Pożar, który wybuchł 6 lutego 2021 roku wieczorem w halach Archiwum Urzędu Miasta Krakowa przy ul. Na Załęczu, stanowił tragiczne wydarzenie o dalekosiężnych skutkach. Akcja gaśnicza trwała blisko 112 godzin, a pożar strawił dwie wybudowane w 2018 roku hale, w których przechowywano około 20 kilometrów bieżących akt. W wyniku zdarzenia zniszczeniu uległo 98% zasobów archiwum, w tym dokumenty o ogromnej wartości historycznej i kulturalnej.

Przebieg zdarzenia i skala strat
Pożar rozpoczął się wieczorem 6 lutego 2021 roku, a został ugaszony dopiero 11 lutego, po blisko 112 godzinach akcji. W gaszeniu brało udział 689 strażaków z 38 jednostek, którzy zużyli 60 tysięcy metrów sześciennych wody i 2 tysiące litrów środka gaśniczego. Ogień zniszczył dwie hale magazynowe, w których znajdowało się blisko 20 kilometrów bieżących akt. Szacuje się, że bezpowrotnie utracono około 98% zasobów archiwum.
Wśród utraconych dokumentów znajdowały się m.in.:
- Dokumenty dotyczące Stanisława Lema, w tym własnoręczny podpis i odciski palców.
- Koperta dowodu osobistego piosenkarza Marka Grechuty.
- Dokumenty dotyczące Wisławy Szymborskiej, w tym księga meldunkowa z ulicy Krupniczej 22.
- Księgi meldunkowe prowadzone od 1931 roku do lat 60. XX wieku, zawierające dane osobowe mieszkańców Krakowa.
- Karty Rejestru Mieszkańców wydane do 1975 roku.
- Kartoteki ewidencyjno-dowodowe osób, którym wydano dowody w latach 1952-1975.
- Dokumentacja Miejskiej Rady Narodowej Miasta Krakowa, Prezydium Rady Narodowej Krakowa i Rady Narodowej Krakowa.
- Dokumentacja Urzędu Miasta Krakowa od 1974 roku.

Przyczyny pożaru i proces sądowy
Sprawą przyczyn pożaru zajęła się Prokuratura Okręgowa w Krakowie, która wszczęła śledztwo w sprawie umyślnego spowodowania zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. W styczniu 2024 roku zarzuty postawiono siedmiu osobom, w tym rzeczoznawcy ds. ochrony przeciwpożarowej Andrzejowi H., pracownikom Nadzoru Budowlanego, strażakowi, kierownikowi budowy oraz inspektorowi nadzoru.
Kwestią sporną przed sądem stał się obowiązek przygotowania scenariusza pożarowego dla budynku archiwum w świetle obowiązujących przepisów z 2017 roku. Obrona rzeczoznawcy Andrzeja H. argumentowała, że taki scenariusz nie był wymagany dla tego typu budynku. W kwietniu 2025 roku krakowski sąd rejonowy skazał rzeczoznawcę za poświadczenie nieprawdy w dokumentacji budowy, jednak obrońca zaskarżył ten wyrok. Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatruje apelację w tej sprawie.
Prokuratura badała również inne potencjalne przyczyny pożaru, takie jak błąd urządzeń, błąd człowieka lub celowe podpalenie. W 2023 roku prokuratura poinformowała, że przyczyna pożaru jest jej znana, ale nie została ujawniona.
Nieprawidłowości w procesie inwestycyjnym
Śledztwo wykazało szereg nieprawidłowości na etapie projektowania i budowy archiwum. Wśród nich wymienić można:
- Zmiany w projekcie budowlanym, które zwiększyły liczbę regałów i ich wysokość, co mogło utrudnić działanie systemów przeciwpożarowych.
- Montaż regałów z napędem elektrycznym, które nie były przewidziane w pierwotnym projekcie.
- Niewłaściwe rozmieszczenie regałów, z brakiem odpowiednich odstępów między nimi.
- Hydranty znajdujące się w sąsiedztwie, które nie spełniały norm wydajności wody.
- Lokalizację archiwum na terenie zalewowym, co utrudniło akcję gaśniczą.
Według ustaleń portalu Onet, urzędnicy zignorowali ostrzeżenia dotyczące potencjalnej nieskuteczności instalacji przeciwpożarowej w przypadku gęstego rozmieszczenia dokumentów na wysokich regałach.
Strażacy wciąż pracują na terenie archiwum Urzędu Miasta Krakowa
Działania po pożarze i przyszłość archiwum
Po pożarze rozpoczęto prace rozbiórkowe najbardziej uszkodzonej hali nr 2. Wydobyto i zabezpieczono około 877 metrów bieżących akt, które trafiły do Archiwum Narodowego w Katowicach, a następnie do Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu w celu osuszenia i dezynfekcji. Część dokumentów wróciła do Krakowa i jest przechowywana w tymczasowych magazynach.
Miasto planuje odbudowę spalonych hal archiwum. W pierwszej kolejności przywrócone do funkcjonowania zostaną budynek administracyjny i hala nr 3. Miasto otrzymało od ubezpieczyciela 9,3 mln zł odszkodowania.