Seria pożarów autobusów elektrycznych w Niemczech: Analiza incydentów i kwestii bezpieczeństwa

W ostatnich miesiącach Niemcy doświadczyły serii pożarów w zajezdniach autobusowych, które wstrząsnęły branżą transportu publicznego, zwłaszcza w kontekście rosnącej popularności pojazdów elektrycznych. Incydenty te, choć na razie nie mają jednoznacznej przyczyny, budzą pytania o bezpieczeństwo nowych technologii i procesy ładowania baterii.

Pożary w zajezdniach: Stuttgart, Düsseldorf i Hanower

Do największych i najbardziej medialnych pożarów doszło w Stuttgarcie, Düsseldorfie i Hanowerze, gdzie łącznie spłonęło ponad 70 pojazdów. Straty materialne są liczone w milionach euro, a skutki tych zdarzeń są odczuwalne w całym kraju.

Tragiczny pożar w Stuttgarcie

Zniszczone autobusy w zajezdni po pożarze w Stuttgarcie

W czwartek wieczorem 30 września w zajezdni autobusowej w Stuttgarcie wybuchł pożar. Służby poinformowały, że spłonęło co najmniej 25 autobusów. W akcji gaszenia wzięło udział około 150 strażaków i ponad 30 pojazdów straży pożarnej. Pożar na terenie zajezdni, z którego unosił się wielki słup dymu, znajdował się w okolicy kotłowni gazowej. Na skutek pożaru lekko poszkodowanych zostało sześć osób, a dwie z nich z podejrzeniem zatrucia dymem trafiły do szpitala. Policja kryminalna rozpoczęła dochodzenie w sprawie ustalenia przyczyny pożaru. Według niepotwierdzonych doniesień, przyczyną pożaru mógł być jeden z autobusów elektrycznych, a konkretnie pojazd eCitaro zasilany bateriami NMC (rodzaj ogniw litowo-jonowych). Ogień miał pojawić się w trakcie nocnego ładowania baterii. Hala zajezdni w dalszym ciągu jest zagrożona zawaleniem, co spowalnia badanie przyczyn zdarzenia.

Incydent w Düsseldorfie

W kwietniu zniszczonych zostało kilkanaście autobusów w Düsseldorfie, a dokładniej 38 pojazdów poszło z dymem. Dzięki natychmiastowej akcji niemieckich strażaków udało się powstrzymać rozprzestrzenianie ognia i uratować położoną obok zajezdnię tramwajową. W nocy firma Rheinbahn musiała przeorganizować wjazd i wyjazd wszystkich autobusów i pociągów stacjonujących w zajezdni Heerdt. Pojazdy, które nadal były na trasie, zostały przekierowane do innych zajezdni i na parkingi, co pozwoliło na rozpoczęcie regularnej eksploatacji następnego dnia, choć nie obyło się bez opóźnień. Halę w Heerdt, wybudowaną w 1992 roku, wyposażono w system sygnalizacji pożaru. Według rzeczoznawców zdarzenie to miało podłoże techniczne, ale szczegóły wciąż nie są znane.

Pożar w Hanowerze i wyniki śledztwa Üstra

W czerwcu 2021 roku w zajezdni firmy Üstra w Hanowerze doszło do gigantycznego pożaru, w którym spłonęło 8 autobusów, w tym pięć elektrycznych i dwa pojazdy hybrydowe, a także cała infrastruktura ładująca. Początkowo media szybko wskazały winę e-autobusów, co skłoniło Üstra do wstrzymania jazd wszystkimi posiadanymi elektrykami. Straty przewoźnika są milionowe, a doszczętnemu zniszczeniu uległa także hala, w której parkowano pojazdy.

W przedostatnim dniu 2021 roku Üstra wydała oświadczenie, w którym zawarto wyniki oficjalnego śledztwa. Udało się wykluczyć, aby przyczyną pożaru był samozapłon jednego z autobusów elektrycznych lub związana z elektrykami technologia. Wiadomo również, że pożaru nie spowodował błąd osób trzecich. Sprawa jest wciąż badana przez ekspertów w zakresie pożarnictwa, techniki samochodowej oraz budownictwa.

Wizualizacja procesu thermal runaway w bateriach litowo-jonowych

Wyzwania związane z gaszeniem pożarów pojazdów elektrycznych

Należy podkreślić, że pożary pojazdów elektrycznych są bardzo trudne w gaszeniu i z tego powodu są szczególnie niebezpieczne. W rozgrzanych ogniwach dochodzi do zjawiska thermal runaway - niestabilności termicznej i uszkodzenia separatora. To prowadzi do dalszego wzrostu temperatury, a przegrzana katoda uwalnia tlen, który wchodzi w reakcję z elektrolitem, co przy rosnącej temperaturze prowadzi do zapłonu baterii. Ciepło uwolnione w wyniku zapalenia lub eksplozji jednego ogniwa wyzwala niestabilność termiczną w ogniwach z nim sąsiadujących. Tradycyjne metody gaszenia, takie jak piana gaśnicza, są często nieskuteczne, ponieważ proces spalania (eksperci mówią o wygazowaniu się) przebiega wewnątrz obudowy baterii. Polewanie jej od zewnątrz może jedynie spowolnić proces, ale go nie zatrzymuje; można jedynie chłodzić płonące ogniwa.

Opinie ekspertów i statystyki bezpieczeństwa

Mimo tych incydentów, niemieccy specjaliści uspokajają. Według nich, pojazdy na baterie płoną 20 razy rzadziej niż te z innymi rodzajami napędu. Związek Niemieckich Ubezpieczycieli (GDV) potwierdza, że pojazdy elektryczne nie cechuje większe zagrożenie samozapalenia czy spalenia niż w przypadku pojazdów o innych napędach. Bateria, taka jak w przypadku feralnego autobusu w Stuttgarcie, oceniana jest jako wyjątkowo bezpieczna - nie zawiera substancji płynnych, a jedynie folię z tworzywa sztucznego, co jest rozwiązaniem bezpieczniejszym.

Zdaniem Maximiliana Fichtnera, dyrektora Helmholtz Institut w Ulm i czołowego eksperta w tej dziedzinie, błąd mógł wystąpić w procesie ładowania, być może na skutek przeładowania baterii. Jak wskazuje Andrzej Tatarczuk, w pojazdach napędzanych elektrycznie wszystkie baterie są zabezpieczone systemami BMS (ang. Battery Management System). Systemy te dbają o to, żeby każde z ogniw nie było nadmiernie rozładowane, przeładowane lub przegrzane, co ma sprawiać, że akumulatory działają dłużej i są mniej zawodne.

Baterie litowo-jonowe nie są nową technologią; sprawdzają się od lat w milionach pojazdów na całym świecie. Jednakże, zawarty w ogniwach lit jest pierwiastkiem silnie reaktywnym, dlatego sporadycznie dochodzi do pożarów spowodowanych mechanicznym uszkodzeniem baterii, na przykład w wyniku wypadku czy nieumiejętnego obchodzenia się z nimi.

Reakcje przewoźników i wpływ na zakupy

Loty w Europie odwołane. Kończy się nam paliwo

Seria pożarów niepokoi branżę, zwłaszcza w momencie intensywnej transformacji w kierunku szerszego użytkowania pojazdów elektrycznych. Przewoźnicy reagują różnie:

  • Zakłady komunikacyjne w heskim Wiesbaden włączyły właśnie do floty 40 pojazdów e-Citaro.
  • Monachium tymczasowo wycofało osiem takich pojazdów z ruchu, motywując to względami bezpieczeństwa, choć pojazdy te wróciły już na trasę.
  • W miastach, w których doszło do pożarów autobusów, tamtejsi przewoźnicy wycofali swoje elektryki z eksploatacji do czasu wyjaśnienia przyczyn, zastępując je pojazdami z tradycyjnymi silnikami spalinowymi.

Stowarzyszenie Niemieckich Przewoźników (VDV) reaguje spokojnie, nie dostrzegając większej liczby zdarzeń niż dotychczas. Przedstawiciele VDV zwracają uwagę na zagęszczenie pojazdów w zajezdniach i zmniejszenie odstępów między zaparkowanymi pojazdami, co może skutkować większymi szkodami w przypadku nieszczęśliwych zdarzeń.

Kontekst MPK Wrocław i zakup autobusów Daimler

W kontekście tych wydarzeń, pod koniec stycznia 2022 roku MPK Wrocław podpisało umowę z firmą EvoBus Polska (spółka córka Daimlera) na dostawę 11 przegubowych autobusów marki Mercedes-Benz model eCitaro G. Kontrakt o wartości ponad 44 mln zł obejmuje również system ładowania i przeszkolenie załogi. Rozstrzygnięcie przetargu, w którym odrzucono konkurentów Daimlera, nastąpiło kilka miesięcy po serii pożarów w niemieckich zajezdniach, w których garażowane były elektryczne autobusy.

Fakt, że w Stuttgarcie jako pierwszy najprawdopodobniej zapalił się autobus eCitaro zasilany bateriami NMC - takimi samymi, jakie zamówiło MPK Wrocław - powinien zapalić czerwoną lampkę. MPK Wrocław podkreśla, że bezpieczeństwo jest dla niego najwyższym priorytetem, a wybór dostawcy nastąpił po procedurze przetargowej stawiającej najwyższe wymagania pod względem bezpieczeństwa i walorów użytkowych pojazdów.

Jednakże, związkowcy z Solidarności w zakładach Volvo we Wrocławiu zaalarmowali wcześniej, że szczegółowa specyfikacja oczekiwanych przez MPK pojazdów wykluczała z przetargu ich fabrykę, produkującą miejskie elektryki. Prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder odrzucał te oskarżenia. EvoBus Polska nie udzieliło dotąd pisemnej odpowiedzi na pytania dotyczące pożarów autobusów Daimlera, obiecując, że należy poczekać na ostateczne ustalenia śledztw.

tags: #pozar #autobusu #w #niemczech