Zdarzenie i jego skutki
Pożar, który wybuchł 18 czerwca 2025 roku w mieszkaniu na czwartym piętrze bloku przy ul. Popiełuszki 12 w Rzeszowie, przyniósł tragiczne skutki. Zdarzenie to stanowiło poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia. Ogień, widoczny z różnych części miasta, szybko objął mieszkanie, a gęsty dym wypełnił klatkę schodową, prowadząc do konieczności ewakuacji około 250 mieszkańców z trzech klatek schodowych. W wyniku pożaru zginęła 14-letnia nastolatka, która próbowała uciec przez przejście między klatkami na najwyższym piętrze. Kilka dni później zmarł również 69-letni mężczyzna, właściciel mieszkania, w którym wybuchł pożar. Mężczyzna przebywał pod opieką lekarzy we Wschodnim Centrum Leczenia Oparzeń i Chirurgii Rekonstrukcyjnej w Łęcznej, gdzie zmarł w wyniku poparzeń obejmujących 40% ciała.

Przebieg akcji ratunkowej
Na miejscu zdarzenia pracowało 24 zastępy straży pożarnej, w tym 83 strażaków, a także 12 zespołów ratownictwa medycznego. Strażacy podjęli natychmiastowe działania gaśnicze i ewakuacyjne. W trakcie ewakuacji 14-letnia dziewczynka, próbując uciec przed dymem, straciła przytomność między 10. a 11. piętrem. Została odnaleziona przez ojca i szwagra, którzy dostali się na miejsce przez przejście między klatkami. Mimo natychmiastowej reanimacji i pomocy medycznej, nie udało się jej uratować. W sumie ewakuowano około 250 osób, z czego 33 wymagały pomocy, a 12 zostało przekazanych zespołom ratownictwa medycznego. Osiem osób trafiło do szpitala z obrażeniami typowo pożarowymi, w tym dwoje dzieci. Kilkanaście kolejnych osób potrzebowało pomocy doraźnej.
Śledztwo i ustalenie przyczyn
Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów wszczęła śledztwo w sprawie pożaru postanowieniem z dnia 20 czerwca 2025 roku, dotyczące czynu z art. 163 § 3 kodeksu karnego. W dniu 19 czerwca 2025 roku przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłych z zakresu pożarnictwa i budownictwa. Na obecnym etapie postępowania nie ustalono jeszcze przyczyny pożaru. Śledztwo zostało umorzone 31 grudnia 2025 roku przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie z powodu śmierci podejrzanego, 69-letniego Jerzego P. Jak zapewniają śledczy, decyzja zapadła po zgromadzeniu pełnego materiału dowodowego.

Przyczyna pożaru według prokuratury
W komunikacie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie podano, że przyczyną wybuchu ognia było zapalenie się papierosa, który nie został dokładnie zgaszony w popielniczce i wypadł na wykładzinę dywanową. Zapalenie się wykładziny, w połączeniu z nagromadzeniem dużej ilości materiałów palnych, brakiem reakcji ustalonej osoby w początkowej fazie pożaru oraz powstaniem przeciągów przez otwarte okna i drzwi, doprowadziło do powstania i szybkiego rozprzestrzenienia się pożaru. Stronom procesowym przysługuje prawo przejrzenia akt sprawy i złożenia zażalenia na postanowienie prokuratury.
Wsparcie dla poszkodowanych
W związku z pożarem, lokalny Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zapewnił wsparcie dla osób, które straciły mieszkania. Sześć osób znalazło tymczasowe schronienie w Domu Kombatanta. Poszkodowani mogli skorzystać z mieszkań interwencyjnych oraz wsparcia psychologicznego. Caritas Diecezji Rzeszowskiej uruchomił również zbiórkę pieniędzy dla ofiar tragedii.
Kontekst i wspomnienia mieszkańców
Mieszkańcy osiedla Nowe Miasto w Rzeszowie zapamiętają to zdarzenie na długo, określając je jako największą tragedię w 45-letniej historii bloku. Ogień zniszczył cały pion 11-piętrowca, pozostawiając mieszkania okopcone, zalane wodą i z wyważonymi drzwiami. Mieszkańcy opisywali dramatyczne chwile ucieczki przed ogniem i dymem, wzywając pomocy i modląc się o ocalenie. Wielu z nich straciło swój dobytek i spędziło noc poza domem, u bliskich lub korzystając z pomocy miasta. Wśród mieszkańców pojawiały się pytania o przyczyny tragedii, jednak nikt nie potrafił jednoznacznie wskazać winnego. Wzmiankowano, że 14-letnia Julia Kuźniar, ofiara pożaru, trenowała łyżwiarstwo figurowe w klubie Mors Dębica i zginęła jako młoda, pełna życia osoba.