Opuszczona Dawna Komenda PSP w Śremie: Konflikt Urbexu i Bezpieczeństwa OSP

Dawna komenda Państwowej Straży Pożarnej w Śremie to gratka dla miłośników eksploracji opuszczonych i porzuconych miejsc w infrastrukturze miejskiej. Obiekt ten od wielu lat stoi pusty, ale w jednej z jego części mieści się wozownia i pomieszczenia zajmowane przez Ochotniczą Straż Pożarną w Śremie.

Opuszczony budynek dawnej komendy PSP w Śremie z zewnątrz

Problemy z bezpieczeństwem i włamania

Grabieżcy dostali się do pomieszczeń ochotników przez nieczynną i nieużywaną strażnicę po PSP Śrem. Ochotnicy postanowili się zabezpieczyć na przyszłość. Wszelkie drzwi łączące dawne PSP z OSP zostały zamknięte, a niektóre nawet zamurowane. Jednak jak to mówi stare porzekadło - dla chcącego nic trudnego - i ta przeszkoda została pokonana.

Ostatnią linią ochrony był monitoring, który został zainstalowany. To właśnie ten monitoring w ostatnim czasie zarejestrował działania, które strażacy określają jako próbę włamania do remizy. OSP Śrem nie udostępniło nagrania w sieci, które zarejestrował monitoring. Opublikowano tylko jeden kadr, na którym widać dwie postacie ubrane w strój moro, z czołówkami i plecakami.

Urbexowcy czy złodzieje?

Właśnie te czołówki mogą sugerować, że nie muszą być to złodzieje, ale pasjonaci urbexu. Może rzeczywiście te dwie osoby uchwycone przez monitoring chciały okraść ochotników ze sprzętu, który służy do ratowania mienia i zdrowia. Wtedy, rzecz jasna, powinna ich spotkać surowa kara.

Popularność i nadzór obiektu

Co do samej eksploracji dawnej komendy po śremskich strażakach, obiekt ten zyskuje na popularności, i to pomimo faktu, że jest stale pod nadzorem ochrony, a także działania w nim przeprowadzają policjanci i komandosi z pododdziałów AT.

Z zewnątrz całość nie wyróżnia się niczym szczególnym - wygląda jak każdy inny opuszczony budynek, który nadgryzany jest przez ząb czasu.

Tajemnicze wraki samochodów na placu

Pytanie jest jak najbardziej zasadne, gdyż na wewnętrznym placu opuszczonej komendy znajdują się… wraki samochodów. Zdjęcia udostępnione w sieci wywołały lawinę pytań i oskarżeń o bezprawne wykorzystanie terenu po dawnej strażnicy.

Sprawdzono u zarządcy obiektu, gminnej spółki ŚTBS, czy jest mu wiadomo, że na wewnętrznym placu po PSP znajdują się wraki aut dostawczych i ciężarowych. Zarządca przytaknął, oznajmiając, że ma taką wiedzę. "Oczywiście, wiemy o tym, że taka sytuacja ma miejsce."

Zdjęcie wraków samochodów na wewnętrznym placu dawnej komendy PSP w Śremie

Dewastacja i zgłoszenia na policję

Kwestia dewastacji budynku również nie jest obca prezesowi Małaszniakowi. Tłumaczy on, że chociaż budynek jest zamknięty i ogrodzony, a konstrukcja oznaczona tablicami informacyjnymi, że może on grozić zawaleniem, zdarzają się sytuacje, w których osoby postronne dostają się do wnętrza budynku i powodują uszkodzenia mienia, śmiecą, dewastują obiekt. Wszystkie takie sygnały wtargnięcia do dawnej strażnicy są ponadto zgłaszane do śremskiej policji.

Plany zagospodarowania i obecny status

W 2021 roku podjęto decyzję, która przekreśliła dalsze istnienie dawnej KP PSP w Śremie. Radni jednogłośnie przyjęli projekt uchwały w sprawie sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu po dawnej siedzibie strażaków PSP przy ul. Farnej.

Koncept ożywienia starej części miasta zakładał wybudowanie na terenie po dawnej strażnicy i przyległym do niego terenie ŚTBS aż 11 budynków mieszkalnych. Najbardziej okazały miał być ten pierwszy, właśnie po strażakach. Plan zakładał adaptację dawnej strażnicy na cele mieszkaniowe.

Od tego czasu jednak niewiele się zmieniło. Budynek strażnicy jak stał, tak stoi. Strażnica nie została jeszcze przekazana we własność gminy, pozostaje w zasobach Krajowego Zasobu Nieruchomości.

tags: #opuszczone #remizy #osp #kolo #sremu