Ogromny pożar lasu w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie

W miniony wtorek 5 maja, około godz. 15, w miejscowości Kozaki w powiecie biłgorajskim wybuchł ogromny pożar lasu, którego początkowo nie udało się opanować. Ogień objął tereny Nadleśnictwa Józefów w gminie Łukowa, trawiąc las na obszarze Puszczy Solskiej.

Mapa zasięgu pożaru w Puszczy Solskiej

Skala i zasięg żywiołu

Zgodnie z pierwszymi szacunkami, które w środę rano przekazał starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, zniszczeniu uległo już na pewno ponad 100 hektarów lasu, a pożar wciąż nie został ugaszony. Kamil Onoszko z Nadleśnictwa Giżycko, w oparciu o dane satelitarne, przygotował mapy, na których widać płonące tereny, a oznaczony na nich zasięg pożaru wynosi 480 hektarów. Dym jest tak wielki, że widać go nawet na zdjęciach satelitarnych z kosmosu. Kpt. z "Faktu" przekazał, że to pożar wierzchołkowy, rozprzestrzeniający się po koronach drzew, co czyni go trudnym do opanowania.

Zdjęcie satelitarne dymu nad Puszczą Solską

Trudności w walce z ogniem

Walka z ogniem jest niezwykle trudna. Na Lubelszczyźnie obowiązuje obecnie najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach. Jak podkreślił starosta biłgorajski, pożar rozprzestrzenia się szybko z powodu suchej ściółki i trudno go zatrzymać. Akcję komplikuje również fakt, że teren jest trudnodostępny, a silny wiatr skutecznie utrudnia służbom prowadzenie naziemnej akcji gaśniczej. Sytuacja jest w tej chwili pod kontrolą, ale wszystko w dużej mierze zależy od pogody - zmiana kierunku wiatru może wywołać kolejny problem.

Płonący las z suchą ściółką

Akcja gaśnicza i zaangażowane siły

Od wielu godzin setki strażaków prowadzą dramatyczny bój ze stale rozprzestrzeniającym się żywiołem. Obecnie na miejscu działa około 400 strażaków oraz jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej. Media informowały, że na miejscu pożaru pracowało około 300 strażaków i 70 pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Po godzinie 22 zadysponowano dodatkowe siły i środki. W środę rano komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek poinformował, że na ten moment podmieniano ratowników, którzy pracowali całą noc i poprzedni dzień. Na miejscu znajdowało się 48 zastępów, a na godzinę 8 miało dojechać kolejne 58. Były to zastępy z województwa lubelskiego, kompania gaśnicza z województwa małopolskiego oraz moduł GFF (specjalistyczna jednostka Państwowej Straży Pożarnej przeznaczona do gaszenia pożarów lasów z ziemi) z województwa podkarpackiego.

Wsparcie z powietrza jest kluczowe, zwłaszcza na trudno dostępnych terenach. Do akcji rozdysponowano dwa policyjne śmigłowce Black Hawk, które już latają nad zagrożonym terenem. Ich pomoc jest bardzo pożądana przez strażaków, ponieważ każdorazowo śmigłowiec może zabrać do 3 tys. litrów wody. Nadbryg. Wojciech Kruczek dodał, że dwa śmigłowce - Black Hawk oraz śmigłowiec z Lasów Państwowych - już leciały na miejsce zdarzenia, a dwa pozostałe, wraz z dwoma Dromaderami, miały dołączyć w późniejszym czasie.

Policyjny Black Hawk pomógł strażakom w akcji gaszenia pożaru łąk w Biebrzańskim Parku Narodowym

Tragiczna katastrofa samolotu gaśniczego

Podczas akcji gaśniczej w Nadleśnictwie Józefów doszło do tragicznego wypadku. Wcześniej w gaszeniu pożaru brał udział samolot gaśniczy Dromader, który uległ katastrofie w pobliżu miejscowości Kozaki. Niestety, pilot maszyny, doświadczony i wysoko wykwalifikowany lotnik, zginął na miejscu. Jego śmierć potwierdził minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, który złożył kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego.

Pojawiły się już pierwsze informacje z prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy Dromadera. Trwają oględziny miejsca upadku samolotu. Według nieoficjalnych informacji, które podaje RMF FM, przyczyną wypadku były złe warunki atmosferyczne, a do rozbicia maszyny doszło podczas ostatniej fazy lotu. W sieci znajduje się również prawdopodobne nagranie z momentu katastrofy.

Wrak samolotu gaśniczego Dromader

Zagrożenia dla środowiska i mieszkańców

Pożar dotknął część Puszczy Solskiej, w której znajdują się rezerwaty, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000 oraz tereny objęte ochroną gatunkową. Starosta Szarlip wyraził nadzieję, że las nie będzie musiał zostać wycięty w całości, ale na pewno w dużym stopniu zostanie posadzony od nowa. Mieszkańcy trzech gmin: Łukowa, Józefowa i Aleksandrowa otrzymali specjalny alert RCB, związany z ogromnym pożarem lasu. Służby apelują w nim o pozostanie w domach, zamknięcie drzwi i wyłączenie wentylacji nawiewnej, ograniczenie przebywania na otwartym powietrzu oraz przygotowanie się do ewentualnej ewakuacji.

Z powodu dynamicznie rozwijającego się żywiołu około godziny 15:30 zamknięto drogę wojewódzką nr 849, kierując ruch na objazdy przez Aleksandrów, Łukową i Księżpol. Droga wojewódzka numer 849, przebiegająca przez Kozaki, pozostaje całkowicie zablokowana. Obowiązuje objazd: od strony Józefowa na Aleksandrów, a od Obszy przez Łukową i Księżpol na drogę wojewódzką numer 835.

Zniszczony pożarem las w Puszczy Solskiej

Komentarze i bieżąca sytuacja

W środę podczas porannego briefingu prasowego minister Marcin Kierwiński przekazał, że nadal są zarzewia ognia, które znajdują się w trudnych terenach bagnistych. Zapowiedział wejście do akcji pierwszego śmigłowca, od którego działań będą uzależniane dalsze kroki. Minister podkreślił, że sytuacja jest poważna, a najbliższe godziny pokażą tendencję rozwoju pożaru. Wyraził nadzieję, że wprowadzenie śmigłowców pozwoli ostatecznie powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia, choć jednocześnie zwrócił uwagę na prognozy pogody, które przewidują nieznaczną zmianę kierunku wiatru, co również może utrudniać akcję gaśniczą.

Komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek dodał, że kluczowym elementem działań z ziemi jest przebudowa linii gaśniczych na kolejny, bardzo trudno dostępny teren. Minister klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska zapewniła, że służby leśne prowadzą poranny ogląd sytuacji z powietrza oraz analitykę, którą następnie udostępnią straży pożarnej. Potwierdziła, że sprzęt ministerstwa jest już w gotowości i częściowo w drodze, aby wspierać akcję z powietrza.

tags: #ogromny #pozar #w #lublinie