W ostatnich tygodniach Płock był świadkiem serii niepokojących zdarzeń drogowych z udziałem autobusów Komunikacji Miejskiej. Incydenty te obejmowały zarówno pożary, jak i wypadki, w których ranni zostali kierowcy i pasażerowie.
Incydent z autobusem na ul. Armii Krajowej
Do jednego z poważniejszych zdarzeń doszło na ulicy Armii Krajowej, na peryferiach Płocka. Autobus komunikacji miejskiej linii numer 19, którym podróżowało kilkanaście osób, zjechał z jezdni na pas zieleni. Po przejechaniu kilkunastu metrów pojazd uderzył czołowo w balkon bloku mieszkalnego. Na szczęście lokatorzy przebywali w mieszkaniu i nikt z nich nie ucierpiał, a konstrukcja budynku nie została naruszona.
Według informacji przekazanych przez rzecznika Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, Jacka Starczewskiego, kierowca autobusu został wydobyty z wnętrza pojazdu po rozcięciu rozbitej karoserii. Pasażerowie, w tym osoby poszkodowane, opuścili autobus o własnych siłach.
Rzecznik płockiej policji Krzysztof Piasek poinformował, że karetki pogotowia przewiozły do szpitala sześć osób, w tym najbardziej poszkodowanego 33-letniego kierowcę. Później do szpitala zgłosiło się jeszcze czterech innych pasażerów, uskarżających się na różne dolegliwości.
Świadkowie wypadku sugerowali, że kierowca mógł zasłabnąć, ponieważ w chwili zjazdu autobusu z jezdni miał spuszczoną głowę. Policja nie wyklucza tej hipotezy, jednak podkreśla, że są to bardzo wstępne ustalenia.
Po badaniach w szpitalu pozostały cztery najbardziej poszkodowane osoby: kierowca oraz troje pasażerów. Doznali oni między innymi urazów kręgosłupa i kończyn. Pozostali pasażerowie zostali zwolnieni do domu. Stan kierowcy lekarze określili jako stabilny.
Zgodnie z procedurą przy wypadkach komunikacyjnych, od kierowcy została pobrana krew do badań na zawartość alkoholu.
Rzeczniczka płockiej Komunikacji Miejskiej Anna Kicińska zapewniła, że autobus, który uderzył w blok, był sprawny i posiadał ważne badania techniczne. Podkreśliła również, że stan techniczny każdego pojazdu jest dodatkowo sprawdzany przed wyjazdem na trasę.
Okoliczności wypadku, oprócz postępowania policyjnego, zbada również zespół powołany przez Komunikację Miejską.
Uszkodzony autobus z całkowicie rozbitą przednią częścią został po kilku godzinach odholowany z miejsca zdarzenia przez służby techniczne Komunikacji Miejskiej. Wcześniej policjanci wykonali oględziny pojazdu i miejsca zdarzenia.

Pożar autobusu Mercedes Conecto
We wtorek późnym popołudniem doszło również do pożaru autobusu Komunikacji Miejskiej. Ogień pojawił się w pojeździe marki Mercedes Conecto.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Płocku o godzinie 17:50. Na miejsce pracowały dwa zastępy straży pożarnej. Na szczęście w autobusie nie było pasażerów, w związku z czym nikt nie został poszkodowany.
Według relacji Kierownik Działu Promocji i Komunikacji Społecznej, Kingi Wochowskiej, kierowca zakończył kurs linii 111. Kiedy wszyscy pasażerowie opuścili pojazd na ostatnim przystanku i kierowca chciał odjechać, w tylnej części autobusu pojawił się ogień. Początkowo autobus próbowali gasić dwaj kierowcy, którzy poprosili świadków o wezwanie straży pożarnej.
Trwa procedura wyjaśniania przyczyn pożaru. Do jej zakończenia z użytkowania wyłączono sześć autobusów tego samego typu.

Pożar autobusu Jelcz 120M i wypadek z udziałem skutera
We wtorek 10 czerwca, tydzień po wcześniejszych zdarzeniach, doszło do kolejnych incydentów z udziałem autobusów KM Płock.
Około godziny 15:30 na przystanku Harcerska-Sielska zapalił się Jelcz 120M #610 na linii numer 4. Kierowca zauważył dym wydobywający się z jednego z kół i zarządził ewakuację. W pojeździe znajdowało się tylko trzech pasażerów, nikomu nic się nie stało.
Ogień szybko rozprzestrzenił się na resztę autobusu, a także na wiatę przystankową, słup ogłoszeniowy i krzyż na pobliskim cmentarzu. Pojazd spłonął doszczętnie.
Prawdopodobną przyczyną pożaru była awaria hamulców lub zwarcie instalacji. Policja ustala dokładne przyczyny.
Jelcz 120M #610 był pierwszym autobusem z serii numerycznej 6XX skreślonym ze stanu. Pochodził z 1994 roku i przeszedł naprawę główną w 2006 roku.
Godzinę później, kilkanaście metrów dalej, doszło do kolejnego wypadku. W tył autobusu MAN NL223 #650 na linii 27 uderzył skuter. Młody chłopak, który jechał na skuterze, doznał otwartego złamania nogi i został zabrany do szpitala.
