Pokazy Strażackie i Historia Pożarnictwa w Zabrzu

Zabrze regularnie staje się areną widowiskowych wydarzeń, które łączą sportową rywalizację i edukacyjne pokazy strażackie, podkreślając rolę strażaków w życiu lokalnej społeczności. Poza współczesnymi wydarzeniami, miasto ma bogatą historię pożarnictwa, która sięga wieków wstecz.

Plakat informujący o zawodach strażackich w Zabrzu z datą i lokalizacją

Nadchodzące wydarzenia i pokazy

Strażacy z OSP i MDP Zabrze zmierzą się w sportowej rywalizacji już 20 września na boisku Quo Vadis w Makoszowach. W programie wydarzenia przewidziano również efektowne pokazy strażackie. Miejskie Zawody Sportowo-Pożarnicze odbędą się 20 września 2025 roku w Makoszowach (ul. Daleka 2) i zgromadzą jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) oraz Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych (MDP) z całego miasta.

Zawody rozpoczną się o godzinie 8:45 uroczystym otwarciem, po którym o 9:00 wystartuje sportowa rywalizacja druhów. Finał zmagań zaplanowano na godzinę 13:00. Nie zabraknie również atrakcji dla mieszkańców - od 13:30 do 16:00 Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu zaprezentuje pokazy strażackie. Jest to doskonała okazja, by z bliska przyjrzeć się pracy służb ratowniczych, zobaczyć sprzęt oraz porozmawiać z funkcjonariuszami.

Patronat honorowy nad zawodami objął Prezydent Miasta Zabrze Kamil Żbikowski, co dodatkowo podkreśla wagę tego wydarzenia w życiu lokalnej społeczności.

Wspomnienie wcześniejszych działań i pokazów

W trosce o bezpieczeństwo w czasie wakacji, 13 lipca 2022 roku zabrzańscy strażacy we współpracy z zabrzańskim oddziałem Polskiego Czerwonego Krzyża oraz jednostką Ochotniczej Straży Pożarnej z Mikulczyc przeprowadzili wspólne ćwiczenia na Kąpielisku Leśnym, mające na celu wymianę doświadczeń podczas działań ratowniczych nad wodą. Kolejny pokaz ratownictwa wodnego odbył się 22 lipca 2022 roku.

W trakcie tych imprez odbyły się pokazy sprawności strażaków i ratowników, a także sprzętu niezbędnego podczas działań ratowniczych na wodzie. Ponadto strażacy przekazali uczestnikom informacje, jak bezpiecznie spędzać czas w trakcie wakacji nad wodą, a także zaprezentowali sprzęt, jakim dysponuje zabrzańska jednostka.

Pokaz ratownictwa wodnego

Historia Pożarnictwa w Zabrzu

Początki i rozwój do 1945 roku

Od niepamiętnych czasów nieodłączną plagą były pożary, niszczące często cały życiowy dorobek, a nierzadko dorobek całych pokoleń ludzkich. Główną przyczyną było używanie jako budulca materiałów łatwopalnych, ciasna zabudowa osad ludzkich, stosowanie łatwopalnych sprzętów i wyposażenia domów oraz brak ochrony przeciwpożarowej. Skutki pożarów, niejednokrotnie bardzo tragiczne, były przyczyną organizowania różnych form ochrony przeciwpożarowej, której początki, szczególnie w miastach, sięgają czasów średniowiecza.

Na Śląsku zinstytucjonalizowane początki pożarnictwa sięgają XVIII wieku, kiedy to władze pruskie wprowadziły obowiązek przestrzegania przepisów budowlanych i policyjnych, normujących wznoszenie zabudowy miejskiej i obchodzenie się z ogniem. Regulaminy zwane ogniowymi z lat 1765 i 1776 nakładały na władze miejskie obowiązek utrzymania w pogotowiu i dostarczania na miejsce pożaru sprzętu gaśniczego, a obywateli miast zobowiązywały do uczestniczenia w gaszeniu pożaru. W 1794 roku w ogólnopruskim prawie krajowym sprecyzowano zasady organizacji ochrony przeciwpożarowej. W myśl przepisów ochrona ta została podporządkowana całkowicie władzy policyjnej, którą zobowiązano do opracowania szczegółowych zarządzeń. Utrzymane jednak zostało przejęte ze średniowiecza prawo zwyczajowe, w którym gminy posiadały obowiązek ponoszenia kosztów nabywania, utrzymania i konserwacji sprzętu przeciwpożarowego oraz rozstrzygania kwestii udziału w akcjach ratowniczych. Najczęściej korzystano z usług mieszkańców zobowiązanych do świadczenia robót publicznych. Uczestnictwo w akcjach ratowniczo-gaśniczych traktowano jako dobrowolne, a konsekwencją tego był brak umiejętności w posługiwaniu się sprzętem i bałagan organizacyjny akcji ratowniczej.

W celu podniesienia prestiżu tworzących się towarzystw pożarniczych na Śląsku od lat czterdziestych XIX wieku, zwołano do Wrocławia w dniu 19 lutego 1863 roku zjazd przedstawicieli istniejących towarzystw ratowniczo-ogniowych Dolnego i Górnego Śląska oraz z Wielkopolski. Wśród 39 reprezentacji z okolic do Wrocławia zjechali przedstawiciele Bytomia, Gliwic, Szarleja (Piekary Śl.) i Tarnowskich Gór. Efektem spotkania było powołanie Związku Straży Pożarnych Prowincji Śląskiej. 19 sierpnia 1876 roku utworzono jako oddział Górnośląski Związek Straży Pożarnych, w skład którego weszło 41 ochotniczych i 5 fabrycznych straży, liczących 2 417 członków.

Kiedy miały miejsce wyżej opisane wydarzenia, Zabrze i okoliczne miejscowości były jeszcze małymi wioskami. Szybki rozwój przemysłu i ustanowienie wsi Zabrze stolicą powiatu zmieniło dotychczasowy obraz tej miejscowości. Gwałtowne zmiany w zabudowie, często chaotycznej, powstanie wielu nowych zakładów produkujących na bazie węgla wiele łatwopalnych wyrobów, wymogły zaistnienie zorganizowanej ochrony przeciwpożarowej.

Pierwszy ochotniczy oddział straży pożarnej w Zabrzu powstał już w 1881 roku. Nie wiemy jednak, gdzie była jego pierwotna siedziba. Drugi oddział ochotniczej straży pożarnej powstał w Starym Zabrzu w 1884 roku. W międzyczasie, w 1882 roku, utworzono przy Hucie Donnersmarcka (Huta Zabrze) zakładowy ochotniczy oddział straży pożarnej, który w późniejszym okresie stał się Główną Fabryczną Strażą Pożarną. W 1896 roku utworzono w Zabrzu Miejską Straż Pożarną. Należy wspomnieć także o założonych w 1899 roku ochotniczych strażach pożarnych w Rokitnicy i Mikulczycach, jednak miejscowości te przynależne były do powiatu bytomskiego i do roku 1951 wykazywane były w statystykach straży pożarnych tego powiatu.

Historyczne zdjęcie pierwszej jednostki straży pożarnej w Zabrzu lub zabytkowa sikawka konna

Wydane w 1912 roku Statystyczne Sprawozdania Związku Straży Pożarnych Prowincji Śląskiej za okres 1.04.1910 - 31.03.1912 przynoszą wiele ciekawych informacji o stanie służb pożarniczych ówczesnego powiatu Zabrze. Istniało wtedy 5 straży ochotniczych, 4 oddziały fabryczne istniejące przy kopalniach i hutach oraz wspomniana wcześniej straż pożarna miejska. Ogółem w powiecie było 345 strażaków, z czego 41 członków to wyżsi lub niżsi dowódcy, 20 osób to sanitariusze, a pozostali to szeregowi strażacy.

W sprawozdawczym okresie w okolicy Zabrza miało miejsce 106 małych, 52 średnie i 23 duże pożary. Zabrzańskie straże brały także udział w gaszeniu 44 pożarów poza granicami powiatu. Do dyspozycji zabrzańscy strażacy mieli 20 sikawek, 22 wozy strażackie (konne), 4275 metrów węży parcianych i 4820 m węży gumowych, łączonych systemami: Ewald, Storz i Normal. Jako jedne z najnowocześniej wyposażonych straży, przy alarmowaniu posługiwano się klaksonami, telefonami, syrenami i świetlną sygnalizacją elektryczną. Komendantem był przed pierwszą wojną światową radca finansowy Krause z Zabrza.

Pierwsza wojna światowa, a w jej konsekwencji powstania śląskie i podział Górnego Śląska, spowodowały okrojenie powiatu Zabrze i pozostawienie go w granicach powstałej wtedy Republiki Weimarskiej. Jak podają statystyki z 1923 roku, w Zabrzu istniało 8 straży pożarnych, liczących 323 członków. Komendantem był dyrektor zabrzańskiej gazowni Schulz, a szefem związku powiatowego dr Killing, burmistrz Zaborza. Sprawozdanie za rok 1924 informuje o istnieniu w Zabrzu 4 ochotniczych i 4 fabrycznych oddziałów straży pożarnych. Należy dodać, że brak informacji o istnieniu miejskiej straży pożarnej. Pomiędzy 278 członkami straży, 4 osoby to sanitariusze, a 51 członków to wyżsi lub niżsi dowódcy. W 114 pożarach w rejonie miasta i 18 poza jego granicami strażacy mieli do dyspozycji 15 sikawek ręcznych, 2 motopompy przenośne, 3 motopompy zamontowane w samochodach strażackich, 1 sikawkę parową oraz 8566 metrów węży.

Likwidacja powiatu zabrzańskiego wraz z jednoczesnym powiększeniem miasta z dniem 1 stycznia 1927 roku nie przyniosła większych zmian w strukturze istniejącej w Zabrzu służby przeciwpożarowej. Statystyka datowana na dzień 1 kwietnia 1927 roku informuje o istnieniu 4 straży pożarnych ochotniczych, 2 straży fabrycznych oraz 2 straży miejskich (Zabrze Małe, Biskupice), liczących ogółem 274 strażaków. Nieznaczne zmiany statystyczne z poprzednim okresem w ilości członków straży i w wyposażeniu spowodowane były przejściem Sośnicy w skład miasta Gliwice. W 1927 roku nastąpiła także istotna zmiana w strukturze straży. Biskupicką straż pożarną, a szczególnie dawną straż pożarną Huty Donnersmarcka, przekwalifikowano jako straże miejskie. Szczególnie Zakładowa Straż Pożarna Huty Donnersmarcka miała duże walory przez swoją pierwszorzędnie wyszkoloną i wyposażoną w ówcześnie bardzo nowoczesny sprzęt gaśniczy. Także siedziba byłej straży zakładowej huty Donnersmarcka stała się i jest do dzisiaj siedzibą komendy miejskiej straży pożarnej. Budynek ten, wzniesiony na początku wieku według projektu Konrada Segnitza i Maxa Bogatzka o konstrukcji szkieletowej, jest dzisiaj zabytkiem sztuki architektonicznej. Do wspomnianego budynku w 1913 roku dobudowano stajnię z uwagi na „napęd” ówczesnych wozów strażackich.

Historyczny budynek komendy straży pożarnej w Zabrzu lub zabytkowy wóz strażacki

Druga wojna światowa, która nie przyniosła większych strat w zabudowie miasta, spowodowała w końcowym jej okresie duże straty wśród braci strażackiej. Biorący udział w gaszeniu pożarów strażacy zostali rozstrzelani przez armię radziecką.

Okres powojenny (1945-1992)

Po zajęciu Zabrza przez wojska radzieckie w styczniu 1945 roku, wojenny komendant miasta zarządził uzupełnienie pozostałych szczątków straży mieszkańcami miasta, a tymczasowym komendantem został Ignacy Sobolewski. 19 marca miały miejsce uroczystości przyjęcia władzy w Zabrzu przez administrację polską. 24 marca Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach polecił objęcie funkcji komendanta Zawodowej Straży Pożarnej w Zabrzu kpt. poż. Jerzemu Królickiemu, skierowanemu 20 lutego na Górny Śląsk przez Głównego Inspektora Pożarnictwa. Dopiero w dniu 17 kwietnia wojenny komendant miasta przekazał Zarządowi Miasta Zabrze majątek straży pożarnej znajdujący się w strażnicy przy ul. Stalmacha oraz w jej oddziałach w Maciejowie, Mikulczycach, Biskupicach i Zaborzu. Zdającym był tymczasowy komendant straży Ignacy Sobolewski, a odbierającym kpt. poż. Jerzy Królicki. Straż Pożarna w Zabrzu posiadała tylko trójkołowiec marki Tempo, którym przewożono do pożarów pompę, trzech strażaków oraz znikomą ilość sprzętu. Wszelkie pojazdy pożarnicze, sprzęt motorowy oraz całe wyposażenie pożarnicze zostało zabrane i wywiezione z Zabrza przed przekazaniem budynków straży władzom miasta.

W tym trudnym okresie strażacy dokonali cudów, naprawiając, kompletując i ściągając z różnych stron sprzęt pożarniczy. Komendant Królicki, z rejonu Gdańska, z demobilu wojskowego, sprowadził 6 samochodów ciężarowych i 2 osobowe, które przystosowano do potrzeb straży pożarnej. Licząca wiosną 1945 roku około 100 osób zabrzańska straż przeszła na trzyzmianowy system służby.

Należy wspomnieć o dużym wysiłku włożonym w zabezpieczenie miast w zachodniej części Górnego Śląska (Kędzierzyn, Koźle, Nysa), dokąd wysyłano wozy strażackie wraz z załogami z uwagi na toczące się tam jeszcze działania wojenne. Wtedy to też sprowadzono do Zabrza autodrabinę i dwa samochody gaśnicze Klekner, które odnaleziono w okolicy Zgorzelca, wyposażono także straż w węże przywiezione przez komendanta Królickiego aż z Legnicy ze specjalnych magazynów armii radzieckiej. W mieście natomiast doprowadzono do pełnej sprawności technicznej centralę alarmową straży pożarnej i połączone z nią sygnalizatory znajdujące się w wielu różnych punktach miasta. 1 października 1949 roku odwołano z funkcji komendanta kpt. poż. Jerzego Królickiego, a na jego miejsce powołano kpt. poż. Ludwika Nowickiego. Komendant Królicki, odchodząc, pozostawił - jak na ówczesne lata - dobrze wyposażoną straż pożarną, za co otrzymał od wicewojewody Ziętka specjalne podziękowania. Straż pożarna w Zabrzu zakwalifikowana została do kategorii B.

Do 1947 roku w Zabrzu Biskupicach istniał drugi oddział straży pożarnej, jednak decyzją Zarządu Miasta został zlikwidowany ze względów finansowych oraz z uwagi na posiadany przez oddział centralny przy ul. Stalmacha zmotoryzowany sprzęt przeciwpożarowy, za pomocą którego strażacy docierali w ciągu kilku minut do granic miasta. Budynki oddziału drugiego przejął Miejski Zarząd Nieruchomości.

W 1949 roku stan osobowy Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej wynosił 100 osób, w tym 12 pracowników umysłowych i 88 fizycznych, a wśród nich: 1 kapitan, 2 podporuczników, 4 chorążych, 1 ogniomistrz, 5 sierżantów, 2 plutonowych, 5 kaprali, 21 starszych strażaków, 18 strażaków, 13 szoferów, 5 pracowników warsztatowych, 1 sprzątaczka, 3 pracowników kuchni, 2 pracownice kancelarii.

Pod koniec lat sześćdziesiątych, ze względu na konkurencyjność na Górnym Śląsku innych lepiej opłacanych zawodów nie związanych z ryzykiem utraty zdrowia, stan osobowy straży pożarnych zaczął się obniżać. Od 1968 roku w zabrzańskiej jednostce zaczęli pełnić służbę poborowi odbywający zasadniczą służbę wojskową, która początkowo trwała dwa lata. Ostatni rocznik junaków ukończył służbę w czerwcu 1992 roku, jednak większość byłych junaków pozostała, podejmując służbę zawodową.

Po roku 1975 wprowadzona reorganizacja straży pożarnych przekształciła Miejską Zawodową Straż Pożarną w Miejską Komendę Straży Pożarnych i Zawodową Straż Pożarną, które w dalszym ciągu podlegały Urzędowi Miejskiemu w Zabrzu. Obszarem działania straży był administracyjny teren miasta o powierzchni 81 km² zamieszkały przez około 200 tysięcy osób. W działaniach gaśniczych pomagały ochotnicze straże pożarne znajdujące się na terenie miasta w dzielnicach: Grzybowice, Kończyce, Mikulczyce, Makoszowy, Pawłów i Rokitnica. W latach 1980-1990 rejon operacyjny zabrzańskiej straży powiększono o teren gminy Gierałtowice o powierzchni 64 km², który przylegał do południowych granic miasta. W gaszeniu pożarów na terenie gminy brały udział ochotnicze straże pożarne z sołectw: Przyszowice, Chudów, Paniówki, Gierałtowice, Ornontowice, Bujaków. Najpoważniejszymi pożarami w tym okresie w gminie były płonące zabudowania gospodarstw rolnych. Od 1990 roku zabrzańska straż w ramach współdziałania podejmuje działania ratowniczo-gaśnicze na terenie sołectwa Wieszowa, przylegającego do północnych granic miasta.

Reorganizacja i rozwój po 1992 roku

1 lipca 1992 roku Komenda Rejonowa Straży Pożarnych wraz z Zawodową Strażą Pożarną w Zabrzu przekształcona została w Komendę Rejonową Państwowej Straży Pożarnej i Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą (JRG). Komendantem rejonowym został bryg. Jan Buk, a jego zastępcą st. kpt. inż. Jacek Kycia. Pierwszym dowódcą JRG w Zabrzu mianowany został kpt. mgr inż. Bogdan Brol. W październiku 1993 roku dowódcą JRG został mł. kpt. inż. Jerzy Matusiak. Na wniosek komendanta wojewódzkiego komendant główny powołał 1 sierpnia 1993 roku na stanowisko komendanta rejonowego st. kpt. Jacka Kycię.

Z dniem 1 grudnia 1993 roku zastępcą komendanta rejonowego został st. asp. Henryk Banach. W roku 1999, w związku z reformą administracyjną kraju, Komenda Rejonowa stała się Komendą Miejską Państwowej Straży Pożarnej. Wówczas regulamin organizacyjny przewidywał dwa stanowiska zastępcy komendanta miejskiego - drugim zastępcą został powołany kpt. Jerzy Matusiak. W związku z jego awansem dowódcą JRG został kpt. Jerzy Nierobisz. 31 lipca 2006 roku w stan spoczynku przeszedł st. kpt. Henryk Banach. W tym czasie regulamin organizacyjny komendy przewidywał tylko jedno stanowisko zastępcy komendanta, które piastował st. kpt. Jerzy Matusiak. Ten ostatni odszedł na emeryturę 8 stycznia 2010 roku. Na podstawie decyzji Komendanta Wojewódzkiego PSP w Katowicach od 15 stycznia 2010 roku obowiązki zastępcy komendanta miejskiego pełnił mł. bryg.

tags: #pokaz #strazacki #zabrzze