W czwartek, 18 kwietnia 2024 roku, doszło do groźnego pożaru stadniny koni oraz bazy hotelowej w miejscowości Bronków koło Krosna Odrzańskiego, w gminie Bobrowice, województwie lubuskim. Zdarzenie to uruchomiło szeroko zakrojoną akcję ratowniczo-gaśniczą, w której kluczową rolę odegrały zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i lokalne Ochotnicze Straże Pożarne.

Wybuch pożaru i początkowe działania
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Krośnie Odrzańskim w czwartkowy poranek, około godziny 8:30. Początkowo do akcji wysłano zastępy z krośnieńskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz pobliskie jednostki OSP. W chwili dojazdu pierwszego samochodu gaśniczego z OSP Bobrowice budynek był już niemal całkowicie objęty ogniem, co świadczyło o szybkim rozprzestrzenianiu się żywiołu.
Dym nad budynkiem stajni dostrzeżono po godzinie 8:00. Świadek zdarzenia relacjonował: "Najpierw wywaliło korki i po chwili zauważyłem dym. Wypuściłem konie, a gdy otworzyłem drzwi od jednego z pokoi, to było już czarno od dymu."
Ewakuacja osób i zwierząt
Jeszcze przed przybyciem strażaków, właściciel stadniny podjął heroiczne działania, ewakuując wszystkich gości hotelowych oraz przebywające w boksach konie w bezpieczne miejsce. Z budynku objętego pożarem wyprowadzono blisko 20 koni oraz dwie osoby, które przebywały w hoteliku. Spłonął również dom, w którym mieszkały trzy osoby, w tym 4-letnia dziewczynka. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji, nikomu nic się nie stało.
Jak relacjonował jeden z poszkodowanych właścicieli: "Jesteśmy tak, jak stoimy. Partnerka wyszła w szlafroku. Mamy gdzie mieszkać, ale musimy się ubrać. Buty pożyczyłem od kolegi. Jutro będziemy myśleli, jak dalej działać. Najgorsze jest to, że spłonęło moje miejsce pracy."
Skala akcji gaśniczej
Wraz z rozprzestrzenianiem się ognia, na miejsce działań sukcesywnie przybywały kolejne samochody ratownicze straży pożarnej. "Do walki z ogniem dojechało 60 strażaków" - poinformował rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim, mł. bryg. Arkadiusz Kaniak. Łącznie w akcji gaśniczej brało udział 17 zastępów straży pożarnej zawodowej oraz jednostek OSP.
Strażacy walczyli z ogniem przez wiele godzin, nie tylko gasząc płonące obiekty, ale także broniąc przed żywiołem sąsiadujące budynki. Po około 1 godzinie i 15 minutach od zgłoszenia strażakom udało się opanować rozprzestrzenianie ognia. Nastąpiła wówczas faza systematycznego dogaszania pożaru, które zakończyły się 18 kwietnia 2024 roku o godzinie 21:25.
Wsparcie dronowe
W akcji gaśniczej wykorzystano również nowoczesne technologie. Do Bronkowa przyjechała grupa dronowa PSP ze Słubic oraz z OSP Strużka. Oba bezzałogowe statki powietrzne, wyposażone w kamery termowizyjne i podczerwieni, pozwoliły ratownikom na precyzyjne monitorowanie sytuacji z wysokości oraz dokładne lokalizowanie ognisk pożaru, co było kluczowe podczas dogaszania pogorzeliska.

Obecność dowództwa
Na miejscu pożaru obecny był p.o. Zastępcy Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Bartłomiej Mądry wraz z grupą operacyjną, a także Komendant Powiatowy PSP w Krośnie Odrzańskim bryg. Janusz Drozd, nadzorujący przebieg działań.
Straty i przyczyny pożaru
Skutki pożaru okazały się bardzo poważne. "Straty są bardzo duże. Praktycznie cały dach runął do środka" - poinformował mł. bryg. Arkadiusz Kaniak. W trakcie akcji gaśniczej dach obiektu całkowicie zawalił się do środka. Spłonęły stadnina koni, hotel oraz dom mieszkalny. Pozostałe budynki udało się obronić przed żywiołem.
Oficjalna przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Przyczynę zdarzenia ustala policja we współpracy z biegłym z zakresu pożarnictwa.