Pożar acetylenu w Bydgoszczy przy ulicy Toruńskiej

Groźny incydent w rozlewni gazów technicznych

7 kwietnia około godziny 14.00 w Bydgoszczy, przy ulicy Toruńskiej, w zakładzie rozlewni gazów technicznych doszło do pożaru. Pożar objął finalnie kilkadziesiąt butli z acetylenem, składowanych na zewnątrz, bezpośrednio przy zabudowaniach. Mł. bryg. Karol Smarz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, informował: "Otrzymaliśmy informację, z której wynikało, że miało dojść do wybuchu na terenie jednej z firm zajmujących się rozlewnią gazów technicznych".

Po przybyciu na miejsce zdarzenia i szczegółowym rozpoznaniu, stwierdzono, że pali się na zaworach około 60 butli z gazem skrajnie wybuchowym i łatwopalnym acetylenem. Rzecznik KM PSP w Bydgoszczy dodał: "Nie stwierdziliśmy jakiegokolwiek rozerwanego zbiornika, który świadczyłby o tym, że mogło dojść do wybuchu. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło podczas opróżniania i ładowania butli. Tutaj musiał się pojawić bodziec energetyczny, który doprowadził do zapłonu".

Pożar butli z acetylenem w zakładzie rozlewni gazów technicznych w Bydgoszczy

Zakrojona na szeroką skalę akcja gaśnicza

Akcja strażaków przy ulicy Toruńskiej była jedną z najbardziej wymagających pod wieloma względami akcji w ostatnim czasie. We wtorek (7 kwietnia) pożar wybuchł w rozlewni i dystrybucji gazów technicznych przy ul. Toruńskiej, a od godziny 14.20 trwała tam akcja gaśnicza. W kulminacyjnym momencie na miejscu pracowało 135 strażaków, zaangażowano łącznie 39 zastępów zarówno z powiatu bydgoskiego, jak i z innych jednostek regionu, włączając pojazdy gaśnicze, sprzęt wężowy i pompowy.

Głównym zadaniem było zapewnienie ciągłego zaopatrzenia w wodę, co było kluczowe dla działań. Wykonano specjalne połączenie do rzeki Brdy, aby utrzymać stały dopływ wody. W szczytowym momencie strażacy potrzebowali do tego około 4 tys. litrów wody na minutę.

Strażacy gaszący i schładzający butle z acetylenem przy ulicy Toruńskiej

Taktyka i wykorzystany sprzęt

Działania strażaków polegały na schładzaniu butli oraz kontrolowanym wypalaniu gazu. Płomień na zaworach był kontrolowany, a butle w sposób nieprzerwany chłodzone, aby zapobiec rozerwaniu zbiorników i eskalacji zagrożenia. Temperatura pojemników kontrolowana była kamerami termowizyjnymi, przy użyciu dronów oraz specjalistycznych robotów.

W akcji wykorzystano również specjalistyczne roboty ze Szkoły Aspirantów PSP w Poznaniu oraz Szkoły Podoficerskiej PSP w Bydgoszczy, służące do schładzania butli. Użyto także samobieżne roboty gaśnicze sterowane zdalnie. Wojewoda Michał Sztybel podkreślił, że w trakcie akcji wykorzystywany był także sprzęt zakupiony w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, w tym m.in.:

  • drony do rozpoznania sytuacji,
  • dwa roboty samojezdne,
  • kontener sanitarny,
  • kontener wężowy i przeciwpowodziowy (pompowy),
  • przyczepa wężowa,
  • trzy cysterny (JRG 3 Bydgoszcz, Inowrocław, Włocławek),
  • quad OSP Solec Kujawski,
  • samochód dowodzenia i łączności ze Świecia.

O zabezpieczenie medyczne zadbał PCK w Bydgoszczy. Działania straży skupiły się także na szczegółowym rozpoznaniu pod kątem osób postronnych i poszkodowanych z terenu zakładu. Na szczęście, wszyscy zdążyli opuścić teren zakładu o własnych siłach i nikt nie ucierpiał.

Robot gaśniczy zdalnie sterowany podczas akcji przy ulicy Toruńskiej

Zakończenie akcji i dalsze działania

W środę (8 kwietnia) około godziny 5.20 ugaszone zostały wszystkie butle z acetylenem w pożarze przy ulicy Toruńskiej. Akcja strażaków trwała 15 godzin. Jednak działania nie zakończyły się wraz z ugaszeniem płomieni.

Rano 8 kwietnia mł. bryg. Karol Smarz tłumaczył: "Podjęliśmy już też działania bezpośrednio przy zbiornikach. Prowadzili je ratownicy ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemicznego z Bydgoszczy i stwierdziliśmy jeszcze niewielkie wycieki z pojedynczych butli. W związku z tym w dalszym ciągu schładzamy, żeby nie dopuścić do wystąpienia atmosfery wybuchowej. Pomiary są powtarzane".

Ostatnim etapem akcji gaśniczej na terenie rozlewni gazu jest chłodzenie butli z acetylenem w specjalnych "basenach", które są przewidziane do zabezpieczania samochodów elektrycznych po pożarach. "Tam właśnie znajdą się palety z butlami, które we wtorek były poddawane oddziaływaniu pożaru" - wyjaśnia Smarz. Butle będą dalej schładzane w kontenerze, zalane po brzegi wodą, co najmniej przez 24 godziny.

MEDICAL WASTE INCINERATOR DESIGN VIDEO

Dochodzenie w sprawie okoliczności zdarzenia

Okoliczności, w jakich doszło do niebezpiecznego zdarzenia przy ulicy Toruńskiej, ustala policja pod nadzorem prokuratora.

tags: #pozar #acetylenu #pod #ministerstwem #spraw