Przebieg zdarzenia
W niedzielę wieczorem w zabytkowym, dziewiętnastowiecznym pałacu w Szczedrzykowicach wybuchł niszczycielski pożar. Ogień pojawił się około godziny 19:23, szybko zajmując dach oraz poddasze budynku, w którym mieściły się pomieszczenia mieszkalne pracowników i wolontariuszy Fundacji Centaurus oraz zwierząt. Mimo bardzo trudnych warunków i problemów z zaopatrzeniem w wodę, strażakom udało się opanować sytuację po czterech i pół godzinie akcji gaśniczej.

Akcja ratunkowa
W działaniach brało udział łącznie 38 ratowników, w tym 9 zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz 7 zastępów Ochotniczej Straży Pożarnej. Straty materialne strażacy oszacowali wstępnie na około 250 tysięcy złotych, jednak rzeczywiste koszty odbudowy mogą być znacznie wyższe ze względu na całkowite zniszczenie górnych kondygnacji i zawalenie się stropów.
Skutki pożaru dla Fundacji Centaurus
Dla Fundacji Centaurus, która we wrześniu zakupiła zrujnowany obiekt za środki z 1 proc. podatku, wydarzenie to jest ogromnym ciosem. Przez ostatnie miesiące grupa pracowników i wolontariuszy pracowała po 20 godzin dziennie, aby stworzyć bezpieczne schronienie dla prawie 200 uratowanych koni, psów i kotów. Pożar zniszczył dorobek ich ciężkiej pracy.
- Zniszczenia mienia: Pracownicy i wolontariusze stracili cały swój dobytek: odzież, dokumenty, pieniądze oraz przedmioty codziennego użytku.
- Straty dla zwierząt: Ogień strawił magazyn leków, suplementy, środki opatrunkowe oraz zapasy karmy dla zwierząt zgromadzone na trzy miesiące.
- Tragiczne straty zwierząt: W pożarze zginęły psy: Lusia, Lalunia oraz Roxy, które przebywały na poddaszu.

Sytuacja po katastrofie
Pałac nie był ubezpieczony, ponieważ ze względu na zły stan techniczny zabytku, firmy ubezpieczeniowe odmawiały współpracy. Obecnie budynek jest niezdatny do użytku, a osoby tam mieszkające zostały bez dachu nad głową. Fundacja apeluje o pilne wsparcie w postaci:
- Funduszy na zakup leków i środków opatrunkowych.
- Materiałów budowlanych niezbędnych do zabezpieczenia obiektu.
- Karmy dla psów i kotów oraz siana i słomy dla koni.
- Odzieży, koców, butów oraz wiaderek.
- Wyposażenia, takiego jak lodówka na leki czy nagrzewnice.
Mimo ogromnej tragedii, pracownicy fundacji kontynuują opiekę nad zwierzętami, korzystając z agregatów prądotwórczych w stajniach, jednak bez wsparcia z zewnątrz dalsze funkcjonowanie ośrodka w Szczedrzykowicach stoi pod znakiem zapytania.
tags: #pgr #szczedrzykowice #pozar