Gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) jest gram-dodatnią bakterią, która występuje zarówno w jamie nosowo-gardłowej, jak i na skórze zwierząt i ludzi. Charakterystyczne dla gronkowców jest to, iż łączą się one w grona, stąd też ich nazwa. Bakterie gronkowca występują u co trzeciej osoby - często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że możemy być jej nosicielami.

Czym jest gronkowiec złocisty i jak dochodzi do zakażenia?
U niektórych osób bakteria może pozostać nieuaktywniona, u innych - szczególnie w przypadku osłabionej odporności - może spowodować wiele problemów zdrowotnych. Osłabiony organizm, o słabszej odporności, gorzej walczy z bakterią. Najbardziej na ryzyko uaktywnienia się tego szczepu narażone są osoby z niską odpornością, wśród nich na przykład seniorzy.
Drogi i czynniki zakażenia
Do zakażenia gronkowcem dochodzi w następujący sposób:
- przez kontakt pośredni,
- przez przedmioty codziennego użytku,
- przez kontakty płciowe,
- przez pokarm,
- przez krew,
- przez zainfekowanie przez drugą osobę.
Do zakażenia wystarczające jest nawet niewielkie zranienie, które powoduje, iż do krwi oraz tkanek mogą dostać się bakterie gronkowca. Gronkowiec może dostać się także do wnętrza organizmu podczas zranienia lub ukłucia igłą. Czynnikami wpływającymi na wzrost ryzyka zakażenia gronkowcem są również współistniejące choroby, takie jak cukrzyca czy nowotwory, oraz obecność ciała obcego w tkankach. Najgorsza sytuacja jest wtedy, gdy gronkowiec dostanie się do otwartej rany, powodując zakażenie.
Odporność i warunki rozwoju
Gronkowce, które nie wytwarzają przetrwalników, giną podczas ogrzewania. Jednak w przypadku gronkowca złocistego jest inaczej - wytwarzana przez niego enterotoksyna jest odporna na ogrzewanie, przez co nie jest rozkładana ani w trakcie gotowania, ani w trakcie pieczenia. Temperaturą optymalną do rozwoju gronkowca jest 37° C.
Zatrucia pokarmowe i objawy zakażeń
Różnego rodzaju potrawy, takie jak wędliny, mięsa, sałatki, ciastka czy mleko i jego przetwory, mogą być przyczyną zatruć gronkowcowych. W przypadku przetworów mlecznych stanowią one przyczynę zatruć najczęściej w sytuacji, gdy przeznaczona do zamrożenia mieszanka nie została schłodzona od razu po pasteryzacji, bądź gdy rozmrożone lody zostały ponownie zamrożone. Obecność enterotoksyny w produktach spożywczych zazwyczaj nie powoduje zmiany smaku i zapachu danego produktu. Nie powoduje również bombażu konserw, gdyż gronkowce nie wytwarzają gazu.
Zatrucia gronkowcem charakteryzują się krótkim okresem inkubacji i wynoszą średnio około 2 godzin. W następstwie zakażenia gronkowcem mogą występować takie objawy jak biegunki, wymioty, spadek ciśnienia krwi, wstrząs, a w niektórych przypadkach może dojść nawet do śmierci.
Typowe zakażenia skórne i tkanek
Bakterie gronkowca złocistego wywołują wiele zakażeń ropnych skóry, tkanek podskórnych oraz tkanek miękkich. Wśród nich wyróżniamy:
- Ropnie - ograniczone ogniska ropy, które umiejscowione są w przestrzeni tkankowej.
- Ropne zakażenia ran - pooperacyjnych, pourazowych i innych.
- Czyraki - ropne zapalenie mieszka włosowego oraz jego najbliższego otoczenia.
- Jęczmień - torbielowata infekcja powieki, usytuowana na brzegu powieki, gruczołów tarczkowych i przyrzęsowych. Powracający i niedoleczony jęczmień może z czasem przerodzić się w gradówkę, która powstaje na skutek blokady gruczołów łojowych.
- Liszajec - bardzo zakaźna choroba skóry, objawiająca się w postaci żółto-miodowych strupów na skórze. Bakterie przede wszystkim atakują powierzchnię skóry szyi, twarzy, okolicy nosa i ust oraz tę wokół paznokci u rąk. Liszajec bardzo często pojawia się w miejscach, w których skóra w sposób mechaniczny została rozdrapana lub uszkodzona.
- Figówka - choroba skóry powstająca na skutek infekcji bakteryjnej obejmującej mieszki włosowe, występująca dużo częściej u mężczyzn na skutek złych nawyków higienicznych lub obniżonej odporności. Rozwój choroby następuje po wniknięciu bakterii w głąb mieszka włosowego. Do najczęstszych przyczyn figówki zalicza się uszkodzenie skóry rosnącymi włosami.
- Zapalenie mieszka włosowego - powstaje na skutek wnikania bakterii do mieszka włosowego przez ujścia gruczołów łojowych, co powoduje stan zapalny. Infekcja w sposób bardzo szybki przenosi się na inne, sąsiadujące mieszki włosowe. Zapalenie może być powierzchniowe, bądź też może dojść do głębokiego stanu zapalnego. Z czasem zmiany mogą przerodzić się w czyrak.
- Zanokcica - naciek zapalny lub ropień umiejscowiony pod paznokciem. Charakteryzuje się zaczerwienieniem w obrębie wału paznokciowego, dużą tkliwością i bolesnością. Najczęściej powstaje na skutek nieprawidłowego wykonywania zabiegu manicure.
- Zastrzał - ropne zapalenie, które powstaje na palcach u rąk po ukłuciu zanieczyszczonym przedmiotem. Objawami jest silny, pulsujący ból opuszka palca, zwiększający się w nocy.
- Piodermia - grudki, owrzodzenia i nacieki zapalne na skórze. Owrzodzenia szerzą się w sposób gwałtowny i mogą zajmować dużą powierzchnię skóry.

Sepsa - najpoważniejsze powikłanie
Sepsa nie jest chorobą, ale zespołem objawów chorobowych, które mogą być wywołane różnymi czynnikami zakaźnymi w przebiegu wielu schorzeń. To właśnie bakterie gronkowca mogą spowodować sepsę. Objawy sepsy nie są typowe - gorączka, szybszy oddech, ogólne osłabienie - dlatego nawet doświadczeni lekarze mogą mieć problem z diagnostyką.
Przykładem gwałtownego przebiegu zakażenia jest przypadek żołnierza. Został on przywieziony do szpitala z zaburzeniami oddychania i krążenia. Jego stan był tak ciężki, że od razu umieszczono go na oddziale intensywnej terapii. Przed trafieniem do Bydgoszczy, próbowano go leczyć także w Świeciu i Chełmnie, jednak rozwój choroby był już tak duży, że pacjent zmarł. Eksperci podkreślają, że by doszło do tak burzliwego rozwoju choroby, musi dojść do spadku odporności organizmu, a gronkowiec musi dostać się do wnętrza organizmu.

Problem lekooporności: MRSA
Początkowo gronkowiec był zwalczany antybiotykiem o nazwie oksacylina. Niestety, szczep się uodpornił, przez co naukowcy nadali mu nową nazwę - MRSA (Methicillin-resistant Staphylococcus aureus), czyli naukowa nazwa gronkowca odpornego na ten konkretny antybiotyk. Problemem w leczeniu jest jego zdolność do szybkiego nabywania oporności na antybiotyki. Najczęściej do zarażenia gronkowcem złocistym dochodzi w szpitalu.
W Niemczech procedury wymagają, aby personel wywożący pacjenta zarażonego taką bakterią był odpowiednio ubrany. Niemniej jednak, starsza osoba już najprawdopodobniej nie zaraża, w przeciwnym razie nie zostałaby wypuszczona ze szpitala. Pod żadnym pozorem nie wolno tej choroby bagatelizować, ponieważ MRSA może doprowadzić u seniorów do wielu poważnych komplikacji zdrowotnych.
Zapobieganie i higiena w walce z gronkowcem
Kiedy przypadłość została zdiagnozowana, trzeba przede wszystkim pamiętać o częstym myciu i odkażaniu rąk, ponieważ bardzo łatwo można doprowadzić do kolejnej infekcji. Podczas zabiegów pielęgnacyjnych opiekunka powinna mieć na sobie rękawiczki jednorazowe, a po ich ściągnięciu również pamiętać o umyciu i odkażeniu rąk. Przeważnie gronkowca leczy się antybiotykami podawanymi doustnie, jednak możliwe jest również stosowanie kremu z antybiotykiem do nosa - ponieważ bardzo często bakteria właśnie tam się lokalizuje.
Podczas opieki nad seniorem zarażonym gronkowcem złocistym należy pamiętać o usuwaniu z otoczenia brudnych chusteczek higienicznych, o unikaniu kontaktu z osobami kichającymi czy kaszlącymi. Aby nie było konieczności borykania się z MRSA, trzeba pamiętać o codziennej higienie - dokładnym myciu i dezynfekcji rąk płynem odkażającym. Warto również zadbać o wzmocnienie odporności podopiecznego. Pod tym hasłem kryje się zarówno dieta odpowiednio bogata w składniki odżywcze, jak i częste przebywanie na świeżym powietrzu. Każdą ranę należy dezynfekować i usuwać z otoczenia przedmioty, które mogą stanowić źródło zakażenia.
Innowacyjne metody walki z antybiotykoopornym gronkowcem
Naukowcy opracowali innowacyjne metody walki z antybiotykoopornym gronkowcem złocistym. Rozwiązania te mogą być alternatywą dla tradycyjnych antybiotyków. Badania dowodzą, że bakteriofagi i bakteriocyny nie niszczą pożytecznych bakterii.
Bakteriofagi i bakteriocyny
Zespół prof. Małgorzaty Łobockiej z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN opracował zestawy bakteriofagów, które mogą niszczyć aż 90 proc. lekoopornych szczepów gronkowca. To innowacyjna metoda wobec rosnącej antybiotykooporności gronkowca. Bakteriofagi to wirusy atakujące bakterie, a bakteriocyny to małe białka produkowane przez niektóre bakterie. Oba te narzędzia działają precyzyjnie, atakując jedynie określone bakterie, co minimalizuje skutki uboczne i pozwala na szybsze przywrócenie równowagi mikrobiologicznej. Prof. Łobocka podkreśla, że ich zastosowanie nie niszczy pożytecznych bakterii obecnych w organizmie.
Skuteczność i bezpieczeństwo nowych terapii
Badania dr hab. Tamary Aleksandrzak-Piekarczyk z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN dowodzą, że bakteriocyny mogą skutecznie zwalczać różne patogeny, w tym wielolekooporne gronkowce i enterokoki. Bakteriocyny działają poprzez niszczenie barier komórkowych bakterii, co prowadzi do ich śmierci. Co ważne, są one szybko rozkładane i nie kumulują się w środowisku, co ogranicza ryzyko powstawania opornych szczepów. Naukowcy wskazują, że bakteriofagi i bakteriocyny mogą być skuteczną alternatywą dla antybiotyków. Ich precyzyjne działanie pozwala na unikanie zaburzeń mikrobiomu, co jest częstym problemem przy stosowaniu antybiotyków. Prof. Łobocka zaznacza, że terapie te mogą być stosowane w połączeniu z antybiotykami, co zwiększa ich skuteczność.

Przyszłość terapii antybakteryjnych
Rozwiązania opracowane przez polskich naukowców czekają na weryfikację w badaniach klinicznych. Badacze są gotowi do współpracy z przemysłem, aby wprowadzić te innowacyjne metody na rynek. W obliczu rosnącej antybiotykooporności dostęp do terapii bakteriofagami i bakteriocynami staje się koniecznością. Według szacunków Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, w Unii Europejskiej rocznie umiera ponad 35 tys. osób z powodu zakażeń wielolekoopornymi bakteriami. Polska dąży do zmniejszenia zużycia antybiotyków o 27 proc. do 2030 roku. Inwestycja w badania nad nowymi środkami przeciwdrobnoustrojowymi jest kluczowym elementem walki z tym problemem.
Zakażenia w środowiskach wymagających: przypadek szpitala
W kontekście występowania gronkowca w miejscach, gdzie leczą się osoby po operacjach, pojawiały się obawy o jego rozprzestrzenianie. Pewien mężczyzna twierdził, że na oddziale urazowo-ortopedycznym panuje "prawdziwa epidemia gronkowca", a zarażeni pacjenci mieli zostać odizolowani. Bakterię stwierdzono ponoć też u pracowników oddziału. Wicedyrektor do spraw medycznych lek. med. Lech Litwin zdementował te doniesienia, stwierdzając, że "nie ma żadnego gronkowca na tym oddziale". Niemniej jednak, taka sytuacja pokazuje, jak istotne są procedury sanitarne i świadomość zagrożenia w środowiskach opieki zdrowotnej, co ma również przełożenie na inne wymagające zawody, takie jak praca strażaka, gdzie kontakt z różnymi czynnikami zakaźnymi jest nieunikniony.