Zakopane, znane ze swojego unikalnego górskiego klimatu i drewnianej architektury, doświadczyło w ostatnim czasie kilku niepokojących zdarzeń związanych z pożarami. Analiza tych incydentów pozwala zrozumieć ich przyczyny, ocenić skutki oraz poznać historie osób poszkodowanych i zagrożonych obiektów.
Pożar restauracji na Krupówkach
W piątkowy wieczór, około godziny 18:00, w centrum Zakopanego, na popularnych Krupówkach, doszło do groźnego pożaru w niewielkiej drewnianej restauracji o wymiarach 7x7 metrów. Znajdujący się tuż za budynkiem banku PKO obiekt był już w zaawansowanym stadium płonięcia, gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej. Płomienie trawiły już dach budynku.

Przyczyny pożaru i ewakuacja poszkodowanych
Według wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru było prawdopodobnie rozszczelnienie i zapalenie się gazu. Dynamika zdarzenia mogła wskazywać na zapalenie się gazu ulatniającego się z butli lub piecyka do ogrzewania. Informacje zebrane na miejscu sugerowały, że wewnątrz lokalu mogą przebywać osoby poszkodowane. Ostatecznie z płonącego budynku strażacy wynieśli dwie nieprzytomne kobiety w wieku około 50 lat, które najprawdopodobniej były pracownicami restauracji. Na szczęście w momencie wybuchu pożaru nie było gości.
Akcja ratunkowa i stan poszkodowanych
Po ewakuacji z płonącego obiektu, strażacy natychmiast przystąpili do resuscytacji poszkodowanych. Dzięki przeprowadzonej reanimacji udało się przywrócić ich funkcje życiowe. Kobiety zostały przetransportowane karetkami do zakopiańskiego szpitala, gdzie trafiły na oddział intensywnej terapii. Ich stan określano jako poważny, doznały poparzeń dróg oddechowych.
Skutki pożaru
Ogień niemal doszczętnie strawił drewniany budynek restauracji. Strażacy musieli podjąć działania zapobiegające przeniesieniu się płomieni na sąsiednie zabudowania, w tym połączony z restauracją drugi drewniany budynek oraz murowany budynek banku. Akcja gaśnicza była ryzykowna ze względu na obecność w lokalu butli z gazem. Konieczne było rozebranie części spalonej konstrukcji dachowej, aby dotrzeć do tlących się elementów.
Góralska Tradycja | Restauracja Zakopane
Apel o pomoc dla ofiary pożaru
Jedna z poszkodowanych w pożarze, pani Iwona, doznała bardzo poważnych oparzeń wewnętrznych i obrzęku mózgu. Jej córki - Paulina, Wiktoria (23 lata) i Nikola (11 lat) - założyły zbiórkę internetową, aby zebrać środki na leczenie, rehabilitację i specjalistyczną opiekę dla matki. Szczególne wsparcie potrzebne jest dla najmłodszej córki, Nikoli, dla której matka była bezpiecznym światem.
Pożar miał miejsce 19 grudnia 2025 roku, na kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia.
Tragiczny pożar w bloku mieszkalnym przy ulicy Weteranów Wojny
W nocy z wtorku na środę, 11 marca, doszło do kolejnego tragicznego zdarzenia w Zakopanem. W jednym z budynków mieszkalnych przy ulicy Weteranów Wojny wybuchł pożar. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do strażaków o godzinie 1:27. Na miejsce natychmiast skierowano jednostki Państwowej Straży Pożarnej.
Przebieg akcji ratunkowej
Strażacy rozpoczęli akcję gaśniczą i przeszukiwanie budynku. W zadymionym mieszkaniu na czwartym piętrze natrafili na nieprzytomną osobę. Mimo natychmiastowego wyniesienia poszkodowanej na zewnątrz i podjęcia intensywnych działań reanimacyjnych, nie udało się uratować jej życia. W wyniku pożaru zmarła 85-letnia lokatorka.

Ewakuacja sąsiadów i ustalanie przyczyn
Z innych mieszkań ewakuowano łącznie cztery osoby, którym nie zagrażało niebezpieczeństwo. Służby ratownicze podkreślają, że zagrożenie pożarowe w nocy drastycznie wzrasta z uwagi na opóźnioną reakcję mieszkańców. Same płomienie nie objęły dużej powierzchni, jednak silne zadymienie było przyczyną tragedii. Śledczy pod nadzorem prokuratury ustalają dokładne przyczyny pożaru.
Pożar zabytkowej willi "Skaut"
W nocy z piątku na sobotę, około godziny 23:00, wybuchł pożar zabytkowej willi "Skaut", zbudowanej w 1910 roku przy Bulwarach Słowackiego w Zakopanem. Akcja gaśnicza trwała przez kilka godzin i zakończyła się dopiero nad ranem. Budynek, będący przykładem połączenia stylu zakopiańskiego i art deco, doznał poważnych uszkodzeń i nie nadaje się do zamieszkania.
Specyfika akcji gaśniczej i zagrożenia
Akcja gaśnicza była wyjątkowo trudna ze względu na zawartość budynku. W drewnianej willi znajdowało się łącznie osiem butli z gazem, liczne kanistry z benzyną, lakiery, farby i inne substancje łatwopalne. Składowano je w części garażowej i piwnicznej, co groziło eksplozją. Strażacy musieli użyć specjalnej piany gaśniczej. Na szczęście do eksplozji nie doszło, a butle udało się wynieść na zewnątrz. Ogień przedostał się na wyższe kondygnacje, niszcząc ścianę szczytową i elewację. Wstępne straty oszacowano na około 200 tysięcy złotych.

Dochodzenie prokuratorskie i kwestia ochrony zabytków
Prokuratura Okręgowa w Zakopanem wszczęła śledztwo w sprawie pożaru. Kluczowa dla sprawy będzie opinia biegłego z zakresu pożarnictwa, która ma ustalić, czy doszło do celowego podpalenia, czy pożar rozpoczął się w inny sposób. Niezależnie od wyników śledztwa, toczy się ono również pod kątem naruszenia przepisów o ochronie zabytków, ponieważ willa "Skaut" była wpisana do gminnego rejestru zabytków. Właściciele złożyli wniosek o pozwolenie na rozbiórkę i odbudowę willi w innym miejscu, co spotkało się z protestem konserwatorów zabytków.
Willa "Skaut" miała cenne walory architektoniczne i była wpisana do gminnej ewidencji zabytków. Wpis do wojewódzkiego rejestru zabytków był w trakcie procedowania. Właściciele planowali wybudowanie na jej miejscu osiedla domków turystycznych.
Góralska Tradycja | Restauracja Zakopane
Kontekst historyczny i podobne przypadki
To nie pierwszy przypadek, gdy w Zakopanem płoną drewniane, zabytkowe obiekty. W przeszłości podobne zdarzenia miały miejsce przy ulicach Kościuszki, Nowotarskiej i na Parcelach Urzędniczych. Często sprawców nie odnaleziono, a policja wskazywała na osoby bezdomne.
Pożar drewnianego domu przy drodze na Szymaszkową
W nocy z poniedziałku 29 na wtorek 30 lipca, przy drodze na Szymaszkową w Zakopanem, spłonął drewniany dom mieszkalny. W momencie wybuchu pożaru w środku znajdowały się cztery osoby. Pożar okazał się tragiczny w skutkach.
Przebieg zdarzenia i ofiary
Pożar wybuchł około północy i szybko objął cały budynek. Trudności w gaszeniu stanowił utrudniony dojazd wąską uliczką. Dwie osoby o własnych siłach opuściły płonący budynek. Strażacy odnaleźli w środku zwłoki 66-letniej kobiety. Druga osoba z lekkimi poparzeniami trafiła do szpitala.

Akcja gaśnicza i użycie dronów
W akcji gaśniczej brało udział ponad 70 strażaków i 13 pojazdów gaśniczych. Strażacy z OSP Dzianisz Górny wykorzystali drony z kamerą termowizyjną do monitorowania pożaru z powietrza. Przyczyny zdarzenia ustali biegły z zakresu pożarnictwa.