Pijany strażak zatrzymany podczas akcji

W niedzielę, 22 lutego, doszło do niecodziennego incydentu w województwie mazowieckim, gdzie strażak ochotnik został zatrzymany po tym, jak prowadził wóz strażacki mając 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Szczegóły zdarzenia w Tchórznicy Włościańskiej

Przed godziną siódmą rano służby otrzymały zgłoszenie o wypadku drogowym w miejscowości Tchórznica Włościańska, gdzie samochód osobowy wypadł z drogi, uderzając w drzewo. Właśnie wtedy, do akcji wyruszył 31-letni strażak ochotnik z powiatu sokołowskiego, nie zdając sobie sprawy z powagi własnego stanu nietrzeźwości.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia policja nabrała podejrzeń co do stanu trzeźwości druha OSP. Badanie alkomatem wykazało obecność 1,6 promila alkoholu w jego organizmie. W efekcie, strażak został zatrzymany.

Co się dzieje, gdy zostaniesz złapany na jeździe pod wpływem alkoholu?

Dalsze czynności i konsekwencje prawne

Młodszy aspirant Piotr Pokorski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu poinformował, że 31-letni kierowca wozu strażackiego został zatrzymany i przebywa w policyjnych pomieszczeniach, gdzie trzeźwieje. Aneta Szurowska, rzeczniczka prasowa policji w Sokołowie Podlaskim, potwierdziła, że dopiero po wytrzeźwieniu zostaną podjęte dalsze czynności prawne.

W takich przypadkach konsekwencje mogą być bardzo poważne. Prowadzenie pojazdu w stanie 1,5 promila alkoholu jest przestępstwem, za które grozi kara od 3 do 15 lat zakazu prowadzenia pojazdów, grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli te zarzuty się potwierdzą, strażakowi grozi utrata prawa do wykonywania zawodu oraz rutynowe wydalenie ze służby i utrata przywilejów emerytalnych.

Kontrowersje wokół braku wiedzy przełożonych

Mimo że o sprawie pijanego strażaka "huczało" w komendzie, a sam zainteresowany miał opowiadać kolegom o zatrzymaniu prawa jazdy, przełożeni strażaka z PSP Zawiercie, w tym starszy brygadier Artur Łągiewka i zastępca komendanta Łukasz Osikowicz, twierdzili, że nie mieli żadnej oficjalnej informacji o zatrzymaniu funkcjonariusza pod wpływem alkoholu.

Warto wspomnieć o podobnych przypadkach z przeszłości, jak chociażby historia strażaka Dawida S. z PSP Będzin, który utracił prawo jazdy, ale nie powiadomił o tym zwierzchników i dalej pracował jako strażak-kierowca, co doprowadziło do wypadku. Redakcja zadaje pytania o okoliczności zatrzymania i powiadomienie pracodawcy, podkreślając, że strażak Państwowej Straży Pożarnej jest funkcjonariuszem publicznym, co wiąże się z większą odpowiedzialnością.

Tabela: Ranking najbardziej poważanych zawodów w Polsce (2025)

Według sondażu SW Research z 2025 roku, zawód strażaka uplasował się na pierwszym miejscu w rankingu najbardziej poważanych zawodów. Jednakże, redakcja zwraca uwagę na przypadki, które podważają to zaufanie, takie jak rozdawanie piwa w szkole, jazda na zakazie czy jazda po pijanemu, co może wskazywać na potrzebę "przewietrzenia" w szeregach PSP.

Anonimowe zgłoszenia o nepotyzmie i nadużyciach

Po opublikowaniu artykułu, redakcja otrzymała anonimowy list od strażaka lub grupy strażaków, sygnalizujący nepotyzm w komendzie PSP Zawiercie oraz przypadki kolejnych nadużywających alkoholu zawodowych strażaków, którzy są ciągle awansowani i nagradzani. Autor anonimu wspomina również o rzekomym usuwaniu zdjęć z podobnych zdarzeń. Redakcja apeluje o podanie konkretnych szczegółów, aby móc zweryfikować te informacje, podkreślając wagę tajemnicy dziennikarskiej.

tags: #pijany #strazak #wjechal #w #posterunek #policji