Pożar w firmie Biella w Szydłowcu

W piątkowy wieczór, w magazynie firmy Biella w Szydłowcu, wybuchł poważny pożar. Zakład ten, będący częścią szwajcarskiej firmy, specjalizuje się w produkcji artykułów papierniczych i biurowych, w tym blisko 30 milionów segregatorów rocznie oraz pudeł kartonowych. Akcja gaśnicza była zakrojona na szeroką skalę i trwała blisko dziewięć godzin, angażując dziesiątki jednostek straży pożarnej z kilku powiatów.

Szczegóły zdarzenia

Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali w piątek o godzinie 19:53 lub 19:54. Ogień pojawił się w magazynie firmy Biella, zlokalizowanym przy ulicy Leśnej w Szydłowcu, około kilometra od trasy numer 7, niedaleko ulicy Kolejowej. Pożar wybuchł w pomieszczeniu o powierzchni 2500 metrów kwadratowych, w którym składowane były różnorodne materiały biurowe, takie jak segregatory, inne wyroby papiernicze, papierowe materiały do produkcji, kartony i tektura na paletach. Wysokość magazynu wynosiła około 9 metrów.

Thematic photo of a large industrial warehouse fire at night with firefighters in action

Akcja gaśnicza i zaangażowane siły

W momencie wybuchu pożaru na terenie zakładu znajdowało się 35 pracowników. Wszyscy zostali ewakuowani, a z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że nikt z pracowników nie ucierpiał. Najważniejsze jest, że nikomu nic się nie stało, wszyscy pracujący w zakładzie zostali w porę bezpiecznie ewakuowani.

Akcja gaśnicza była niezwykle intensywna i wymagała zaangażowania znaczących sił. Na miejscu pracowały 33 samochody straży pożarnej z Szydłowca, Radomia i innych pobliskich miejscowości. Bartłomiej Wilczyński, rzecznik prasowy szydłowieckich strażaków, informował, że w akcji gaśniczej brało udział 12 jednostek PSP i jednostek ochotniczych, również z Radomia i Skarżyska-Kamiennej. Ze względu na rodzaj składowanych w magazynie przedmiotów - artykuły biurowe - i zasięg pożaru, na miejscu były 24 jednostki straży pożarnej nie tylko z Szydłowca, ale też m.in. z Radomia. Łącznie w akcji gaśniczej uczestniczyło 36 jednostek, a dla stłumienia ognia zużyto ponad 550 metrów sześciennych wody.

Ze względu na rodzaj składowanych w magazynie materiałów i zasięg tego pożaru w jego gaszeniu, oprócz strażaków z szydłowieckiej PSP i prawie wszystkich OSP z powiatu szydłowieckiego, uczestniczyły również jednostki m.in. z Radomia, Skarżyska, Kielc i powiatu przysuskiego. W akcji uczestniczyło łącznie około 105 osób. Akcja gaśnicza trwała 8 godzin i 45 minut. Ze względu na tak długi czas i zasięg ogniowego zagrożenia, akcją dowodziło naprzemiennie kilka osób, m.in. komendant szydłowieckiej KPP brygadier Krzysztof Banaszek i mł. bryg. Sławomir Mielniczuk, który stwierdził, że sytuacja jest opanowana, ale dogaszanie potrwa do rana.

Compilation Of Structure Fires MVAs Fire Trucks Responding And More

Skutki pożaru i opanowanie zagrożenia

Zniszczeniu uległa spora część magazynu firmy. Spaliły się zmagazynowane tam segregatory i inne wyroby papiernicze. Konkretniej, spaliła się połowa jednej hali magazynowej i znajdujące się w niej materiały. Pożarowe straty są dopiero szacowane. Na szczęście, udało się opanować ogień zanim ten przedarł się do innych pomieszczeń. Mimo zniszczeń, konstrukcja budynku nie została naruszona. Pożar został opanowany, co było kluczowe, ponieważ zagrożona była cała hala produkcyjna wraz z maszynami oraz znajdujący się obok magazyn z wyrobami gotowymi.

Fabryka Biella w Szydłowcu

Szydłowiecka fabryka należy do szwajcarskiej firmy Biella. Jest to producent artykułów papierniczych i biurowych. Rocznie wytwarza blisko 30 milionów różnego rodzaju segregatorów, zarówno tych typowych, jak i na indywidualne zamówienie. W zakładzie produkowane są także pudła kartonowe dla biur i magazynów.

tags: #pozar #biella #szydlowiec