Zimowa aura i śnieg zachęcają do tradycyjnych zabaw, jednak wydarzenia ostatnich lat pokazują, że nieodpowiedzialna organizacja kuligu może mieć bardzo poważne konsekwencje. Przepisy ruchu drogowego jasno określają zasady bezpieczeństwa, których ignorowanie prowadzi do tragicznych w skutkach zdarzeń.

Wypadki podczas Kuligów Ciągniętych przez Pojazdy Mechaniczne
Tragiczny Wypadek w Starym Borowcu (Gmina Grodziec)
W miejscowości Stary Borowiec, w gminie Grodziec, doszło do niebezpiecznego wypadku podczas kuligu, w którym poszkodowane zostały dwie osoby - matka i córka. Do zdarzenia doszło około godziny 13:30.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń służb, 39-letni mężczyzna kierujący ciągnikiem rolniczym ciągnął za pojazdem sanki, na których znajdowały się osoby. W pewnym momencie część sanek odczepiła się od ciągnika, co zmusiło kierowcę do zatrzymania pojazdu. Podczas wysiadania z kabiny, z przyczyn, które obecnie wyjaśniają policjanci, ciągnik cofnął się. W efekcie najechał na sanki znajdujące się bezpośrednio za nim. Na tych sankach siedziały 15-letnia dziewczyna oraz 45-letnia kobieta.
Obie poszkodowane odniosły obrażenia i wymagały natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejsce szybko skierowano służby ratunkowe. Strażacy zabezpieczyli teren zdarzenia oraz udzielili poszkodowanym kwalifikowanej pierwszej pomocy. Ze względu na stan jednej z osób zdecydowano o użyciu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - 15-latka została przetransportowana do szpitala drogą lotniczą. Jej matka trafiła do placówki medycznej karetką pogotowia.
W akcji uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Koninie, a także druhowie z OSP Grodziec i OSP Lądek. Na miejscu pracowali również policjanci, którzy prowadzą czynności mające na celu dokładne ustalenie przebiegu i okoliczności wypadku.

Inne Tragedie na Kuligach
- W miejscowości Bronowice, w gminie Trzebiel, 49-letni mężczyzna zmarł podczas kuligu, który odbywał się na drodze publicznej. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb około godziny 20:30. W sprawie zostali zatrzymani dwaj mężczyźni biorący udział w kuligu wraz z pokrzywdzonym, a śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Żarach. Dokładny przebieg wypadku oraz to, kto kierował quadem, jest przedmiotem ustaleń.
- W miejscowości Grzebowilk (woj. mazowieckie) 25-letni mężczyzna zmarł po uderzeniu w drzewo. Grupa młodych ludzi zorganizowała kulig na drodze leśnej, gdzie do osobowego Nissana podpięto dwa worki wypełnione słomą. W trakcie wykonywania skrętu przez kierującego Nissanem, jeden z mężczyzn puścił worek i uderzył w drzewo. Niestety, pomimo podjętej reanimacji, zarówno przez uczestników kuligu, jak i przez załogę karetki pogotowia, jego życia nie udało się uratować. Kierujący Nissanem został przebadany na zawartość alkoholu, badanie wykazało, że był trzeźwy. Ciało 25-latka zostało przekazane do zakładu medycyny sądowej celem przeprowadzenia sekcji zwłok.
Aspekty Prawne i Apele Służb
Służby po raz kolejny apelują o rozwagę. Choć kuligi kojarzą się z zimową tradycją i dobrą zabawą, ciągnięcie sanek czy innych przedmiotów za pojazdami mechanicznymi jest zabronione przepisami ruchu drogowego. Tego typu „rozrywka” niesie ze sobą ogromne ryzyko - wystarczy chwila nieuwagi, poślizg lub awaria pojazdu, by doszło do tragedii.
Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym, zabrania się ciągnięcia za pojazdem osób na sankach lub innych podobnych urządzeniach. Zakaz ten dotyczy wszystkich pojazdów mechanicznych, w tym również pojazdów wykorzystywanych przez Ochotnicze Straże Pożarne. Państwowa Straż Pożarna przypomina również, że używanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych jest dopuszczalne wyłącznie podczas działań ratowniczych. Informacje o takiej treści trafiły między innymi do Ochotniczych Straży Pożarnych z województwa małopolskiego.
Dozwoloną jego formą jest kulig organizowany w zaprzęgu ciągniętym przez zwierzęta, np. konie, przy zachowaniu wymogów bezpieczeństwa. Zimowy wypoczynek powinien odbywać się wyłącznie w bezpiecznych miejscach, z dala od dróg publicznych i przy zachowaniu zdrowego rozsądku.
Jeśli podczas kuligu dojdzie do wypadku, którego skutkiem będzie ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć, sprawcy grozi do ośmiu lat więzienia.
Sprawdźmy Poradnik Bezpieczeństwa!
Wielki Pożar w Puszczy Solskiej
Puszcza Solska doświadczyła wielkiego pożaru, który objął około 300 hektarów lasu w Nadleśnictwie Józefów. Akcji gaśniczej towarzyszyły gryzący dym, huk silników policyjnych śmigłowców oraz głos syren strażackich.
Mieszkańcy Józefowa z bólem patrzyli w kierunku lasu. Wyrażali żal z powodu zniszczenia puszczy, będącej siedliskiem łosi, saren, rysi i wilków. Podkreślali, że w Puszczy Solskiej znajdują się piękne miejsca, wspaniałe grzyby, a także rzeka i starodrzew. Jest to ceniony obszar wypoczynkowy, o którym mówi się, że ma więcej jodu niż tereny nadmorskie. Lokalna społeczność martwiła się, czy będzie jeszcze po co przyjeżdżać do tego unikalnego miejsca.
