Niniejszy artykuł przedstawia przegląd poważnych incydentów, które miały miejsce w Krasnobrodzie i jego okolicach. Na podstawie udostępnionych informacji, nie odnaleziono bezpośrednich doniesień o podpaleniu człowieka na terenie samego Krasnobrodu. Przedstawione zdarzenia dotyczą jednak pożarów, aktów podpalenia mienia oraz akcji ratunkowych, w których zagrożone było życie ludzkie.

Pożar Drewnianego Domu w Krasnobrodzie i Akcja Ratunkowa
We wtorkowe (27 lutego) południe sierżant Joanna Jarczak oraz starszy sierżant Robert Wacławski, policjanci z Krasnobrodu, patrolowali miasto. W pewnym momencie zostali zatrzymani przez mężczyznę, który poinformował ich o pożarze drewnianego domu. Mundurowi natychmiast udali się na miejsce. Ze ścian oraz okien budynku wydobywały się kłęby dymu.
Na zewnątrz stała 66-letnia kobieta wraz z jej 28-letnim synem i jego kolegą. Para policjantów, wspólnie z 28-latkiem, natychmiast wbiegła do środka, aby sprawdzić, czy ktoś pozostał w budynku. W kompletnie zadymionym pokoju, na łóżku, siedział 66-letni mężczyzna. Był on przytomny. Mundurowi szybko wynieśli go na zewnątrz, zapewniając mu bezpieczeństwo.
Przybyła na miejsce załoga karetki pogotowia udzieliła mężczyźnie niezbędnej pomocy medycznej. Na szczęście jego stan zdrowia nie wymagał dalszej hospitalizacji. Gaszeniem pożaru zajęli się strażacy. Ogień, ku uldze wszystkich, nie dokonał zbyt wielkich zniszczeń, a budynek został uznany za bezpieczny i nadający się do dalszego użytkowania.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że źródło ognia znajdowało się w łazience, a przyczyną zdarzenia były panujące silne mrozy, które doprowadziły do zamarznięcia wody w rurach.
Podpalenie Ciągnika Rolniczego w Gminie Krasnobród
Na początku listopada (1.11) w Łabuniach, na parkingu przy lokalu rozrywkowym, doszło do nietypowego zdarzenia. Policjanci otrzymali zgłoszenie o zaparkowanym ciągniku rolniczym, który został zabrany, a następnie porzucony i podpalony w przydrożnym rowie w jednej z miejscowości gminy Krasnobród.
Mundurowi ustalili, że właścicielem pojazdu był mieszkaniec gminy Zamość, który wykorzystywał ciągnik do prac porządkowych na terenie klubu. Po zakończonych pracach codziennie parkował go przed lokalem. Tak było również 31 października, kiedy to w godzinach popołudniowych zaparkował pojazd, wyjął kluczyki ze stacyjki, zamknął na klucz drzwi do kabiny i pojechał do domu. Następnego dnia ciągnika nie było już na parkingu.
Wykonane przez funkcjonariuszy ustalenia, poparte zgromadzonym materiałem dowodowym, szybko przyniosły efekt. Policjanci zatrzymali podejrzanego w czwartek (14 listopada). Okazał się nim 20-latek, który przyznał się do zarzucanego czynu. Wyjaśnił, że tamtej nocy przebywał na dyskotece, gdzie spożywał alkohol. Po zakończonej zabawie miał problem z dostaniem się do domu i wpadł na pomysł zabrania zaparkowanego ciągnika. Mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności za krótkotrwałe użycie ciągnika i porzucenie pojazdu w stanie uszkodzonym.

Awantura Domowa i Podpalenie Budynku Gospodarczego w Gminie Krasnobród
W piątek policjanci otrzymali sygnał o awanturze domowej w gminie Krasnobród, podczas której jeden z członków rodziny groził podpaleniem zabudowań. W momencie, gdy policjanci jechali już na miejsce, otrzymali kolejny sygnał - tym razem o pożarze budynku gospodarczego.
Na miejscu mundurowi szybko ustalili, że podpalenia dokonał 31-letni syn właściciela gospodarstwa. Policjanci zatrzymali mężczyznę w niedalekiej odległości od zabudowań. 31-latek był nietrzeźwy, w jego organizmie stwierdzono ponad promil alkoholu. Mężczyzna trafił do aresztu pod zarzutem zniszczenia mienia.
Jak się okazało, tuż przed podpaleniem budynku gospodarczego, mężczyzna rozlał w jego wnętrzu łatwopalną substancję. Co więcej, by uniemożliwić uruchomienie i wyprowadzenie z płonących zabudowań zaparkowanego tam ciągnika, 31-latek wcześniej wyrwał w nim stacyjkę. Budynek spłonął całkowicie, a ogień pochłonął również składowane tam drewno i zniszczył traktor. Straty oszacowano na blisko 20 tysięcy złotych.
To jednak nie jedyne zarzuty, jakie usłyszał 31-latek. Odpowie on również za znęcanie się nad rodzicami i siostrą. Jak ustalili policjanci, mężczyzna od pięciu lat swoim zachowaniem tyranizował rodzinę: nietrzeźwy wszczynał awantury, groził zabójstwem, wyzywał słowami wulgarnymi, wypędzał z domu i bił domowników. Prokurator zastosował wobec 31-latka dozór policyjny - mężczyzna będzie musiał meldować się na policji trzy razy w tygodniu w zamojskiej komendzie. Otrzymał także nakaz opuszczenia mieszkania, w którym mieszkał z rodziną, jak również zakaz zbliżania się do rodziny i posesji na odległość mniejszą niż 300 metrów. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.

Akcja Ratunkowa na Zamarzniętym Zbiorniku Wodnym w Krasnobrodzie
Około południa w Boże Narodzenie w Krasnobrodzie doszło do akcji ratunkowej. Osoba postronna zgłosiła, że mężczyzna woła o pomoc, znajdując się kilkanaście metrów od brzegu zamarzniętego zbiornika wodnego. Dzięki systemowi alarmowania szybko poinformowano Ochotniczą Straż Pożarną w Krasnobrodzie, w tym mieszkającego niedaleko Kazimierza Misztala - Burmistrza Krasnobrodu oraz Michała Zawiślaka - strażaka z jednostki OSP Krasnobród, którzy natychmiast udali się na miejsce. Burmistrz, wyjeżdżając, zabrał z garażu podręczną linkę.
Na miejsce zdarzenia dojechali także policjanci: młodszy aspirant Joanna Jarczak oraz aspirant Piotr Zawiślak. Oni również mieli w samochodzie linkę - relacjonuje KM PSP w Zamościu. Policjanci i burmistrz związali dostępne liny i rzucili je tonącemu mężczyźnie. Wspólnymi siłami udało im się wyciągnąć go z lodowatej wody na brzeg.
64-latek z powiatu świeckiego w województwie kujawsko-pomorskim, był bardzo wyziębiony. Przybyła na miejsce załoga karetki pogotowia przewiozła go do szpitala, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc. Młodszy aspirant Joanna Jarczak, rozmawiając z poszkodowanym, dowiedziała się, że mężczyzna w okresie świąt przebywał w Krasnobrodzie. W świąteczny ranek postanowił pospacerować, a wracając do miejsca zamieszkania, chciał skrócić sobie drogę powrotną i wszedł na, jak mu się wydawało, zamarznięty zbiornik wodny.
Aspirant sztabowy Dorota Krukowska-Bubiło instruuje: "Widząc, że dzieje się coś złego, zdrowie lub życie innego człowieka jest zagrożone, nie zwlekaj i zadzwoń pod numer alarmowy 112. Dzwoniąc, postaraj się przekazać służbom lokalizację, w której znajduje się osoba potrzebująca pomocy."
PIERWSZA POMOC: Bezpiecznie na lodzie
tags: #podpalenie #czlowieka #w #krasnobrodzie