Samopodpalenie pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie

Wstęp do zdarzenia

W czwartek 19 października około godziny 16:30 na parkingu przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, od strony ulicy Marszałkowskiej, doszło do dramatycznego zdarzenia. Starszy mężczyzna oblał się łatwopalną substancją, a następnie podpalił.

Widok na Pałac Kultury i Nauki oraz Plac Defilad w Warszawie

Przebieg zdarzenia i akcja ratunkowa

Na miejscu natychmiast pojawili się strażacy i załoga pogotowia ratunkowego. Kiedy pierwsza jednostka straży dojechała, mężczyznę ugasili już świadkowie zdarzenia, prawdopodobnie gaśnicami. Z informacji wynika, że pomocy udzielili mu ochroniarze pracujący na placu Defilad. Strażacy przystąpili więc do udzielania mu pierwszej pomocy, a następnie przekazali go załodze karetki pogotowia. Protestującego udało się uratować.

Tożsamość i stan poszkodowanego

Poparzony mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala. W chwili przekazania ratownikom medycznym był nieprzytomny, ale żył. Lekarze przekazali, że ma poparzone 60 procent powierzchni ciała. Nieoficjalnie Radio RMF FM podawało, że mężczyzna miał 54 lata i pochodził z Niepołomic z Małopolski. Policja znała jego tożsamość: nie był on mieszkańcem Warszawy, miał 54 lata i został rozpoznany przez rodzinę. Mężczyzna był poszukiwany przez rodzinę, która obawiała się, że może popełnić samobójstwo i zgłosiła jego zaginięcie na policji. Od kilku lat miał leczyć się na depresję. Dziesięć dni po zdarzeniu, w niedzielę po południu, Piotr S. zmarł w szpitalu przy ul. Lindleya, gdzie przebywał w stanie krytycznym.

Fotografia pogotowia ratunkowego i straży pożarnej na miejscu zdarzenia

Motywy i manifest polityczny

Trwało ustalanie motywów postępowania mężczyzny. Wszystko wskazywało, że zrobił to z powodów politycznych. O tym, że mógł to być protest polityczny, świadczył fakt, że mężczyzna zostawił list i nagranie z prośbą, aby go nie ratować, nagrywać akcję i upowszechniać. Fragment listu zamieścił w internecie Tomasz Sybilski ze stowarzyszenia Inicjatywa Polska, który był świadkiem zdarzenia, podobnie jak Martyna Równiak Edyta. Według świadków, tuż przed oblaniem się substancją łatwopalną, mężczyzna wygłaszał przez megafon hasła skierowane przeciwko partii rządzącej, PiS, a także rozdawał ulotki.

Treść listu i wezwanie do Polaków

W swoim manifeście, który w całości pojawił się w internecie, mężczyzna skierował swoje wezwanie do wszystkich Polek i Polaków. Podkreślał, że jego czyn to protest przeciwko polityce Prawa i Sprawiedliwości. W liście stwierdził:

„Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało. Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich wzywało już tę władzę do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowano, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem, też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie. Natomiast chciałbym, żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.”

Mężczyzna podkreślał, że jego wiadomość powinna trafić przede wszystkim do rodaków:

„Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych którzy decydują o tym kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu ja protestuję. I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) - za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli.”

W swoim manifeście Piotr S. podkreślał swój brak wiary w polityków wszystkich opcji, wierząc, że sytuację w kraju powinni zmieniać obywatele:

„Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my to kto? Kto jak nie my, obywatele ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz to kiedy? Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.”

Zwrócił się do wyborców PiS oraz do tych, którzy nie popierają partii:

„Przede wszystkim wzywam aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS - nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u to weźcie pod uwagę, że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie taki sposób jak obecnie. Tych, którzy nie popierają PiS-u, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje wzywam do działania - nie wystarczy czekać na to co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenia w gronie znajomych, trzeba działać. A form i możliwości jest naprawdę dużo. Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PIS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to, żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani »nawrócić ich« (bo to naiwne) ale o to aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii.”

Na zakończenie swojego wezwania, Piotr S. zachęcił Polaków do działania:

„Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich - nie czekajcie dłużej! Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj, zanim całkowicie pozbawi nas wolności. A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać aż wszystko zrobią za was politycy - bo nie zrobią! Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”

Lista punktów protestu

W 15 punktach swojego manifestu Piotr S. szczegółowo wymienił, przeciwko czemu protestuje:

  • Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji RP.
  • Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko hołdowaniu "religii smoleńskiej" i na tym tle dzieleniu ludzi.
  • Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia oraz robieniu z nich tub propagandowych władzy.
  • Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych protestów służby zdrowia.

WIDZIMY ZNAKI KOŃCA ŚWIATA? PROF. MAJEWSKI O BIBLII, JUDASZU I APOKALIPSIE

Śledztwo policji

Sprawę samopodpalenia pod Pałacem Kultury i Nauki szybko potwierdziła policja, o czym poinformowała "Gazeta Wyborcza". Funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji zabezpieczyli na miejscu zdarzenia różne przedmioty, w tym megafon, butelkę po łatwopalnym płynie i ulotki, które mężczyzna wcześniej rozdawał przechodniom. Policja gromadziła materiał dowodowy, zabezpieczała monitoring i przesłuchiwała świadków, w tym pracowników ochrony Pałacu Kultury. Początkowo policja ostrożnie podchodziła do kwestii politycznego charakteru zdarzenia, twierdząc, że jest za wcześnie na tego typu oświadczenia. Warszawscy policjanci informowali również, że wszystkie osoby, które widziały próbę samospalenia i mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy, zostaną przesłuchane.

tags: #podpalenie #palac #kultury #rzeczpospolita