W ostatnich latach Gorzów Wielkopolski stał się areną dla serii zdarzeń związanych z podpaleniami pojazdów i mienia. Policja w Gorzowie Wielkopolskim prowadziła intensywne działania, które doprowadziły do zatrzymania kilku podejrzanych. Przestępstwa te niosły za sobą znaczne straty materialne i wywołały zaniepokojenie wśród mieszkańców.

Podpalenia z września 2021 roku - nietrzeźwy 23-latek relacjonuje na żywo
Splot zdarzeń i szybka reakcja służb
W sobotnią noc, 25 września 2021 roku, gorzowscy policjanci i strażacy otrzymali serię zgłoszeń. Początkowo dotyczyły one kilku pożarów śmietników, które wybuchły w różnych rejonach miasta. Po godzinie 22:00 policjanci zostali poinformowani o płonącym śmietniku przy ulicy Kazimierza Wielkiego.
Kolejne zgłoszenie, które wpłynęło po kilkunastu minutach, dotyczyło płonących na parkingu aut przy Alei 11 Listopada. Służby podejrzewały, że nie jest to przypadek, lecz celowe działanie. Strażacy starali się opanować ogień, a policjanci jednocześnie pracowali nad zatrzymaniem podejrzanego.
Zatrzymanie sprawcy i relacja w mediach społecznościowych
W ustalenie tożsamości i namierzenie sprawcy duży wkład miał operator miejskiego monitoringu, który, przeglądając zapisy z kamer, zdołał ustalić rysopis mężczyzny. Informacje te trafiły do patroli będących w mieście.
Dodatkowo, podczas akcji służb, dyżurni gorzowskiej komendy znaleźli w internecie relację na żywo z tego zdarzenia. Mieli podejrzenie, że jej autor może mieć związek z podłożeniem ognia. Patrol na miejscu szybko odnalazł i zatrzymał obserwującego akcję mężczyznę.
Nagranie z monitoringu z Lubię Słodkie Słone w Kłodawie
Zatrzymanym okazał się 23-letni mężczyzna, który był nietrzeźwy - w jego organizmie stwierdzono niemal 1,5 promila alkoholu. Noc spędził w policyjnej celi.
Zarzuty i rozmiar strat
Mężczyzna jest podejrzany o podpalenie zaparkowanego samochodu marki Dacia. Renault stojący obok również został uszkodzony. Całkowite straty spowodowane w wyniku pożarów (obejmujące zarówno samochody, jak i śmietniki) wyceniono na 170 tysięcy złotych.
23-latek usłyszał zarzut zniszczenia mienia, za co grozi mu kara do pięciu lat więzienia. Policjanci zebrali także niezbędny materiał dowodowy w sprawie kilku podpaleń śmietników na terenie miasta, do których doszło tej samej nocy, i oczekują na wycenę strat przez właścicieli.
Podpalenie z motywem zemsty - 37-latek z okolic ulicy Chrobrego
Kuriozalny powód podpalenia
W sobotę, 11 maja, funkcjonariusze policji w Gorzowie Wielkopolskim zatrzymali 37-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie samochodu w okolicach ulicy Chrobrego. Okoliczności zdarzenia i motyw okazały się dość nietypowe.
Policjanci od razu wiedzieli, że mają do czynienia z podpaleniem. Sprawca przed podłożeniem ognia naniósł na auto napisy. Z zabezpieczonego monitoringu wynikało, że do podpalenia samochodu została użyta łatwopalna ciecz. Sprawą zajęli się funkcjonariusze I Komisariatu Policji w Gorzowie Wielkopolskim.
Właściciel pojazdu, wartego ponad 50 tysięcy złotych, nie wiedział, kto mógł zniszczyć jego samochód. Dzięki pracy operacyjnej kryminalnych szybko ustalono tożsamość mężczyzny odpowiedzialnego za podpalenie.
W trakcie składania zeznań zatrzymany 37-latek stwierdził, że motywem podpalenia było wcześniejsze zajście na drodze: kierujący volkswagenem miał mu nie ustąpić pierwszeństwa, dlatego postanowił się zemścić.
Zatrzymanie i konsekwencje prawne
W momencie zatrzymania, 37-latek miał przy sobie między innymi łatwopalną ciecz i zapalniczki. Mężczyzna został przewieziony do gorzowskiej komendy.
Usłyszał zarzut zniszczenia mienia, za co grozi mu do pięciu lat więzienia. Prokurator złożył wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu, do którego sąd się przychylił. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami, oczekując na proces sądowy.
Incydent z ulicy Grottgera - podpalenie Nissana i bram garażowych
Działanie dwóch sprawców
W nocy z niedzieli na poniedziałek, 18 maja, doszło do kolejnego podpalenia w Gorzowie Wielkopolskim, tym razem przy ulicy Grottgera. Po godzinie 23:30 do zaparkowanego samochodu podeszło dwóch mężczyzn.
Na zapisie z monitoringu widać, jak oblali oni osobówkę łatwopalną cieczą, a następnie podpalili. Ogień niemalże natychmiast objął cały samochód.
Skala zniszczeń
Oprócz podpalonego Nissana, w wyniku pożaru spłonęły również dwie bramy garażowe. Ponadto ogień nadpalił Fiata stojącego po drugiej stronie ulicy. Źródła policyjne sugerowały, że sprawcy "działali na zlecenie i nie byli profesjonalni", jednak dalsze szczegóły dotyczące ich zatrzymania lub identyfikacji nie zostały podane w udostępnionych informacjach.
tags: #podpalenie #samochodow #na #zawarciu #w #gorzowie