Opis zdarzenia
W ubiegłą środę doszło do groźnego wypadku na terenie Technikum Elektroniczno-Mechanicznego, funkcjonującego w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego (CKZiU) przy ul. Jawornickiej w Poznaniu. 17-letni uczeń technikum trafił do szpitala z poparzeniami drugiego stopnia nóg i pośladków.
Okoliczności wypadku
Zdarzenie miało miejsce około godziny 14, podczas zajęć w tzw. klasie lotniczej. Uczniowie pracowali przy samolocie SU-22, stojącym pod szkołą. Z naszych informacji wynika, że nauczyciel, który miał prowadzić zajęcia z uczniami klasy drugiej, był nieobecny. Formalnie nie wyznaczono zastępstwa. Grupę uczniów odesłano do jednego z nauczycieli, który w tym czasie miał zajęcia z inną klasą. W efekcie, jak potwierdza Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, grupa 17-latków pracowała przy samolocie bez opieki nauczyciela. Informator „Głosu” oraz "Głosu Wielkopolskiego" podał, że uczniowie sami zaczęli dłubać przy samolocie.

Jeden z uczniów pobrudził farbą spodnie i próbował zmyć ją rozpuszczalnikiem. Wtedy inny nastolatek zapalił zapalniczkę, od której zajęła się odzież polana rozpuszczalnikiem. Informator „Głosu” twierdzi, że spodnie zostały podpalone „dla żartu”. Gdy pozostali uczniowie zobaczyli, że ich kolega stanął w płomieniach, natychmiast rzucili się na pomoc, usiłując ugasić ogień kurtkami. Na miejsce wezwano pogotowie.
Stan poszkodowanego ucznia
Karetka zabrała chłopaka do szpitala przy ul. Szpitalnej. U 17-latka stwierdzono poparzenia drugiego stopnia, obejmujące nogi i pośladki.
Reakcja i prowadzone postępowania
Działania Dyrekcji Szkoły
Lucyna Białk-Cieślak, dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego przy ul. Jawornickiej, potwierdziła, że taki wypadek miał miejsce na terenie szkoły. Dyrektor zapewniła, że postępowanie wyjaśniające jest w toku, a wszelkie procedury obowiązujące w takich sytuacjach zostały wszczęte, a organy oświatowe powiadomione o zdarzeniu. Na pytania dotyczące okoliczności wypadku, tego, czy grupa uczniów pozostawała bez opieki lub czy zostali odesłani do innego nauczyciela, dyrektor Białk-Cieślak nie chciała odpowiedzieć, tłumacząc się brakiem upoważnienia.
Działania Policji
Rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak, potwierdził, że prowadzone jest postępowanie pod kątem ewentualnej odpowiedzialności chłopaka, który podpalił kolegę, oraz niedopełnienia obowiązków przez dyrekcję szkoły, ponieważ uczniowie mieli lekcję i powinni być pod opieką nauczyciela.
Bezpieczeństwo w szkole w celu zapobiegania urazom
Stanowisko Wydziału Oświaty
Przemysław Foligowski, dyrektor Wydziału Oświaty, o zdarzeniu dowiedział się nieoficjalnie w czwartek, nie od dyrektorki CKZiU. Dyrektor Lucyna Białk-Cieślak poinformowała go o wypadku dopiero w piątek, a pismo było lakoniczne. W związku z tym P. Foligowski poprosił o szczegółowe informacje dotyczące okoliczności wypadku oraz stanu zdrowia poszkodowanego ucznia. Dyrektor Foligowski oraz Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta, deklarują gotowość udzielenia dodatkowego wsparcia poparzonemu uczniowi, zaznaczając, że czekają na efekty pracy policji. Sprawę wyjaśnia również Wydział Oświaty w Poznaniu.
tags: #podpalenie #technikum #jawornicka