Piosenki zainspirowane tragediami: muzyka i teledyski pamięci

Muzyka często staje się nośnikiem pamięci o dramatycznych wydarzeniach, dając wyraz emocjom i będąc hołdem dla ofiar. Niektóre piosenki, inspirowane tragicznymi pożarami, zyskały status kultowych, a ich historie nierozerwalnie związały się z wydarzeniami, które je zainspirowały. Od charytatywnych singli gwiazd po utwory stanowiące pomnik dla lokalnych społeczności i globalne hity rockowe, oto historie kilku takich kompozycji.

"Bridge Over Troubled Water" - hołd dla ofiar Grenfell Tower

Robbie Williams, Emeli Sande, James Blunt, Rita Ora - to tylko niektóre gwiazdy, które zaśpiewały w hołdzie ofiarom pożaru wieżowca Grenfell Tower w Londynie. Artyści wykonali własną aranżację utworu „Bridge Over Troubled Water”, który w oryginale wykonuje duet Simon & Garfunkel. Ta wzruszająca piosenka została po raz pierwszy zagrana na antenach głównych stacji radiowych w środę o godz. 8:00 rano.

Inicjatywa i wykonawcy

Wzruszający teledysk powstał z inicjatywy 57-letniego Simona Cowella, angielskiego łowcy talentów i producenta telewizyjnego. W hołdzie ofiarom pożaru zaśpiewali m.in.:

  • Jessie J
  • Louis Tomlinson
  • Craig David
  • Leona Lewis
  • Paloma Faith
  • Stormzy
  • Robbie Williams
  • Emeli Sande
  • James Blunt
  • Rita Ora
Zbiorowe zdjęcie artystów z nagrania charytatywnego singla

Tragedia Grenfell Tower

Do pożaru wieżowca Grenfell Tower w zachodnim Londynie doszło w środę około godziny 1:00 czasu lokalnego (2:00 czasu polskiego). Ogień pojawił się na trzecim lub czwartym piętrze budynku i błyskawicznie rozprzestrzenił na wyższe kondygnacje. Wiele osób zostało pozbawionych możliwości ucieczki - zdesperowani ludzie skakali z najwyższych pięter lub wysyłali rozpaczliwe wiadomości z prośbą o pomoc.

Simon & Garfunkel - Bridge over Troubled Water (from The Concert in Central Park)

"24.11.94" Golden Life - wspomnienie pożaru w Stoczni Gdańskiej

Golden Life to jeden z zespołów, który w największym stopniu pomagał definiować rockowe brzmienia lat 90. w Polsce. Jednym ze sztandarowych przebojów grupy pochodzących z tamtej dekady - który pozostaje uwielbiany do dziś - jest "24.11.94". Jednak historia piosenki jest naznaczona traumatycznymi przeżyciami nie tylko członków zespołu, ale także fanów. W rozmowie z dziennikarką serwisu RockRadio.pl na ten temat otworzył się wokalista Golden Life - Adam Wolski.

Historia powstania utworu

Ten hit lat 90. powstał po wielkiej tragedii. Miłość do muzyki i występów przed fanami nie została zachwiana przez różne trudne przeżycia, jakich po drodze doświadczyli członkowie kapeli. Wręcz przeciwnie, często były to momenty jednoczące. Tak było także po pożarze w hali Stoczni Gdańskiej, kiedy powstał utwór "24.11.94". Adam Wolski wrócił pamięcią do tych wydarzeń w rozmowie z dziennikarzami. Singiel "24.11.94" ukazał się na rynku nieco ponad 30 lat temu, na początku 1995 roku, i z marszu trafił na szczyt Listy Przebojów Trójki.

Utwór powstał w błyskawicznym tempie, o czym świadczy już sam tytuł piosenki oznaczający datę tragicznego pożaru. Utwór został stworzony w hołdzie ofiarom, ale stało się to z inicjatywy fanów. Adam Wolski wspominał: „Utwór nie powstał dlatego, że nam się urodziła jakaś myśl, tylko dlatego, że młodzi ludzie, których odwiedzaliśmy w szpitalu następnego dnia po pożarze, prosili, byśmy stworzyli piosenkę przypominającą o ofiarach i stanowiącą pomnik. To był ich pomysł. My od razu pomyśleliśmy, żeby w tytule upamiętnić to datą tego koncertu.” Słowa napisała Iwona - żona gitarzysty Jarka, będąca wówczas świeżo upieczoną mamą. Jak wspominał Wolski, kiedy trzymała to dziecię, słowa praktycznie same się jej pisały.

Pożar w Stoczni Gdańskiej

Do wspomnianego dramatu doszło w wyniku podpalenia (sprawcy do dzisiaj nie udało się ustalić) właśnie 24 listopada 1994 r., niedługo po zakończeniu koncertu Golden Life w hali Stoczni Gdańskiej. Pożar pochłonął 7 ofiar śmiertelnych.

Uniwersalny wymiar i emocje

Adam Wolski w wywiadzie podnosił, że "24.11.94" "jest fantastyczne, ale i uniwersalne". Stał się wspomnieniem i pożegnaniem wszystkich osób, które odeszły. Lider Golden Life opowiedział, że kiedyś skontaktowała się z nim matka dwóch synów, którzy zginęli w wypadku samochodowym, prosząc o zagranie tej piosenki na pożegnaniu. Zespół pytano również, czy może zagrać utwór na czyimś pogrzebie.

Adam Wolski przyznał, że "stał się to utwór wszystkich", przez co Golden Life "musiał go grać na każdym koncercie". Z początku było to trudne, bo wspomnienia były żywe - "Przecież żona naszego basisty była poparzona. Tam się rozgrywały dramatyczne sceny". Dopiero po jakimś czasie Adam Wolski zaczął śpiewać ten numer pełnym głosem, bez drżenia. "Wcześniej emocje były zbyt silne" - tłumaczył. Lider kultowej kapeli lat 90. dodał, że m.in. z tych powodów do dzisiaj występuje przeważnie w ciemnych okularach, wskazując, że "niektóre emocje są tak widoczne, że lepiej je ukryć za okularami i niech to zostanie w niedopowiedzeniu, co czuje".

Zdjęcie koncertowe zespołu Golden Life z lat 90.

Pierwsze wykonanie i teledysk

Pierwszy raz Golden Life zagrał "24.11.94" niedługo po pożarze, na charytatywnym koncercie w Gdyni, gdzie zbierano pieniądze właśnie dla osób poszkodowanych w tej tragedii. Były wtedy też relacje ze szpitala. Na scenie zespół wystąpił z aktorami Teatru Muzycznego w Gdyni. Grał też Grzesiu Skawiński. Potem poszła większa akcja, bo Maciej Dejczer wyreżyserował teledysk do utworu.

Simon & Garfunkel - Bridge over Troubled Water (from The Concert in Central Park)

"Smoke on the Water" Deep Purple - legenda z Montreux

Deep Purple, legendarna rockowa formacja, świętuje jubileusz wydania swojego kultowego albumu "Machine Head" z 1972 roku. Z tej okazji, jeden z ich największych hitów, "Smoke on the Water", otrzymał animowany teledysk stworzony przez brytyjskie studio Chiba Film.

Geneza utworu: pożar kasyna w Montreux

Niektóre piosenki mają w sobie coś więcej niż tylko muzykę. Takim utworem jest "Smoke on the Water" grupy Deep Purple. Wokalista zespołu, Ian Gillan, wspominał, jak podczas koncertu Franka Zappy i jego grupy The Mothers of Invention w grudniu 1971 roku, obserwował mężczyznę celującego w sufit kasyna nad Jeziorem Genewskim w Montreux. Dramatyczne wydarzenia tej nocy stały się inspiracją do utworu "Smoke on the Water". Właśnie w tym kasynie, po koncercie Franka Zappy, Deep Purple miało nagrywać nowy album.

Za wywołanie pożaru odpowiedzialny był Zdenek Spicka, człowiek, który uciekł z Czechosłowacji po inwazji wojsk Układu Warszawskiego. To on wystrzelił racę w sufit budynku, co doprowadziło do pożaru. Niestety, mimo identyfikacji przez szwajcarskie gazety, policji nie udało się go aresztować. Katastrofa w Montreux stała się motywem przewodnim "Smoke on the Water", które znalazło się na albumie "Machine Head", wydanym w marcu 1972 roku. Płyta ta została nagrana nie w spalonym kasynie, ale w opustoszałym Grand Hotelu w Montreux.

Historyczne zdjęcie kasyna w Montreux po pożarze

Teledysk po ponad 50 latach

Dopiero po ponad 50 latach, "Smoke on the Water" otrzymało swój teledysk. Za jego stworzenie odpowiadają reżyserzy Dan Gibling i Luke McDonnell z brytyjskiego studia Chiba Film. Jak tłumaczą twórcy, chcieli skupić się na tym, jak zespół był pod presją, by nagrać na czas, po wydarzeniach w kasynie. Z okazji jubileuszu, 29 marca ukaże się "Machine Head: Super Deluxe Edition" - wydanie albumu z dodatkowymi mixami i niepublikowanymi dotąd koncertowymi nagraniami. Wszystko to pokazuje, jak dramatyczne wydarzenia mogą przekształcić się w niezapomnianą muzykę i historię.

Simon & Garfunkel - Bridge over Troubled Water (from The Concert in Central Park)

tags: #piosenka #z #teledsyskiem #o #pozar