Osiedle Manhattan w Gorzowie Wielkopolskim: Charakterystyka, Infrastruktura i Kontrowersje

Osiedle Manhattan to jedna z północnych części Górczyna, największej północnej dzielnicy gorzowskiej aglomeracji. Osiedle powstawało wraz z rozwojem dzielnicy od lat 80. XX wieku. Wybierając mieszkanie w tej lokalizacji, stawia się na spokój z jednoczesnym łatwym dostępem do rozbudowanej bazy handlowo-usługowej.

Widok ogólny osiedla Manhattan w Gorzowie Wielkopolskim

Infrastruktura i Udogodnienia

Na osiedlu Manhattan znajduje się szeroka gama supermarketów i dyskontów. W 2015 roku oddano do użytku galerię handlową „Manhattan” z kinem „Cinema 3D”, która jest usytuowana przy ulicy Kombatantów. Przy tej samej ulicy stoi dwunastokondygnacyjny budynek „Watral”, w którym - obok siedzib firm - zlokalizowany jest basen oraz restauracja „Jawa”.

Na osiedlu funkcjonuje wiele przedszkoli i szkół. Działa również Filia nr 1 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zbigniewa Herberta. Niedaleko stąd znajdują się ważne placówki medyczne, takie jak szpital wojewódzki oraz centra medyczne „LUX MED” i „Medi-Raj”.

Miłośników spacerów i zieleni zaledwie krok dzieli od 8,5-hektarowego Parku Górczyńskiego, gdzie znajduje się m.in. siłownia plenerowa. Do osiedla przylega gmina Kłodawa, o walorach której słyszał każdy mieszkaniec Gorzowa. To świetna alternatywa dla amatorów spacerów i sportów, którzy w urokliwej gminie będą wciąż odkrywać nowe przestrzenie. Rozwinięta infrastruktura turystyczna oraz bogactwo flory i fauny sprawiają, że Kłodawa jest najchętniej wybierana na miejsce odpoczynku.

Okolica słynie ze świetnie rozwiniętej infrastruktury drogowej, dzięki czemu unika się uporczywego stania w korkach. Komunikacja miejska też jest bardzo dobrze rozwinięta - kursuje tu kilka linii autobusowych oraz tramwaje.

Mapa infrastruktury i punktów usługowych na osiedlu Manhattan

Interwencja służb ratunkowych na Placu Jana Pawła II

W poniedziałek 11 listopada przed godziną 9:00 przy ul. Plac Jana Pawła II doszło do nieszczęśliwego wypadku. W jednym z mieszkań dwie osoby, w tym 7-letnie dziecko, zostały poparzone podczas dolewania paliwa do biokominka. Na miejsce zostały wysłane cztery zastępy straży pożarnej oraz pogotowie. Obie osoby poszkodowane zostały zabrane przez pogotowie do szpitala.

Wóz strażacki na tle miejsca interwencji

Kontrowersje wokół planowanej zabudowy osiedla

Mieszkańcy i przedsiębiorcy z gorzowskiego Manhattanu obawiają się, że jeden z ostatnich zielonych terenów na osiedlu zostanie zabudowany blokami. W związku z tym do urzędu miasta wystosowali już kilkaset wniosków. W piątek 20 lutego w Gorzowie zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące planu ogólnego - dokumentu, który ma określać, w jakich częściach miasta będą mogły powstać parki, drogi czy osiedla mieszkaniowe.

Protesty mieszkańców i przedsiębiorców

Konsultacje trwały miesiąc, w ich trakcie mieszkańcy oraz przedsiębiorcy z części gorzowskiego Manhattanu dowiedzieli się, jak może zmienić się ich okolica, a konkretnie teren pomiędzy ul. Bora-Komorowskiego a ul. Popławskiego. Bliżej skrzyżowania z ul. Szarych Szeregów jest na nim sporo niezagospodarowanej zieleni, bliżej ul. Fieldorfa-Nila są jeszcze ogródki działkowe. W środkowej części znajduje się natomiast parking, myjnia i „ryneczek”, jak mówi się o miejscu, gdzie w pawilonach jest ponad dwadzieścia punktów handlowo-usługowych.

Właśnie w tym miejscu - pośród kiosków, piekarni, masarni, warzywniaka czy punktu naprawy rowerów - mieszkańcy i przedsiębiorcy spotkali się, aby wyrazić swój sprzeciw. Rafał Raczkowski, przedsiębiorca, stwierdza: „Protestujemy przeciwko temu, że chcą tu wybudować bloki”. Do nagłośnienia tematu zachęcił go m.in. protest mieszkańców ul. Wróblewskiego 19, którzy sprzeciwiają się budowie bloku przed swoimi oknami.

O pomyśle na bloki mieszkańcy i przedsiębiorcy dowiedzieli się z konsultowanego projektu planu ogólnego. W studium przestrzennym jest mowa, że cała ziemia między Bora-Komorowskiego a Walczaka to teren pod budownictwo mieszkaniowe. Jest to jednak zapis bez szczegółów, gdyż w całej tej części Manhattanu znajduje się jeszcze przedszkole czy Biedronka. W projekcie planu ogólnego są już jednak konkretne zapisy: przedszkole i market zostały wydzielone na strefę usługową, z kolei tam, gdzie dziś jest „ryneczek” czy myjnia, ma być strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową. Mogłyby tu stanąć bloki do 21 metrów wysokości.

„To ostatnie miejsce na największym osiedlu w Gorzowie, które zostanie zabudowane” - mówi pan Rafał. Protestujący argumentują za zachowaniem tego miejsca. Anna Szostak, kolejna z protestujących, podkreśla: „Wszędzie budują się markety, molochy handlowe. A tu zostali mali przedsiębiorcy. Tu jest warzywniak, piekarenka. Tego chcą ludzi pozbawić”. Justyna Kramczyńska, przedsiębiorca, dodaje: „Tu przychodzą i przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy okolicy, ale też spoza miasta, z Chwalęcic, Zdroiska”.

Katarzyna Krawczyk, mieszkająca w jednym z pobliskich bloków od 1982 roku, wspomina zmiany, jakie zaszły na tym terenie: „Na początku było tu pole. Pamiętam, jak jeszcze rzepak tutaj rósł. Później zabrali nam tu jedno boisko, drugie, teren zielony. A teraz i to chcą nam zabrać”. Rafał Raczkowski nawiązuje do sytuacji mieszkańców Wróblewskiego 19, mówiąc: „Spółdzielnia poparła mieszkańców, bo tam ktoś chce budować blok na prywatnym terenie. A tutaj? Tutaj jest ich ziemia, więc my spółdzielni nie interesujemy”.

Zdjęcie protestujących mieszkańców i przedsiębiorców na osiedlu Manhattan

Plany spółdzielni mieszkaniowej

Chęć budowy bloków w tej części Manhattanu potwierdza Marcin Michalski, wiceprezes spółdzielni mieszkaniowej Górczyn, który mówi: „Tak, to prawda. Taki zamiar mamy od lat”. Bloki miałyby zajmować cały teren pomiędzy Popławskiego a Bora-Komorowskiego. Miałoby być ich sześć, a ich okna miałyby wychodzić na południe i północ (a więc w stronę Szarych Szeregów i Fieldorfa-Nila). Plany spółdzielni zakładały budowę nawet bloków 13-kondygnacyjnych. Jeśli jednak - jak zakłada projekt planu ogólnego - budynki nie będą mogły być wyższe niż 21 metrów, ich budowa może stanąć pod znakiem zapytania, ponieważ stawianie ich może okazać się dla spółdzielni nieopłacalne.

Jeśli spółdzielnia zdecyduje się na budowę bloków - teren należy do miasta, ale jest w wieczystym użytkowaniu przez spółdzielnię - pierwszy z budynków miałby stanąć do 2032 roku (budowa mogłaby się rozpocząć w 2030). Wcześniej trzeba byłoby linię wysokiego napięcia, która biegnie nad terenem, poprowadzić w ziemi. Spółdzielnia już prowadzi rozmowy z Eneą w tej sprawie.

Czy jednak bloki będą mogły powstać, pokaże plan ogólny. Na razie mieszkańcy i przedsiębiorcy z Manhattanu - w liczbie kilkuset - złożyli swoje uwagi do dokumentu. „Liczymy, że władze miasta będą liczyły się z mieszkańcami, swoimi wyborcami” - mówi R. Raczkowski. Swoje uwagi do dokumentu zamierza wnieść także spółdzielnia. Przyjęcie planu ogólnego planowane jest na kwiecień.

Nowy Jork, Manhattan: tragiczne konsekwencje zawalenia się dwóch budynków

tags: #osiedle #manhattan #gorzow #wlkp #osp