W nocy z 12 na 13 lipca 2024 roku doszło do tragicznego pożaru w zakładzie produkcyjnym firmy Aksam Sp. z o.o., Sp. k., producenta popularnych Paluszków Beskidzkich, zlokalizowanym przy ulicy Osieckiej w Malcu (powiat oświęcimski).

Pożar i akcja gaśnicza w Malcu
O godzinie 02:51 służby zostały zaalarmowane do pożaru w zakładzie przetwórstwa spożywczego. Ogień szybko objął dwie hale produkcyjne. Jeszcze przed przybyciem strażaków, około stu pracowników zostało bezpiecznie ewakuowanych, dzięki czemu nikt nie został poszkodowany w zdarzeniu. Dach jednej z hal zawalił się całkowicie, a drugiej - częściowo, co spowodowało zniszczenie niemal połowy mocy produkcyjnych firmy, obejmujące około 10 tys. m kw. powierzchni.
W pierwszej fazie akcji gaśniczej zbudowano zasilanie wodne od zbiornika przeciwpożarowego, a natarcie prowadzono na czterech odcinkach bojowych. Zastęp z dronami wykonał rozpoznanie, co ułatwiło koordynację i dowodzenie. Akcja gaśnicza trwała łącznie około 40 godzin, angażując ponad 200 strażaków i około stu zastępów straży pożarnej, zarówno zawodowej, jak i ochotniczej (w kulminacyjnym momencie 4 zastępy OSP Kęty, czyli 24 strażaków OSP Kęty, działały przez 26 godzin i 33 minuty).
Przyczyny pożaru
Jak wynika z opinii biegłego z zakresu pożarnictwa, policyjne dochodzenie dobiegło końca. Stwierdzono, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej na skutek wyładowania atmosferycznego, czyli uderzenia pioruna, co potwierdziło początkowe przypuszczenia firmy Aksam.
Aksam w obliczu kryzysu: Priorytet - pracownicy
Mimo ogromnych strat materialnych, zarząd firmy Aksam, na czele z prezesem Adamem Klęczarem, podjął natychmiastową i przełomową decyzję: nie zwolni żadnego z 600 pracowników. Zamiast tego wprowadzono rotacyjny system pracy, w którym załoga pracuje w systemie dwutygodniowym, otrzymując jednak pełne wynagrodzenie. Firma zapewniła, że jej filozofią zawsze był "CZŁOWIEK". Ta decyzja świadczy o głębokim zaangażowaniu firmy w dobrobyt swoich pracowników i odpowiedzialności społecznej (CSR).
Co więcej, zapowiedziano, że w bieżącym roku płace pracowników wzrosną o około 10%. Wiceprezes Artur Klęczar podkreślił, że firmę stać na to, aby wynagrodzenia rosły wraz z jej rozwojem.
Komunikat po tragicznym pożarze w Szymbarku
Fala solidarności i wzmocnienie marki
Decyzja firmy Aksam wywołała ogromną falę wsparcia i entuzjazmu w mediach społecznościowych i całym kraju. Opinia publiczna, branża, politycy (w tym były premier Mateusz Morawiecki, który opublikował nagranie z apelem o wsparcie) oraz celebryci aktywnie zachęcali do zakupu produktów firmy, by w ten sposób wspomóc ją w trudnym okresie. Polacy masowo ruszyli do sklepów, a Paluszki Beskidzkie błyskawicznie znikały z półek.
To społeczne wsparcie nie tylko pomogło firmie przetrwać, ale również znacząco wzmocniło jej wizerunek, budując markę postrzeganą jako ciepłą, bliską i ludzką. W ciągu miesiąca od pożaru (od 13 lipca do 13 sierpnia 2024 r.) firma Aksam odnotowała blisko 2,5 tys. publikacji w internecie, które dotarły do 56,4 mln odbiorców. To pokazało, że w obliczu kryzysu firma zyskała ogromny kapitał zaufania i lojalności konsumentów, co sam Artur Klęczar określił jako "strzał w dziesiątkę", mimo że nie był to zabieg marketingowy.

Odbudowa fabryki i plany na przyszłość
Firma Aksam podjęła natychmiastowe działania w kierunku odbudowy. Już w połowie sierpnia, miesiąc po pożarze, dzięki ciężkiej pracy i wsparciu partnerów, udało się uruchomić produkcję w jednej z hal, przywracając 50% mocy produkcyjnych. Planowana jest gruntowna modernizacja i odbudowa zakładu w ekspresowym tempie i nowoczesnej odsłonie.
- W marcu 2025 roku Aksam uruchomi pierwszy etap odbudowy, obejmujący około 2 tys. m kw. hali produkcyjnej.
- Łącznie w 2024 roku firma planuje odbudować halę i zaplecze socjalne o łącznej powierzchni 14 tys. m kw.
- Do końca 2026 roku zakład ma być całkowicie odbudowany i zmodernizowany, co pozwoli na podwojenie mocy produkcyjnych z 20 tys. ton do około 40 tys. ton przekąsek rocznie. Nowy zakład będzie bardziej ekonomiczny i energooszczędny.
Łączny koszt inwestycji w odbudowę i nowe moce produkcyjne szacowany jest na 180 mln zł (160 mln zł w 2024 r. i 20 mln zł na halę magazynową w 2026 r.). Finansowanie ma pochodzić z zysku wypracowanego w 2024 roku oraz z ubezpieczenia, z którego firma otrzyma około 60 mln zł.
W perspektywie długoterminowej, firma Aksam, oprócz odbudowy, skupia się na eksporcie i potencjalnym wejściu w nowe kategorie produktów, być może poprzez akwizycje. Obecnie eksport stanowi 50% sprzedaży, realizowany jest pod markami własnymi dla sieci zagranicznych oraz pod marką eksportową Soleo (główni odbiorcy to RPA, Niemcy, Włochy). W 2024 roku RPA było największym zagranicznym odbiorcą produktów Soleo, gdzie trafiło ponad 4,4 mln opakowań.
Wyniki finansowe i pozycja rynkowa Paluszków Beskidzkich
Firma Aksam, mimo trudności związanych z pożarem, zakończyła 2024 rok z przychodami ze sprzedaży na poziomie około 210 mln zł (przy założeniu 250 mln zł bez pożaru) i sprzedażą około 18 tys. ton słonych przekąsek (94 mln opakowań). W 2023 roku firma wypracowała 240 mln zł przychodów i 53,4 mln zł zysku netto, co zapewniło jej spory bufor bezpieczeństwa w obliczu tragedii.
Rynek przekąsek słonych w Polsce szacowany jest na około 7,9 mld zł, z czego paluszki i przekąski wypiekane stanowią około 12% (wartość kategorii paluszków to około 500 mln zł). Przed pożarem Aksam odpowiadał za ponad jedną trzecią rynku paluszków w Polsce i, co istotne, zdołał utrzymać te udziały na tym samym poziomie po pożarze. Głównymi konkurentami na polskim rynku są niemiecka firma Lorenz (z marką Lajkonik) oraz producenci marek własnych.
Segment paluszków i słonych przekąsek wypiekanych jest uważany za odporny na kryzysy, stanowiąc "małą przyjemność zawsze dostępną cenowo". W 2024 roku Aksam sprzedał o około 800 kg mniej swoich Paluszków Beskidzkich serowo-cebulowych, co stanowiło spadek odpowiadający zmniejszeniu się całego rynku w tej kategorii. Ten produkt, stanowiący wcześniej jedną piątą sprzedaży i produkowany w ilości około 10 ton na dobę, ma powrócić na sklepowe półki pod koniec marca.
Biznesowa racjonalność i odpowiedzialność społeczna
Decyzja zarządu Aksam o niezwalnianiu pracowników, choć oceniana jako niezwykle ludzka, miała również swoją biznesową racjonalność. Jak zauważają eksperci, ponowne zatrudnianie dziesiątek pracowników od nowa mogłoby być kosztowne, a zwolnienia grupowe mogłyby być blokowane przez związki zawodowe. Ponadto, wypracowane w poprzednich latach wysokie zyski (60 mln zł zysku operacyjnego brutto i 53 mln zł zysku netto w 2023 r., co daje około 88 tys. zł czystego zysku na jednego pracownika) zapewniły firmie solidne podstawy finansowe do podjęcia takiej decyzji.
Działania firmy Aksam doskonale wpisują się w standardy ISO 26000 dotyczące odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw, obejmując: zaangażowanie w społeczeństwo, transparentność, minimalizowanie negatywnych skutków, uwzględnianie interesów pracowników i zrównoważony rozwój. Historia fabryki Paluszków Beskidzkich w Malcu stała się przykładem, jak można radzić sobie z kryzysami, stawiając na pierwszym miejscu ludzi i budując lojalność oraz zaufanie poprzez transparentną komunikację i współpracę ze społecznością lokalną.
tags: #paluszki #beskidzkie #pozar