W ostatnich latach doszło do kilku poważnych pożarów autobusów, które pochłonęły wiele ofiar i wywołały intensywne śledztwa. Poniżej przedstawiamy szczegóły trzech tragicznych incydentów, które miały miejsce w Szwajcarii, Polsce i Indiach.
Pożar autobusu w Kerzers, Szwajcaria: Celowe podpalenie i śmiertelne ofiary
Co najmniej sześć osób zginęło, a pięć zostało rannych w pożarze autobusu, do którego doszło we wtorek późnym wieczorem w miasteczku Kerzers, w kantonie Fryburg, w Szwajcarii. Trzy osoby, które zostały ranne w pożarze, trafiły do szpitala, a ich stan został określony jako krytyczny. Łącznie rannych miało być pięć osób, a dwie opatrzono na miejscu.
Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze we wtorek około godziny 18:25. Gdy ratownicy pojawili się na miejscu, cały autobus stał już w płomieniach. Policja uważa, że pożar mógł zostać celowo wzniecony, a wśród niepotwierdzonych informacji pojawia się doniesienie o osobie, która polała się benzyną. Oficer Frederic Papaux z policji kantonalnej Fryburga relacjonował, że spanikowani pasażerowie uciekali z płonącego autobusu.

Dochodzenie i identyfikacja ofiar
Szwajcarskie media podawały, że do tragedii doszło po tym, jak jeden z pasażerów dokonał samopodpalenia. Śledczy sprawdzali doniesienia mówiące o tym, że osoba jadąca autobusem wylała na siebie łatwopalną substancję i podpaliła się. Tożsamość zmarłych osób nie została początkowo ustalona. Prokuratura we Fryburgu wszczęła śledztwo w sprawie pożaru, a na miejsce zostały prawdopodobnie wezwane federalne siły policji. Prezydent Konfederacji Szwajcarskiej Guy Parmelin przekazał kondolencje w związku z tragedią, wyrażając szok i smutek z powodu kolejnej utraty życia w poważnym pożarze w Szwajcarii.
Późniejsze ustalenia ujawniły tożsamość wszystkich ofiar pożaru. Wśród nich był mężczyzna podejrzany o podpalenie pojazdu - 65-letni obywatel Szwajcarii, cierpiący na zaburzenia. Z relacji świadków wynika, że mężczyzna oblał się benzyną i podpalił w pojeździe, w którym byli pasażerowie. Poza sprawcą podpalenia, w tragedii zginął także 63-letni kierowca pojazdu. Ofiarami były również dwie kobiety w wieku 26 i 39 lat oraz dwóch mężczyzn: 29-latek i zaledwie 16-letni chłopak, najmłodsza ofiara tej tragedii. Policja nie ma wątpliwości, że pożar był efektem celowego działania sprawcy, który działał sam. Podejrzany był osobą żyjącą na marginesie społeczeństwa, z zaburzeniami psychicznymi, zamieszkałą w Bernie.
Policja prowadzi dochodzenie, przesłuchując świadków i analizując nagrania z kamer monitoringu. Służby potwierdziły, że gdy pojawiły się na miejscu zdarzenia, drzwi pojazdu były otwarte. Autobus, który spłonął, należał do spółki PostBus, obsługującej około 1000 linii autobusowych w Szwajcarii, i jechał z Düdigen do Kerzers. W akcji ratunkowej uczestniczyło dziewięć karetek oraz śmigłowiec ratunkowy.
Six Dead After Bus Fire In Kerzers Switzerland As Police Launch Probe | NewsX
Wpływ na ruch drogowy i środowisko
Na miejsce skierowano liczne jednostki straży pożarnej, policji oraz służb ratunkowych. Zdjęcia i nagrania publikowane w sieci pokazywały wysokie na kilka metrów płomienie wydobywające się z pojazdu oraz gęsty dym unoszący się nad okolicą. W związku z wypadkiem zamknięto główną drogę H22 między Lyss a Murten na wysokości Kerzers.
Pożar autokaru kursowego w Tuchowie, Polska
W nocy z niedzieli na poniedziałek w Tuchowie w Polsce zapalił się autokar kursowy marki Setra. Kierowca autokaru zauważył dym wydobywający się z komory silnika i zatrzymał się na przystanku w Tuchowie, naprzeciw parkingu klasztornego. Pojazd wykonywał nocny kurs z Krakowa, przez Tarnów do Gorlic, a zdarzenie miało miejsce około godziny 23:21.
Pożar szybko się rozprzestrzeniał i błyskawicznie objął komorę silnika. Na miejsce skierowano zastępy strażaków z Tuchowa, Tarnowa i Karwodrzy. W trakcie akcji gaśniczej okazało się, że na skutek działania wysokiej temperatury doszło również do uszkodzenia zbiornika z paliwem, wskutek czego zaczęło ono wyciekać na jezdnię. Konieczne okazało się przepompowanie paliwa do innego zbiornika, a na miejsce wezwano również zastęp chemiczny. Na czas działań droga wojewódzka była całkowicie zablokowana, a ruch odbywał się wyznaczonym objazdem. Działania trwały ponad trzy godziny, do 2:23. Podróżujący autobusem kontynuowali podróż innym podstawionym przez przewoźnika pojazdem. Straty w spalonym autobusie zostały oszacowane wstępnie na około 50 tysięcy złotych. Pożar strawił przede wszystkim komorę silnika, nadpalone zostały również elementy karoserii.

Pożar autobusu w Indiach: Tragiczne konsekwencje braku bezpieczeństwa
Portal "Times of India" poinformował, że co najmniej 20 osób, w tym troje dzieci, zginęło, a 15 jest w ciężkim stanie wskutek pożaru autobusu koło miasta Dźajsalmer w indyjskim stanie Radźasthan. Szczegóły zdarzenia są przerażające.
Według wstępnych ustaleń, pożar został spowodowany przez spięcie w systemie klimatyzacji pojazdu. Wstępne dochodzenie wykazało również, że w autobusie brakowało wybijaków do szyb i uruchomił się automatyczny system blokowania drzwi. Polityk Mahant Pratap Puri, który był na miejscu zdarzenia, relacjonował, że autobus miał tylko jedne drzwi, co sprawiło, że pasażerowie siedzący z tyłu nie zdążyli dotrzeć do wyjścia i spłonęli żywcem. Z pojazdu wyciągnięto 19 ciał, natomiast 16 osób zostało rannych. Jeden z nich, 75-latek, zmarł w szpitalu, a stan pozostałych jest ciężki.
