Incydenty Pożarowe w Łaziskach Górnych
Pożar w Budynku Mieszkalnym przy ul. Długiej
Policjanci z Mikołowa ustalają okoliczności wybuchu pożaru, do jakiego doszło około 18:30 w jednym z budynków przy ul. Długiej w Łaziskach Górnych. Podczas akcji gaśniczej w mieszkaniu, gdzie doszło do pożaru, znaleziono zwłoki 41-letniego lokatora. Ewakuowano w sumie 5 rodzin zamieszkujących kamienicę. Jedną z osób, z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla, umieszczono w szpitalu.

Pożar w Firmie Recyklingu Palet
Mikołowscy śledczy ustalają okoliczności wybuchu pożaru na terenie firmy zajmującej się skupem i sprzedażą drewnianych palet w Łaziskach Górnych. 24 października o godzinie 3:37 dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o pożarze. Do zdarzenia doszło na terenie firmy, która prowadzi działalność gospodarczą w zakresie skupu, sprzedaży i produkcji drewnianych palet. Na miejscu pracowali strażacy, a po zakończeniu akcji gaśniczej czynności rozpoczęli także mundurowi.
Straty objęły pomieszczenie gospodarcze, w którym znajdował się między innymi piec do osuszania palet i część materiału drzewnego. Grupa dochodzeniowo-śledcza z Komisariatu Policji w Łaziskach Górnych oraz mikołowskiej komendy policji, wspólnie z prokuratorem oraz biegłym z zakresu pożarnictwa, przeprowadzała oględziny tego miejsca, ustalając szczegółowe przyczyny oraz okoliczności pożaru.
Pożar w Hucie Łaziska
Groźny pożar miał miejsce na terenie Huty Łaziska w Łaziskach Górnych, przy ulicy Cieszyńskiej, we wtorkowy poranek 3 grudnia. W wyniku zdarzenia ranne zostały cztery osoby. Na miejscu pracowało ponad 20 zastępów straży pożarnej.
Ogień pojawił się w komorze transformatorowej, najprawdopodobniej w wyniku wydostania się oleju z jednego ze zbiorników. Substancja uległa podpaleniu w wyniku kontaktu z gorącym transformatorem. Pożar rozprzestrzenił się na urządzenia i materiały, które znajdowały się we wnętrzu hali. W środku panowała bardzo wysoka temperatura, co wymagało pracy w ubraniach żaroodpornych - powiedział Piotr Olesch, zastępca oficera prasowego KP PSP w Mikołowie.
Poszkodowane zostały cztery osoby: trzy z nich uległy podtruciu, jedna doznała poparzeń kończyn górnych. Pracownicy zostali ewakuowani. Sytuacja została częściowo opanowana, jednak nad zakładem nadal unosiły się gęste kłęby dymu.

Zdarzenia Pożarowe w Bielszowicach (Ruda Śląska)
Pożar Endogeniczny w Kopalni "Bielszowice"
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach podało w niedzielę, że pożar endogeniczny wykryto w sobotę wieczorem 840 metrów pod ziemią w kopalni "Bielszowice", będącej częścią kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. W zagrożonym rejonie znajdowało się 26 pracowników. Blisko tysiąc metrów pod ziemią doszło tam do samozagrzania węgla, co jest określane jako pożar endogeniczny - czyli taki, który nie powstał z przyczyn zewnętrznych.
Charakterystyka Pożarów Endogenicznych
Pożary endogeniczne to naturalne i stosunkowo częste zjawisko w górnictwie. Powodem ich powstawania jest samozagrzanie węgla w tzw. zrobach ściany wydobywczej, czyli w miejscach po eksploatacji węgla. W tego typu przypadkach zwykle nie występuje otwarty ogień, ale zadymienie i podwyższona temperatura. Takie pożary często przejawiają się nie tyle ogniem, co wzrostem temperatury, wydzielaniem się gazów i możliwym zadymieniem wyrobiska. Są następstwem procesu samozagrzewania się węgla, wystawionego na działanie tlenu. Są one zwykle wykrywane przez kopalniane czujniki, które alarmują o podwyższonych stężeniach tlenku węgla i innych gazów.

Akcja Ratunkowa i Izolacja Rejonu
Z zagrożeniem od niedzieli zmaga się kilkudziesięciu ratowników górniczych. "W kopalni nieprzerwanie pracują ratownicy, po sześć zastępów (w sumie ok. 30 osób) na każdej zmianie" - powiedział Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej (PGG), do której należy rudzka kopalnia. Akcja, nadzorowana przez Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, obejmuje ratowników z kopalni Ruda oraz zastępy z Okręgowej i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Ratownicy pracują w trudnych, podziemnych warunkach.
Prawdopodobnie w czwartek objęty podziemnym pożarem rejon kopalni Bielszowice zostanie odizolowany od pozostałych wyrobisk, co umożliwi wygaśnięcie pożaru. "Z jednej strony wyrobiska powstaje tzw. korek wodny, z drugiej tama przeciwwybuchowa" - dodał Głogowski. Otamowanie wyrobiska spowoduje całkowite odcięcie dopływu tlenu w rejon pożaru, co powinno spowodować jego stopniowe wygaszenie. Po otamowaniu stale monitorowany będzie skład atmosfery w rejonie zagrożenia.
Przyczyny i Skutki Pożaru w Kopalni
Według dyspozytora Wyższego Urzędu Górniczego przyczyną pożaru było samozapalenie się węgla. Eksperci wskazują, że w Bielszowicach doszło do samozagrzania się węgla w tzw. płocie węglowym, oddzielającym chodnik od zrobów sąsiedniej ściany wydobywczej, oraz tzw. pożaru szczelinowego. Na wzrost zagrożenia pożarowego wpłynęły także gwałtowne skoki ciśnienia atmosferycznego. W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, nie było też konieczności ewakuacji załogi.
PGG zapewnia, że akcja pożarowa nie ma wpływu na bieżące wydobycie węgla w kopalni Ruda i nie spowoduje zmniejszenia tegorocznego poziomu wydobycia w kopalni.
Trapped Polish miners are rescued
Zapłon Kuchenki Gazowej w Bielszowicach (dzielnica)
W niedzielę 13 kwietnia w godzinach popołudniowych w dzielnicy Bielszowice doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Służby otrzymały zgłoszenie dotyczące zapłonu kuchenki zasilanej butlą gazową w budynku mieszkalnym zlokalizowanym przy ulicy Księdza Józefa Niedzieli. Na miejsce zdarzenia zadysponowano 5 zastępów straży pożarnej, policję oraz pogotowie ratunkowe.
"Tam doszło do zapłonu kuchenki zasilanej butlą gazową. Przewód-wężyk doprowadzający gaz z tej butli do kuchenki uległ zapaleniu. Przed naszym przybyciem tam sytuacja była opanowana. Mieszkańcy opuścili i wynieśli tę butlę na zewnątrz" - przekazał zastępca oficera prasowego PSP Ruda Śląska kpt. inż. Łukasz Latos. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia zastępów straży pożarnej okazało się, że mieszkańcom udało się wynieść stwarzającą zagrożenie butlę na zewnątrz budynku.
