Mężczyzna, który mieszkał w altanie na poznańskich ogródkach działkowych na Świerczewie, stracił swój dom w wyniku pożaru. Ogień doszczętnie strawił jego tymczasowe schronienie, a poszkodowany znalazł się bez dachu nad głową. W pożarze spłonęło wszystko, co posiadał, w tym niezbędne leki, dokumenty oraz wózek inwalidzki.

Trudna sytuacja życiowa pogorzelca
Pan Rafał, mieszkaniec spalonej altany, zmaga się z wieloma problemami zdrowotnymi, w tym chorobą serca. Jego sytuacja jest tym trudniejsza, że nie posiada rodziny, która mogłaby udzielić mu wsparcia i schronienia. Cztery lata temu stracił swoją partnerkę, która zmarła na nowotwór, od tamtej pory jest samotny. Jego trudną sytuację opisała jego znajoma, Aleksandra, podkreślając, że spłonęło wszystko, co posiadał, łącznie z dokumentami, ubraniami, lekami i wózkiem inwalidzkim.
Zbiórka pieniędzy na pomoc
W odpowiedzi na tragiczną sytuację pana Rafała, zorganizowano zbiórkę pieniędzy, której celem jest pomoc w odbudowie jego dachu nad głową, zakup niezbędnych lekarstw oraz wyposażenia. Zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem serwisu Zrzutka. Pani Aleksandra podkreśla, że osoba, która doświadczyła tak wielu nieszczęść, nie ma nikogo bliskiego, u kogo mogłaby znaleźć schronienie, dlatego niezbędne są środki finansowe, które zapewnią mu dach nad głową, leki i pomogą odzyskać choć część utraconego dobytku.
NAUCZ SIĘ BEZPIECZNEJ I NIEBEZPIECZNEJ EWAKUACJI BUDYNKU PODCZAS POŻARU
Przyczyny i przebieg pożaru
Strażacy zostali wezwani na miejsce pożaru na ogródkach działkowych przy ulicy Dojazd w Poznaniu w środę, 17 kwietnia. Według wstępnych ustaleń, doszło do eksplozji butli z gazem samochodowym w drewnianej wiacie. Wewnątrz znaleziono butlę z gazem LPG, jednak dokładna przyczyna głośnego huku i pożaru zostanie ustalona po oględzinach. Dowódca akcji, Jarosław Kuczkowski, poinformował, że w wybuchu nikt nie ucierpiał. W wyniku zdarzenia całkowicie zniszczona została drewniana wiata, natomiast murowany obiekt, w którym podczas wybuchu znajdował się właściciel, nie doznał większych zniszczeń. Właściciel opuścił budynek przed przyjazdem strażaków.

Sąsiednie działki również ucierpiały
Pożar nie ograniczył się jedynie do spalonej altany pana Rafała. Ucierpiały również dwie sąsiednie działki. Na jednej z nich spłonęła drewniana altana, a na drugiej ogień nadpalił ścianę i okna domu. W akcji gaśniczej brały udział trzy zastępy Straży Pożarnej. Na miejsce przybyli również policjanci w celu ustalenia okoliczności zdarzenia.
