Warszawska dzielnica Bródno była w ostatnim czasie areną kilku poważnych pożarów, które wymagały pilnych interwencji służb ratunkowych. Od niszczycielskiego ognia w bloku mieszkalnym, przez akcje gaśnicze w pustostanach, po dramatyczne zdarzenia z podejrzeniem próby zabójstwa - strażacy i policja wielokrotnie stawali w obliczu wyzwań, chroniąc mieszkańców i mienie.
Nocny pożar w bloku mieszkalnym przy ulicy Chodeckiej
Jednym z najbardziej dramatycznych zdarzeń był nocny pożar w warszawskim wieżowcu na Bródnie. Zgłoszenie o dramatycznym pożarze w bloku, na szóstym piętrze przy ul. Chodeckiej 6 na Bródnie, służby odebrały około godziny 2.00 w nocy z piątku na sobotę, z 21 na 22 marca 2026 roku. Ogień, który pojawił się w mieszkaniu, szybko spowodował, że wystarczyła pojedyncza iskra, aby w jednej chwili rodzina straciła dorobek całego życia. Najpewniej w wyniku awarii instalacji elektrycznej doszło do niszczycielskiego pożaru. Służby podają, że najpewniejszą przyczyną tego tragicznego pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.

Do walki z żywiołem przystąpiło aż sześć zastępów straży pożarnej. Gęsty, trujący dym wypełnił klatkę schodową, co utrudniało akcję ratunkową. Kiedy służby przybyły na miejsce, okazało się, że czteroosobowa rodzina, której mieszkanie płonęło, zdążyła się ewakuować samodzielnie. Mł. asp. Jakub Filipiak z biura prasowego warszawskiej policji informował w rozmowie z "Faktem", że konieczna była pomoc innym lokatorom. Z lokalu objętego pożarem strażacy ewakuowali cztery osoby, a zgodnie z informacjami podanymi przez "Fakt", z mieszkania ewakuowana została czteroosobowa rodzina. Łącznie z całego wieżowca wyprowadzono w sumie 35 osób. Na całe szczęście ani jednej nie stała się najmniejsza krzywda fizyczna. Niestety, w pożarze poszkodowana została nie tylko rodzina, której mieszkanie uległo spaleniu i straciła dorobek, ale i ludzie mieszkający bezpośrednio pod nimi. Obie rodziny zostały przewiezione do lokali zastępczych. Dokładne przyczyny pożaru zbada biegły z zakresu pożarnictwa.
Pożary pustostanów: Interwencje na Bródnie
Pożar opuszczonego budynku przy ulicy Budowlanej
Inny incydent miał miejsce około godziny 13 przy ulicy Budowlanej, w rejonie Odrowąża na Bródnie, gdzie doszło do pożaru opuszczonego budynku. Po dojeździe pierwszych zastępów, ogniem objęty był pustostan - płonęło wnętrze oraz dach. Strażacy podali dwa prądy wody w natarciu, jednak ogień przedostał się w trudno dostępne przestrzenie konstrukcji dachowej. Po opanowaniu pożaru strażacy dokładnie przeszukali wszystkie pomieszczenia. Nikogo nie znaleziono.

Dramat na Staniewickiej: Podejrzenie próby zabójstwa
Szczególnie niepokojące zdarzenie miało miejsce w czwartek (20 czerwca) wieczorem. Około godziny 21.41 służby otrzymały zgłoszenie o pożarze opuszczonych budynków przy ul. Staniewickiej 7. Około godziny 23 strażacy dostali wezwanie w sprawie pożaru opuszczonych budynków przy Staniewickiej. Na miejsce przybyło 8 pojazdów straży pożarnej i policyjny radiowóz. Budynek był już cały objęty ogniem. Wkrótce akcja przybrała nieoczekiwany obrót.

Wewnątrz opuszczonej hali znajdował się człowiek. Służby zastały na miejscu bezdomnego, który w chwili pożaru przebywał w pustostanie. Ofiara cudem przeżyła, uciekając przed ogniem i wybiegając z palącego się budynku w ostatniej chwili. Jak nieoficjalnie ustalił reporter „Super Expressu”, mogło dojść do celowego podpalenia i próby zabójstwa. W rozmowie z policjantami bezdomny miał wyznać, że za pożar odpowiada dwóch mężczyzn, których policjanci zatrzymali niedługo później. Twierdził, że próbowali go zamordować. Policja na razie nie udziela szczegółowych informacji. W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn. Pozostają do dyspozycji policji w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Materiały dotyczące sprawy zostały przekazane prokuraturze, która będzie podejmowała dalsze decyzje. Na miejscu obecnych było również kilka patroli policji oraz zespół ratownictwa medycznego.