Politechnika Warszawska, będąca świadkiem wielu burzliwych wydarzeń w historii Polski, doświadczyła zarówno celowych podpaleń, jak i niszczycielskich pożarów w wyniku działań wojennych. Od jej początków, przez dramatyczne walki Powstania Warszawskiego, aż po współczesne incydenty budzące pytania o celowe działanie, los uczelni splata się z historią pożarów.
Historia Politechniki Warszawskiej: Kontekst dla Kluczowych Wydarzeń
Początki wyższej uczelni technicznej w Warszawie sięgają 1826 roku, kiedy to utworzono Szkołę Przygotowawczą do Instytutu Politechnicznego, przekształconą później w Instytut Politechniczny. Działalność Instytutu została zawieszona po wybuchu powstania w 1830 roku, a placówkę ostatecznie zlikwidowano w następnym roku. Burzliwy rozwój przemysłu w drugiej połowie XIX wieku zmobilizował środowisko naukowo-techniczne do utworzenia politechniki. W 1897 roku carowi Mikołajowi II wręczono milion rubli zebranych przez społeczeństwo polskie, a 12 lutego 1898 roku car zgodził się na utworzenie politechniki.
Powołano Komitet Budowy, który wyremontował budynek po fabryce tytoniu "Union" przy ulicy Marszałkowskiej 81 (na rogu Hożej), gdzie Instytut Politechniczny kształcił studentów w latach 1898-1901. Jednocześnie pozyskiwano teren i budowano nowe gmachy. Komitet zebrał kwotę 3 462 446 rubli. Za najlepszą lokalizację uznano plac po Wystawie Higienicznej u zbiegu ulic Polnej i Nowowiejskiej o powierzchni 70 000 m², który miasto darowało Instytutowi Politechnicznemu. Projekt przygotował Franciszek Szanior, a główny pawilon zaprojektował Edward Goldberg. Do projektowania zaangażowano architektów Stefana Szyllera i Bronisława Rogóyskiego, którzy w ciągu 72 dni przygotowali projekt. 8 września 1899 roku wmurowano kamień węgielny pod Gmach Główny.
13 lipca 1900 roku runął gzyms wieńczący Gmach Główny, co spowodowało śmierć 3 osób i ranienie 13. Sąd obciążył winą architekta Szyllera. Część obiektów szkolnych uruchomiono jesienią 1902 roku. Instytut, choć powstały z inicjatywy polskiego społeczeństwa, był uczelnią rosyjską z rosyjskim językiem wykładowym. W czasie rewolucji 1905 roku studenci ogłosili strajk, domagając się autonomii i języka polskiego, co doprowadziło do zamknięcia Instytutu. Po wznowieniu działalności w 1908 roku polska młodzież wciąż bojkotowała uczelnię. Idea polskiej politechniki zrealizowała się w 1915 roku. W 1920 roku Gmach Główny stał się siedzibą sztabu generała Józefa Hallera, gdzie opracowano projekt obrony Warszawy. W okresie międzywojennym uczelnia dynamicznie się rozwijała, wzniesiono m.in. Nową Kreślarnię i budynek mieszkalny przy Nowowiejskiej, a także budynki Instytutu Aerodynamicznego, Elektrotechniki i Technologii Chemicznej. Ten burzliwy rozwój przerwał wybuch II wojny światowej.
We wrześniu 1939 roku bomby lotnicze zniszczyły południowe skrzydło Gmachu Chemii, spłonął zachodni pawilon Gmachu Mechaniki i dach Nowej Kreślarni. Działalność uczelni zawieszono, by po dwóch latach utworzyć niemiecką szkołę średnią. W tym czasie udało się zabezpieczyć i częściowo wyremontować zniszczone budynki.
Politechnika Warszawska w Powstaniu Warszawskim (1944)
Początek Walk i Pożary
W dniach 19-20 sierpnia 1944 roku Politechnika Warszawska stała się areną zaciętych walk w ramach Powstania Warszawskiego. Teren Politechniki podlegał VI Zgrupowaniu Obwodu Śródmieście Armii Krajowej, dowodzonemu przez kapitana Stefana Golędzinowskiego "Golskiego". Już 15 sierpnia Niemcy rozpoczęli przygotowania do zdobycia terenu, a Gmach Fizyki zapalił się trafiony pociskami. Następnego dnia od strony ulicy Polnej zaatakowały trzy czołgi; atak udało się powstrzymać, a jeden czołg został zniszczony.
W sobotę 19 sierpnia około godziny 3:45 rano, cztery czołgi wjechały na Pole Mokotowskie, ostrzeliwując polskie stanowiska na ulicy Polnej i barykady u zbiegu ulic 6 Sierpnia, Śniadeckich, Lwowskiej i Noakowskiego. Jednocześnie inne czołgi zaatakowały od ulicy Koszykowej, a Politechnika znalazła się pod ostrzałem artylerii. Pod osłoną artylerii do ataku ruszyła niemiecka piechota. Niemcy wyparli placówkę sierżanta podchorążego Beppo z Gmachu Aerodynamiki, a następnie z Gmachu Mechaniki. W natarciu od strony ulicy Topolowej zdobyli budynek Elektrotechniki. Nie udało się utrzymać placówek w budynkach Fizyki i Technologii Chemicznej.

Dramat Gmachu Głównego: "Goliaty" i Ogniem Traktowana Uczelnia
Walki trwały przez cały dzień ze zmiennym szczęściem. Około godziny 19:00 zapalił się parter Gmachu Głównego. Po południu, o 15:30, przez bramę od ulicy Koszykowej wjechały dwa czołgi. Powstańcom udało się je podpalić, jednak w walce zginęło kilku żołnierzy. Wybuchające pociski wzbudzały pożary okolicznych budynków, spłonął narożny dom przy ulicy Lwowskiej 1. O godzinie 16:30 na Gmach Główny natarły "goliaty" (bezzałogowe miniczołgi zdalnie sterowane). Ich wybuch spowodował wyłom w murze, przez który do środka gmachu dostał się kolejny goliat. Rozrywając się w budynku, wzniecił pożar, który po wybuchu innych goliatów rozszerzył się na cały gmach. Pożar ten okazał się niemożliwy do ugaszenia. W ogniu stanęły dwa czołgi, podpalone butelkami z benzyną. Gmach Fizyki płonął, a jego szklany dach pod wpływem płomieni wyglądał jak "wulkan czy czeluść wielkiego pieca".

Relacje Uczestników i Szczegóły Walk
Z relacji wynika, że w kotłowni został śmiertelnie ranny szeregowiec Wojno. Obroną Gmachu Chemii dowodził porucznik "Karski". Amunicja szybko się wyczerpywała. Eugeniusz Rafaiski, łącznik między por. "Karskim" a kpt. "Golskim", opisywał dramatyczny moment skoku przez ulicę, by dotrzeć do dowództwa. Kpt. "Golski" przekazał mu jedynie dwa pudełka pocisków do PM-ów (60 sztuk) i resztki granatów. Nakazał przekazać por. "Karskiemu", by przygotował się do opuszczenia Gmachu Chemii i tę samą informację mjr. "Antoniemu" w Gmachu Głównym. Rozkaz odwrotu dotarł do mjr. "Antoniego", który wydał polecenie przygotowania do wycofania się.
Żołnierze walczyli mimo braku zaopatrzenia. Ponowny atak niemiecki nastąpił koło południa, kierując się na budynki. Pomimo ciężkiego ostrzału z czołgów i granatników, powstańcy odpierali ataki. Padły słowa: "Nic, siedzimy i strzelamy, amunicja się kończy. Inni też nie mają. Fizyka zdobyta, w Kotłowni walki. Trzymajcie się". W ferworze walki straty były ciężkie, zginął między innymi Andrzej Semadeni, syn profesora, trafiony kulą z broni maszynowej.
Odwrót i Ostateczne Zdobycie Uczelni
Powstańcy zostali wyparci, a Politechnika wpadła w ręce Niemców. Przekopem przez ulicę Noakowskiego dostali się na jej parzystą stronę. Nocą z 20 na 21 sierpnia oddział kapitana "Golskiego" zajął ruiny Gmachu Głównego oraz Gmachu Chemii. Poranny kontratak niemiecki zmusił polskie oddziały do odwrotu. Teren główny Politechniki obsadzili Niemcy, a Polacy utrzymali się po drugiej stronie ulicy Noakowskiego do końca Powstania.
2 października o godzinie 21:00, zgodnie z układem kapitulacji, walka została zakończona. 5 października odbyła się ostatnia zbiórka oddziałów 3 Batalionu Pancernego "Golski". W latach 1939-1945 straty w budynkach wyniosły 50%, a w wyposażeniu wnętrz 90%.
Tajemniczy Pożar w Toruniu: Związek z Bogdanem Czajkowskim i Politechniką Warszawską
Współczesny incydent, budzący pytania o celowe podpalenie, dotyczył Bogdana Czajkowskiego, postaci silnie związanej z historią Politechniki Warszawskiej. W piątek 9 listopada (rok nieokreślony w tekście, ale kontekst wskazuje na wydarzenia po 2016 roku) w piwnicy 11-piętrowego wieżowca przy ulicy Warneńczyka w Toruniu wybuchł ogień.
Sylwetka Bogdana Czajkowskiego
Bogdan Czajkowski jest byłym opozycjonistą i przywódcą strajku okupacyjnego na Politechnice Warszawskiej w 1968 roku. Później był jednym z autorów telewizyjnej kampanii wyborczej Lecha Wałęsy. Jest reżyserem, publicystą i literatem. W 2016 roku przeszedł do finału konkursu na prezesa TVP, a później publicznie krytykował wybór Jacka Kurskiego. 5 listopada wysłał do prezydenta Andrzeja Dudy otrzymany od prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, argumentując, że nie może nosić tego samego odznaczenia, co biznesmen Zbigniew Niemczycki, który jako tajny współpracownik na niego donosił. Protestował również przeciwko odwołaniu Antoniego Macierewicza i braku publikacji aneksu do raportu z likwidacji WSI.
Okoliczności Pożaru i Śledztwo
Pożar w Toruniu, gdzie spłonęła piwnica należąca do Bogdana Czajkowskiego, nastąpił kilkanaście godzin po opublikowaniu przez niego w sieci treści oświadczenia do prezydenta. Lokalny portal Nowosci.com.pl informował, że na miejscu błyskawicznie pojawiły się cztery zastępy Straży Pożarnej oraz pogotowie gazowe i energetyczne. Według relacji, pożarowi towarzyszyło całkowite zadymienie korytarzy, a akcję strażaków obserwowała spora liczba mieszkańców.

Postępowanie w sprawie pożaru prowadzi toruńska policja. Podinspektor Wioletta Dąbrowska z komendy w Toruniu stwierdziła, że na "tak wstępnym etapie niczego nie można wykluczyć", a "zostały zarządzone oględziny z udziałem biegłego ds. pożarnictwa. Dodatkowo zabezpieczono elementy wskazane przez pokrzywdzonego. Czekamy na opinię biegłego". Brygadier Andrzej Seroczyński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu, potwierdził, że "przypuszczalną przyczyną zdarzenia jest zaprószenie ognia przez osoby nieznane, ściślej podpalenie umyślne". Działania strażaków trwały od 16:45 do 19:21, a spaleniu uległy trzy komórki lokatorskie na powierzchni 40 m². Bogdan Czajkowski skorygował jednak tę informację, twierdząc, że "pozostałe dwie miały tylko nadpalone drzwi", a ogień podłożono wyłącznie w jego piwnicy. Podkreślił, że "piwnica była zamknięta pełnymi drzwiami", a on "nie otwierałem jej od dwóch lat", co sugeruje, że incydent "raczej nie mógł zdarzyć się przez przypadek".
tags: #podpalenie #w #warszawie #politechnika