Akt samospalenia Piotra Szczęsnego, nazwanego „Szarym Człowiekiem”, który miał miejsce w październiku 2017 roku na Placu Defilad w Warszawie, wstrząsnął polską opinią publiczną i wywołał szeroką dyskusję na temat stanu demokracji w kraju. Protest ten, będący wyrazem głębokiej niezgody na politykę ówczesnych władz, stał się punktem odniesienia w debacie publicznej, a jego echa wybrzmiewały nawet po latach.

Akt tragicznego protestu i Manifest Szarego Człowieka
54-letni Piotr Szczęsny dokonał samospalenia przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie 19 października 2017 roku około godziny 16:30. Na miejscu zdarzenia jako pierwsi dotarli strażacy. Mężczyzna zmarł 10 dni później w szpitalu, nie odzyskując przytomności. Przed podpaleniem rozdawał przechodniom ulotki, na których spisał 15 powodów swojego protestu. Ulotki zawierały także wezwanie: „do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu on protestuje”.
Prokuratura warszawska wszczęła śledztwo 20 października, wyjaśniając, czy 54-latek sam podjął taką decyzję, czy też mógł być do tego nakłaniany. W swoim pożegnalnym liście Piotr Szczęsny napisał: „Ten rząd wstrząsa podstawami państwowości i społeczeństwa. Natomiast większość społeczeństwa śpi, nie zwraca uwagi, co się dzieje i trzeba je z tego snu obudzić”. Akt protestu zaplanował skrupulatnie. Jak opowiadała jego żona Ewa Negrusz-Szczęsna, w dniu samospalenia Piotr puścił swój ulubiony utwór „Kocham wolność” zespołu Chłopcy z Placu Broni. Oblał się łatwopalnym płynem, który jako chemik odpowiednio dobrał i podpalił.
15 punktów manifestu Piotra Szczęsnego
Piotr Szczęsny, przedstawiając się jako „szary człowiek”, sformułował następujące punkty protestu:
- Protest przeciwko ograniczaniu wolności obywatelskich.
- Protest przeciwko łamaniu zasad demokracji, w tym zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego i systemu niezależnych sądów.
- Protest przeciwko łamaniu prawa, zwłaszcza Konstytucji RP, przez władzę i osobom odpowiedzialnym za to.
- Protest przeciwko sprawowaniu władzy, gdzie osoby na najwyższych stanowiskach realizują polecenia nieokreślonego centrum decyzyjnego Prezesa PiS, bez ponoszenia odpowiedzialności, a ustawy tworzone są w pośpiechu i bez dyskusji.
- Protest przeciwko marginalizowaniu i ośmieszaniu Polski na arenie międzynarodowej.
- Protest przeciwko niszczeniu przyrody (wycinka Puszczy Białowieskiej, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki węglowej).
- Protest przeciwko dzieleniu społeczeństwa, budowaniu „religii smoleńskiej” oraz językowi nienawiści i ksenofobii.
- Protest przeciwko obsadzaniu wszystkich stanowisk ludźmi bez odpowiednich kwalifikacji.
- Protest przeciwko pomniejszaniu dokonań i niszczeniu autorytetów (np. Lech Wałęsa, byli prezesi TK).
- Protest przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych.
- Protest przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz dyskryminacji mniejszości (kobiet, osób homoseksualnych, muzułmanów i innych z LGBT).
- Protest przeciwko ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i radia, czyniąc z nich tuby propagandowe.
- Protest przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do partyjnych lub prywatnych celów.
- Protest przeciwko nieprzemyślanej reformie oświaty.
- Protest przeciwko ignorowaniu potrzeb służby zdrowia.
Piotr Szczęsny podkreślił, że nie kieruje wezwań do obecnych władz, gdyż uważa, że to nic by nie dało. Zamiast tego wezwał Polek i Polaków do przebudzenia i działania, mówiąc: „Moja śmierć bezpośrednio ich [Prezesa PiS i nomenklatury PiS] obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.”

Reakcje polityczne na akt samospalenia
Donald Tusk i exposé w Sejmie
Sześć lat po tragicznym wydarzeniu, podczas swojego exposé, Donald Tusk zacytował manifest Piotra Szczęsnego, przypominając, jak precyzyjnie ten „szary człowiek” nazwał lęki i niepokoje Polaków. Ta wzmianka wywołała burzliwą reakcję na sali sejmowej. Padło pytanie „czy się rozpłacze?”, co marszałek Szymon Hołownia skwitował apelem o powagę wobec śmierci człowieka, tonując nastroje.
Krytyka ze strony Prawa i Sprawiedliwości
Zacytowanie manifestu przez Donalda Tuska spotkało się z ostrą krytyką ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości. Mariusz Błaszczak, ustępujący szef MON, nazwał to „najpodlejszym, co można zrobić”, a wynoszenie samobójstwa do czynu bohaterskiego określił jako „najniższe zagranie”. Posłowie PiS zarzucali, że Tusk „żeruje na nieszczęściu i śmierci chorego człowieka”, cynicznie wykorzystując tragedię w polityce i doprowadzając do „niespotykanej nigdy wcześniej wulgaryzacji polityki”. Inni komentowali exposé jako „uczynienie z samobójcy bohatera”. Posłowie krzyczeli także o „ośmiu gwiazdkach”, co odnosiło się do haseł używanych przez opozycję, wskazując na ogólne, napięte nastroje polityczne.
Osobisty wymiar tragedii i dziedzictwo
Rodzina Piotra Szczęsnego: wspomnienia i przesłanie
Rodzina Piotra Szczęsnego, jego żona Ewa Negrusz-Szczęsna oraz dzieci Zofia i Krzysztof, podzieliła się swoimi wspomnieniami i odczuciami. Ewa podkreśliła, że boleśniejsza jest rocznica samospalenia, bo „Tam, gdzie Piotr puścił tę naszą ulubioną piosenkę i przy słowach "Wolności oddać nie umiem" po prostu się podpalił”. Przygotowania do protestu były dla nich zaskoczeniem. Piotr celowo zostawił dokumenty w domu, wziął tylko prawo jazdy i je zniszczył, być może chcąc zachować anonimowość. Krzysztof Szczęsny zasugerował, że wybór Pałacu Kultury i Nauki jako miejsca protestu mógł być nawiązaniem do „Małej apokalipsy” Tadeusza Konwickiego, gdzie bohater również dokonał tam samospalenia. Rodzina wspominała Piotra jako spokojnego człowieka, co czyniło jego drastyczną formę protestu tym bardziej szokującą. „Mnie też zaszokowała forma protestu - jak bardzo musiał być zdesperowany, w jakim musiał być stanie, żeby coś takiego zrobić? Jak bardzo przepełniła się ta czara…” - mówiła Ewa Negrusz-Szczęsna. Podkreśliła, że jej mąż był rozżalony i bezsilny wobec „bezczelnego i bezpardonowego łamania prawa”.
Chłopcy z Placu Broni - Kocham Cię - Piano Cover #CHZPB, #Piano, #PolskiRock #BogdanŁyszkiewicz
Dwuletnia perspektywa i próba przebudzenia
Dwa lata po śmierci Piotra Szczęsnego jego żona Ewa stwierdziła, że społeczeństwo „nie obudziło się i ta destrukcja, którą on widział wyraźniej niż inni, postępuje. Zmarnowaliśmy dwa lata”. Mimo to wierzy, że jego poświęcenie nie poszło na marne. Powoli narasta świadomość o jego czynie. W kilku miastach ludzie zbierają się, aby czytać jego manifest, a w internecie krąży wiele informacji. W przygotowaniu są dwie książki o Piotrze Szczęsnym, a Stowarzyszenie im. Piotra Szczęsnego ma na celu kultywowanie jego pamięci i przesłania poprzez edukację obywatelską. Ewa Negrusz-Szczęsna zrezygnowała z pracy, aby poświęcić się sprawom męża, podkreślając aktualność jego manifestu. Mówiła, że choć nie pogodziła się z jego decyzją, rozumie, co czuł i jak dojrzała w nim ta ostateczna forma protestu. Jego krzyk o wolność, choć nie został usłyszany od razu, zaczyna budzić sprzeciw, szczególnie w kontekście takich problemów jak niszczenie oświaty, ataki na osoby LGBT, degradacja przyrody czy zapaść służby zdrowia. „Ludzie widzą, że władza nie potrafi rozwiązać tych problemów, które Piotr wymienił punkt po punkcie.” - podsumowała Ewa Negrusz-Szczęsna, zauważając rosnące sygnały pamięci i szacunku dla poświęcenia jej męża.
tags: #podpalenie #piotra #s #komentarz #szydlo