Podpalenia i zagrożenia pożarowe w gminie Sobienie-Jeziory

Działalność Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) w Sobieniach-Jeziorach i okolicznych gminach świadczy o częstotliwości i różnorodności zdarzeń wymagających interwencji służb ratowniczych. Statystyki z 2015 roku wskazują na znaczący wzrost obciążenia strażaków. Zanotowano 13 fałszywych alarmów na 134 prawdziwe interwencje strażaków z OSP Sobienie-Jeziory, co jest liczbą dość wysoką. W 2014 roku strażacy wyjeżdżali na sygnale 109 razy, a w 2013 roku jedynie 69 razy, co świadczy o rosnącej dynamice.

W 2015 roku do pożarów strażacy gnali swoim czerwonym mercedesem już 115 razy. Na szczęście, pożary budynków stanowiły tylko 5 z tych interwencji, natomiast lasy płonęły 31 razy, a trawy i nieużytki aż 59 razy. Suchy rok objawił się również w liczbie pożarów lasów - w poprzednich latach gasić je było trzeba odpowiednio 19 i 8 razy. Taka aktywność pokazuje skalę wyzwań, z jakimi mierzą się lokalne służby ratownicze. Wśród wielu interwencji, poważnym problemem w regionie okazały się celowe podpalenia.

wóz strażacki OSP Sobienie-Jeziory w akcji gaśniczej

Seria podpaleń i zatrzymanie sprawcy w gminie Sobienie-Jeziory

Do komisariatu Policji w Karczewie zaczęły docierać zgłoszenia o podpaleniach zabudowań gospodarczych w miejscowościach Śniadków, Siedzów i Gusin w gminie Sobienie Jeziory. Zebrane materiały i informacje pozwoliły mundurowym na trafne wytypowanie sprawcy tych zdarzeń. Podjęte działania doprowadziły do zatrzymania 21-letniego Tomasza W., mieszkańca gminy Sobienie Jeziory. Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów.

Z policyjnych ustaleń wynika, że 17 lipca Tomasz W. próbował podpalić stodołę, a następnego dnia spalił dwie altanki. Kilka dni później spłonął garaż, zaś 30 lipca zgłoszono nieudaną próbę podpalenia stodoły. Wartość strat oszacowano na ponad 40 tys. zł. Wszystko wskazuje na to, że młody człowiek działał z motywacji frustracji, ponieważ nie mógł dostać się do ochotniczej straży pożarnej. Tomaszowi W. zostały przedstawione zarzuty.

policyjna akcja zatrzymania podpalacza lub spalone zabudowania gospodarcze w gminie Sobienie-Jeziory

Podpalenie samochodu osobowego w Sobieniach-Jeziorach

Kolejne zdarzenie związane z celowym podpaleniem miało miejsce 17 lutego około godziny 18:30. Klienci korzystający z myjni należącej do stacji w Sobieniach-Jeziorach zauważyli palący się samochód osobowy marki Honda, który stał przy zbiornikach z gazem. Natychmiast zawiadomili pracownika punktu sprzedaży, który okazał się właścicielem auta. Mężczyzna wezwał odpowiednie służby, po czym na miejsce zdarzenia przyjechały jednostki OSP Sobienie Jeziory oraz JRG Otwock, a także policja.

Przybyli funkcjonariusze uznali, że przyczyną ognia było celowe podpalenie auta. W wyniku zdarzenia została wybita prawa przednia szyba oraz uszkodzona szyba czołowa pojazdu.

spalony samochód osobowy marki Honda przy zbiornikach z gazem

Inne interwencje pożarowe w regionie

Strażacy z OSP Sobienie-Jeziory interweniowali również w innych przypadkach pożarów, co świadczy o różnorodności wyzwań. "O godzinie 02:26 nasza jednostka otrzymała wezwanie do pożaru szopy w miejscowości Warszówka. Spaleniu uległ budynek drewniany o wymiarach 6m x 4m" - piszą strażacy z OSP Sobienie-Jeziory. Odnotowano także pożar opuszczonego budynku.

Ponadto, jednostka otrzymywała wezwania do miejscowości Sobienie Szlacheckie:

  • W dniu 26 września o godzinie 00:24.
  • W dniu 1 października o godzinie 03:45.
  • W dniu 14 września o godzinie 20:05, gdzie spaleniu uległo 20m² powierzchni.

Zagrożenie pożarami traw i nieużytków: Skala problemu i konsekwencje

Pożary traw i nieużytków stanowią poważne zagrożenie w regionie. Tylko w ciągu jednego dnia spłonęło ponad 5 hektarów na terenie gminy Karczew. Od początku marca w gminach Osieck i Karczew odnotowano kilkanaście takich pożarów. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Policja apelują, aby ze względu na bezpieczeństwo nie wypalać traw. Dzięki sprawnie przeprowadzonym działaniom służb, w wielu przypadkach udało się uniknąć ofiar i większych strat materialnych.

Wiosną znacząco rośnie zagrożenie pożarowe związane z wypalaniem traw. O tym, jak groźny jest pożar łąk, można było przekonać się wiosną ubiegłego roku, kiedy płonęły tereny Biebrzańskiego Parku Narodowego, a akcja gaśnicza trwała kilkanaście dni. Wbrew obiegowej opinii, wypalanie nie powoduje bujniejszego odrostu traw, ani nie poprawia jakości gleby. Co więcej, w znacznym stopniu obniża wartość plonów. Pożar jest tragiczny w skutkach dla całego ekosystemu - niszczona jest nie tylko warstwa życiodajnej próchnicy, ale giną również zwierzęta.

Pożary spowodowane wypalaniem traw często przenoszą się na pobliskie lasy i zabudowania. Z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują znaczną liczbę strażaków oraz ilość potrzebnego sprzętu do ugaszenia ognia. W całym kraju od początku marca z powodu pożarów traw zmarło 6 osób, w tym dwie w województwie mazowieckim. Jedną z ofiar w województwie mazowieckim był strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pawłowie, który brał udział w akcji gaszenia pożaru traw w Chlewiskach, w powiecie szydłowieckim.

Skutki wypalania traw - Wojkowice

Konsekwencje prawne wypalania traw

Przypominamy, że wypalanie nieużytków jest zabronione i zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do lat 10. Zakaz wypalania traw, łąk, pastwisk i innych nieużytków jest w Polsce uregulowany prawnie. Został określony w Ustawie o ochronie przyrody oraz w Ustawie o lasach, a Kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść od 5 tys. do 20 tys. zł.

Oprócz wspomnianych sankcji, wypalającemu grożą również dotkliwe kary, które może nakładać Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Zakaz wypalania gruntów rolnych jest jednym z warunków, których rolnicy są zobligowani przestrzegać, aby móc ubiegać się o płatności bezpośrednie oraz płatności obszarowe w ramach PROW 2014-2020. W przypadku jego złamania, ARiMR może nałożyć na rolnika karę finansową, zmniejszającą wszystkie otrzymywane przez niego płatności o 3 proc. W zależności od stopnia winy, może zostać ona obniżona do 1 proc. bądź zwiększona do 5 proc. Jeszcze wyższe sankcje przewidziane są dla tych, którzy świadomie wypalają grunty rolne - muszą oni liczyć się z obniżeniem płatności nawet o 25 proc.

infografika przedstawiająca kary za wypalanie traw

Poważny pożar domu jednorodzinnego w Całowaniu (gmina Karczew)

W niedzielę, 3 maja, nad ranem doszło do pożaru domu jednorodzinnego w Całowaniu w gminie Karczew, co pokazuje skalę zniszczeń, jakie mogą spowodować niekontrolowane pożary. "Zgłoszenie wpłynęło około godz. 5.00 - mówi asp. Bartłomiej Baran, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Otwocku." Na miejsce szybko przyjechali strażacy, policja, pogotowie ratunkowe i pogotowie energetyczne. W akcji brały udział liczne jednostki: JRG Otwock, WSP Celestynów oraz OSP Otwock Wielki, OSP Regut, OSP Karczew, OSP Łukówiec i OSP Celestynów.

"Kiedy strażacy dojechali na miejsce, cały dach domu był już objęty ogniem. Domownicy na szczęście wyszli z budynku chwilę przed naszym przyjazdem. Nikomu nic się nie stało" - podkreśla asp. Bartłomiej Baran, dodając, że z pożarem walczyło 38 strażaków. Dom spłonął doszczętnie. Rodzina z dwójką małych dzieci straciła dach nad głową i cały dorobek życia.

W internecie prowadzona jest zbiórka, którą organizują mieszkańcy wsi Całowanie oraz Koło Gospodyń Wiejskich Całowanki. "Do czasu decyzji ubezpieczyciela sytuacja poszkodowanych jest niezwykle trudna. Rodzina z dwójką małych dzieci została bez dachu nad głową i bez podstawowych rzeczy do życia. Ogień zabrał wszystko: ubrania, sprzęty i codzienny dobytek. Nie zostało nic... poza kredytem hipotecznym, który nadal trzeba spłacać. Dziś stoją przed koniecznością zaczęcia wszystkiego od nowa" - czytamy w opisie zbiórki.

Mieszkańcy wsi Całowanie oraz Koło Gospodyń Wiejskich Całowanki apelują o wsparcie dla poszkodowanej rodziny. "Nie możemy pozostać obojętni. Jednoczymy siły i prosimy o wsparcie dla tej rodziny w tym niezwykle trudnym czasie" - podkreślają organizatorzy zbiórki. Dodają również, że najbardziej potrzebne jest wsparcie finansowe, które pomoże pokryć bieżące potrzeby i rozpocząć odbudowę życia. Pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone przede wszystkim na zapewnienie rodzinie tymczasowego miejsca do życia, zakup najpotrzebniejszych rzeczy dla dzieci i dorosłych oraz wsparcie w odbudowie i urządzeniu nowego domu. Organizatorzy podkreślają, że każda wpłata ma znaczenie, a każde udostępnienie pomaga dotrzeć z apelem do kolejnych osób.

spalony dom jednorodzinny w Całowaniu lub akcja gaśnicza

tags: #podpalenie #w #sobieniach #jeziorach