Pożar Opuszczonej Nastawni Kolejowej w Tczewie
W Tczewie, w okolicy ul. Elżbiety na Zatorzu, płonął opuszczony budynek nastawni kolejowej. Zgłoszenie o pożarze dawnej nastawni wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 17:55.
Na miejscu zdarzenia działało 6 zastępów straży pożarnej, w tym jedna jednostka z OSP w Miłobądzu, jak poinformował mł. kpt. Michał Myrda, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie. Ogień, widoczny od strony torów kolejowych, objął jednokondygnacyjny budynek z podwójnymi stropami.

Strażacy napotkali na problemy podczas akcji gaśniczej; zanim przystąpiono do gaszenia, konieczne było odłączenie dopływu prądu do trakcji elektrycznej. Pożar udało się nieco stłumić, jednak akcja gaśnicza wymagała rozbiórki części budynku, aby strażacy mogli dotrzeć do źródła ognia i zakończyć działania. W związku z pożarem wystąpiły utrudnienia w ruchu pociągów na trasie z Tczewa do Gdańska. Po ugaszeniu ognia ruch pociągów został częściowo przywrócony.
Historyczny Pożar Tczewa w 1577 Roku
Tczew, przez swoją wielowiekową historię, wielokrotnie padał ofiarą najazdów i zniszczeń. Jednym z najbardziej tragicznych wydarzeń był pożar z 4 października 1577 roku, który niemal doszczętnie zniszczył miasto.
Konflikt i Bitwa pod Lubiszewem - Przyczyny Katastrofy
Ten niszczycielski pożar wybuchł najprawdopodobniej przez przypadek, zaprószony przez żołnierzy króla Stefana Batorego obozujących pod Tczewem. Królewska armia znalazła się w tych okolicach w wyniku konfliktu o wybór króla Polski.
17 kwietnia 1577 roku rozegrała się bitwa pomiędzy siłami I Rzeczypospolitej a oddziałami zbuntowanego Gdańska. Spór dotyczył sukcesji tronu polskiego, gdzie część szlachty popierała księcia siedmiogrodzkiego Stefana Batorego, a inni cesarza Maksymiliana II Habsburga. Po śmierci Maksymiliana II i zdecydowanej postawie Batorego, większość głosujących poparła jego kandydaturę. Gdańszczanie, nie zgadzając się z tym wyborem, odmówili złożenia hołdu nowemu królowi, co doprowadziło do zbrojnego starcia.

Bitwa, która miała miejsce w Lubiszewie, niedaleko Tczewa, zakończyła się dotkliwą klęską wojsk gdańskich, złożonych głównie z najemników i pospolitego ruszenia mieszczan.
Oblężenie Gdańska i Pożar Tczewa
Po bezowocnych pertraktacjach, król Stefan Batory rozpoczął oblężenie Gdańska, obierając Tczew jako miejsce grupowania armii. Wojska królewskie liczyły około 7 tysięcy jazdy, 4 tysięcy piechoty i 22 działa. Mimo to siły te były zbyt małe, aby szturmem zdobyć potężnie ufortyfikowany Gdańsk, co spowodowało, że oblężenie przeciągało się do jesieni. W grudniu 1577 roku, obie strony, wyczerpane walkami i stratami ekonomicznymi, zdecydowały się na rokowania.
Tragedia Tczewa rozegrała się niejako na uboczu tego konfliktu. Ze wspomnianego pożaru ocalały jedynie dwa spichlerze, kilka domów i klasztor podominikański. Reszta zabudowań, w tym ratusz, archiwum miejskie i częściowo kościół farny, uległa zniszczeniu lub poważnemu uszkodzeniu. Według źródeł, po pożarze miasto było opuszczone i biedne, gdyż mieszkańcy przenieśli się do innych miejscowości.

Do odbudowy Tczewa przystąpiono dwa lata później. W celu zabezpieczenia się przed podobnymi kataklizmami, rada miasta uchwaliła, że budynki mają być pokryte dachówkami zamiast strzechą. Niestety, kolejne lata nie okazały się łaskawe dla Tczewa.
Problemy z Usługami Przewoźnika ARRIVA w Tczewie
Redakcja otrzymała niepokojące sygnały od niezadowolonych pasażerów regionalnego przewoźnika ARRIVA, linii nr 50, która realizuje transport pasażerski na odcinku Tczew - Gdańsk.
Skargi na Punkt Kasowy i Ceny Biletów
Główne skargi klientów dotyczą niedogodnych dni i godzin otwarcia punktu kasowego, zlokalizowanego w budynku, gdzie dawniej mieściła się placówka Poczty Polskiej. Pan Maciej (nazwisko do wiadomości redakcji) stwierdził: „Wydaje mi się, że ta firma ma złe podejście do klientów. Najbardziej doskwierającym problemem jest funkcjonowanie przydworcowego punktu kasowego. Godziny otwarcia tej placówki są niekorzystne. Do tego te dni funkcjonowania kas... Obecnie funkcjonują one jedynie w pierwsze 3 dni i ostatnie 3 dni robocze miesiąca, odpowiednio w godz. 6.00-10.00 oraz 14.00-18.00. Czy nie ma możliwości, by punkt kasowy był otwarty w większą liczbę dni w miesiącu i w dłuższym przedziale czasu?”
Inny problem to wysokie ceny biletów. Pasażer dojeżdżający z Tczewa do Pruszcza Gdańskiego wydał w lutym 432 zł, co daje 18 zł dziennie na przejazdy przez 6 dni w tygodniu, co niejednokrotnie wymagało pożyczania pieniędzy na bilety.
Warto wyjaśnić, że według informacji przewoźnika, punkt sprzedaży biletów w Tczewie został przeniesiony od 28 kwietnia 2020 roku w związku z przebudową budynku dworca kolejowego. Punkt sprzedaży biletów autobusowych linii 50 został przeniesiony do okienka kasowego spółki Polregio do budynku tzw. „starej poczty” przy ul. Dworcowej 2. Według informacji na stronie arriva.pl, punkt ten jest czynny przez 5 pierwszych i 5 ostatnich dni miesiąca w określonych godzinach.

Problemy z Realizacją Kursów
Inny mieszkaniec zgłosił przypadki, gdy w niektórych godzinach autobus linii Arriva nr 50 w ogóle nie przyjechał. Jako przykład podano sytuacje z 27 lutego, kiedy to autobus przyjechał kilka minut przed czasem, przez co pasażer nie zdążył na kurs, oraz z 15 lutego, kiedy autobus o godzinie 6:02 w ogóle się nie pojawił, powodując problemy w pracy.
W odpowiedzi na zapytania redakcji, przedstawiciel Arriva (J.) oświadczył: „Dokładamy wszelkich starań, by realizować wszystkie połączenia zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy. Zdarzają się jednak sytuacje, w których z przyczyn technicznych, organizacyjnych lub losowych zmuszeni jesteśmy odwołać wybrany kurs.”