Pożary autobusów: Przyczyny, zapobieganie i procedury bezpieczeństwa

W dzisiejszych czasach samochody stanowią podstawowy środek transportu dla wielu ludzi na całym świecie. Niestety, wraz z wzrostem liczby pojazdów, wzrasta także liczba pożarów samochodów, zarówno spalinowych, jak i elektrycznych. Pożary te mogą być nie tylko niebezpieczne dla kierowców i pasażerów, ale również stanowić zagrożenie dla innych użytkowników dróg oraz środowiska. Pożary autobusów to temat często podejmowany przez media, a sytuacje takie pojawiały się w ostatnim czasie zarówno w Polsce, jak i w innych, bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie krajach, takich jak Stany Zjednoczone czy kraje Europy Zachodniej, w tym Wielka Brytania. Problem ten dotyczy przewoźników miejskich i międzymiastowych, zarówno tych o wysokiej renomie, jak i małych firm prywatnych. Świadomość potencjalnych przyczyn pożarów i podejmowanie odpowiednich działań zapobiegawczych może znacząco zmniejszyć ryzyko wystąpienia tych zdarzeń.

Tematyczne zdjęcie autobusu, z którego wydobywa się dym lub niewielkie płomienie, z widocznymi służbami ratunkowymi w tle

Najczęstsze przyczyny pożarów w autobusach

Pożary autobusów to zjawisko, które choć stosunkowo rzadkie, budzi duży niepokój. Przyczyny takich zdarzeń bywają różnorodne, a wśród nich dominują zarówno problemy techniczne, jak i czynniki zewnętrzne oraz błędy użytkowników. Zrozumienie tych mechanizmów to pierwszy krok do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze.

Usterki techniczne

Współczesne autobusy, podobnie jak inne pojazdy, są wyposażone w skomplikowane systemy, które mogą stać się źródłem problemów:

  • Problemy z instalacją elektryczną: Uszkodzone przewody, zwarcia, przeciążenia instalacji czy niefachowe modyfikacje mogą prowadzić do pojawienia się płomieni.
  • Wycieki paliwa i oleju: Wyciek paliwa, szczególnie w okolicach silnika, to jedna z najniebezpieczniejszych sytuacji. Wysokie temperatury oraz łatwopalność paliwa tworzą niebezpieczną kombinację. Podobnie, jeśli w czasie jazdy z silnika wypływa olej, wystarczy iskra na przegrzanym hamulcu, aby autobus stanął w płomieniach.
  • Przegrzewanie silnika: Zbyt wysoka temperatura silnika może powodować przegrzanie poszczególnych elementów i materiałów łatwopalnych w jego otoczeniu. Unikanie przeciążania silnika, zwłaszcza podczas długich tras lub w trudnych warunkach, może zapobiec przegrzaniu i pożarom. Ważne jest, aby unikać jazdy z uszkodzonym układem chłodzenia i dbać o prawidłowe ciśnienie oleju i paliwa.
  • Problemy z układem hamulcowym i oponami: Pożary opon nie są niczym nadzwyczajnym. Wewnętrzne opony przy podwójnym ogumieniu, które stosowane jest standardowo na tylnych osiach, są praktycznie nie do sprawdzenia podczas standardowej kontroli stanu technicznego przez kierowcę. Z rozmów, przeprowadzonych z osobami z firm ubezpieczeniowych, zajmującymi się wstępną oceną przyczyn pożarów, kwestiami odpowiedzialności oraz wypłat odszkodowań wynika, że co najmniej 90% pożarów autobusów ma swoje źródło w tylnej części pojazdu, zazwyczaj w tylnych nadkolach.

Specyfika pożarów autobusów elektrycznych

Pożar autobusu elektrycznego to temat, który budzi wiele pytań i obaw. Chociaż takie zdarzenia są mniej powszechne niż w przypadku pojazdów spalinowych, ich potencjalne skutki mogą być poważne. Główną przyczyną takich zdarzeń jest zazwyczaj wewnętrzne zwarcie w pakiecie bateryjnym. Baterie litowo-jonowe, które są powszechnie stosowane w samochodach elektrycznych, mogą stanowić czynnik ryzyka pożaru. Chociaż są one efektywne i mają dużą pojemność energetyczną, to w pewnych okolicznościach mogą być niestabilne. Problemem jest zwłaszcza nadmierna ekspozycja na ciepło, która może prowadzić do tzw. „runaway thermal” - czyli procesu, w którym temperatura gwałtownie rośnie i może prowadzić do zapłonu.

  • Uszkodzenia mechaniczne baterii: W wyniku wypadków lub innych zdarzeń, które mogą doprowadzić do uszkodzenia mechanicznego baterii, możliwe jest powstanie zwarcia wewnętrznego. Takie zwarcie może prowadzić do niekontrolowanego wzrostu temperatury, a w konsekwencji do pożaru. Ważne jest, aby zawsze dokładnie sprawdzać stan baterii po jakimkolwiek incydencie, który mógłby ją uszkodzić.
  • Niewłaściwe ładowanie: Używanie nieodpowiednich ładowarek, ładowanie poza zalecanymi parametrami lub ignorowanie zaleceń dotyczących ładowania może prowadzić do nadmiernego nagrzewania baterii. Szczególnie niebezpieczne jest ładowanie baterii do pełna przez długi czas lub jej przeładowanie, co może spowodować uszkodzenie wewnętrzne i w konsekwencji zwarcie.

Studium przypadku: Tragiczny pożar autobusu w Dallas (USA)

Pożary autobusów nie są wyłącznie polską specyfiką i zdarzają się także w bardziej zaawansowanych cywilizacyjnie krajach. O tym temacie zrobiło się głośno również w USA po tragicznym w skutkach pożarze autobusu międzymiastowego w Wilmer, nieopodal Dallas w stanie Teksas. W USA rozpoczęła się wówczas ogólnokrajowa debata dotycząca sposobów zapobiegania podobnym przypadkom w przyszłości.

Do tego tragicznego w skutkach pożaru doszło 23 września 2005 r. Na pokładzie międzymiastowego autobusu znajdowało się 45 osób - pensjonariusze oraz pracownicy domu spokojnej starości Brighton Gardens w Bellaire, którzy ewakuowali się z miasta w związku ze zbliżającym się huraganem Rita. W większości pasażerami pojazdu były więc osoby starsze, schorowane, często mające trudności z chodzeniem. 22 pasażerom udało się opuścić autobus. Niestety, pozostałe 23 osoby spłonęły wraz z pojazdem.

Obecnie, przyczyny wypadku bada specjalna komisja Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu Drogowego (NTSB). Dla zewnętrznego obserwatora, pożar w Teksasie może wydawać się odosobnionym przypadkiem, jednak równolegle, wszystkie strony zaangażowane w branżę komunikacyjną - przewoźnicy, producenci i organizacje - zastanawiają się nad zmianami, które pomogłyby uniknąć takich zdarzeń w przyszłości.

Jak twierdzą inspektorzy z Teksasu badający tę sprawę, układ hamulcowy autobusu był niesprawny i niewłaściwie serwisowany. Nie ma jednak pewności, czy ten fakt spowodował lub też przyczynił się do powstania pożaru, który miał rozpocząć się w okolicy tylnej prawej opony i osi wleczonej. Pożary autobusów nie były dotąd w USA przedmiotem szeroko zakrojonych badań, co powoduje, że trudno jest wyciągnąć generalne wnioski dotyczące częstości ich występowania oraz klasyfikacji. Jednak z pobieżnych analiz danych pochodzących sprzed kilku lat wynika, że tygodniowo w USA odnotowuje się co najmniej jeden poważny pożar autobusu. Jest to więc ogromne pole ryzyka, które - jak się wydaje - nie zostało dotąd zauważone. Najprawdopodobniej przyczyną tego jest fakt, że w tego typu pożarach zazwyczaj nie było ofiar śmiertelnych. Dokonanie natychmiastowej analizy tragedii w Dallas byłoby oczywiście przedwczesne. Czas oraz prowadzone śledztwo pozwolą wykazać, jaki był bieg wypadków, które doprowadziły do tej tragedii.

Warto jednak zadać sobie pytanie - co wiemy o pożarach autobusów w ogóle? Z rozmów, przeprowadzonych z osobami z firm ubezpieczeniowych, zajmującymi się wstępną oceną przyczyn pożarów, kwestiami odpowiedzialności oraz wypłat odszkodowań wynika, że co najmniej 90% pożarów autobusów ma swoje źródło w tylnej części pojazdu, zazwyczaj w tylnych nadkolach. Przyczyny tych pożarów są dobrze znane osobom, które zajmowały się ich badaniem i zazwyczaj są łatwe do ustalenia.

Zapobieganie pożarom autobusów: Kluczowe działania

Jeśli chcemy zapobiec występowaniu tego typu wypadków w przyszłości, wiedza ta musi zostać wykorzystana do wprowadzenia zmian, które zwiększą bezpieczeństwo pasażerów i zapobiegną pożarom autobusów. Chociaż nie da się przewidzieć wszystkich zagrożeń, przewoźnik i kierowca mają realny wpływ na ograniczenie ryzyka pożaru.

Regularne przeglądy i profesjonalny serwis

Dbajmy o stan techniczny autobusów. Najważniejsze są przeglądy i profesjonalne naprawy. Regularne przeglądy techniczne pojazdu mogą znacząco zmniejszyć ryzyko pożaru. Specjalista powinien kontrolować stan przewodów elektrycznych, złączek, a także szczelność układu paliwowego. Monitorowanie temperatury: Kierowcy powinni zwracać uwagę na wskaźniki temperatury silnika i systemów chłodzenia.

Zaawansowane systemy przeciwpożarowe

Na rynku już od dłuższego czasu funkcjonuje szereg zautomatyzowanych rozwiązań przeciwpożarowych, które sprawdzają się. W przypadku pożaru, czas jest największym wrogiem i każdy system, który gasi lub chociaż opóźnia rozprzestrzenianiu się ognia może, a nawet powinien być obowiązkowym wyposażeniem każdego autobusu. Montaż systemów automatycznego gaszenia pożarów w komorze silnikowej i nadkolach, przy ich regularnych kontrolach i serwisowaniu, może przyczynić się do znacznej poprawy bezpieczeństwa pasażerów autobusów.

Schemat przedstawiający rozmieszczenie czujników i dysz automatycznego systemu gaszenia pożaru w komorze silnikowej autobusu

Szkolenia kierowców i personelu

Tak jak w wielu przypadkach w branży transportowej, bezpieczeństwo zaczyna się od czynnika ludzkiego. Zdolność kierowcy do zapobiegania, oceny oraz prawidłowego reagowania na niebezpieczeństwo jest istotnym elementem planu reakcji na zagrożenie pożarowe. Wymaga to prowadzenia odpowiednich szkoleń, zwłaszcza w zakresie kontroli ryzyka pożaru, mogącego zaistnieć w okolicach opon czy komory silnikowej. Szkolenia takie powinny objąć także:

  • Sposób powiadamiania pasażerów o zagrożeniu.
  • Procedury ewakuacyjne.
  • Sposób użycia gaśnic.
  • Wyznaczanie osób, które będą odpowiedzialne za pomoc niepełnosprawnym pasażerom w opuszczeniu pojazdu w razie niebezpieczeństwa.

Procedury bezpieczeństwa i ewakuacji podczas pożaru

Absolutnie nikt z nas nie chciałby się znaleźć w sytuacji, w której jego pojazd zacznie się palić. Jest to bardzo niebezpieczne zdarzenie i strażacy w takich chwilach doradzają przede wszystkim zachowywać się tak, aby zapewnić sobie jak największe bezpieczeństwo.

Natychmiastowa reakcja kierowcy i pasażerów

Prowadząc auto, które płonie, pamiętajmy przede wszystkim o zabezpieczeniu siebie, a także współpasażerów i jak najszybszym opuszczeniu miejsca. Po pierwsze, gdy doszło do pożaru autobusu, kierowca powinien wraz ze wszystkimi pasażerami jak najszybciej postarać się opuścić pojazd. Przede wszystkim należy zjechać na pobocze i zatrzymać auto, zgasić silnik i włączyć światła awaryjne, wysiąść z autobusu (niech osoby znajdujące się w pojeździe zrobią to samo). Wystawić na drogę trójkąt ostrzegawczy. Jeśli to tylko możliwe, starajmy się nie parkować w miejscach masowo uczęszczanych lub przy stacjach benzynowych. Potencjalny zbędny tłum w tym wypadku może okazać się dużym zagrożeniem, podobnie jak zaparkowanie w pobliżu stacji z benzyną. Jak tylko zatrzymamy auto, przede wszystkim pamiętajmy o tym, aby poinformować straż pożarną o zdarzeniu. Nawet jeżeli na początku wydaje nam się, że pożar autobusu nie jest znaczący i uważamy, że będziemy go w stanie opanować sami, nie podejmujmy takiego ryzyka. Starajmy się zbędnie nie dotykać pojazdu, który może być już rozżarzony i po prostu możemy się poparzyć. Trzymajmy zbędnych gapiów w odpowiedniej odległości. Zadbajmy również o to, aby współpasażerowie w odpowiednim tempie opuścili pojazd, który stanął w płomieniach. Dopiero, gdy będziemy wiedzieć, że nikt nie ucierpiał, możemy zdecydować się na korzystanie na przykład z gaśnicy pobliskiego auta. Pamiętajmy, aby na miejsce zdarzenia wezwać zastęp straży pożarnej. Nawet jeżeli uda nam się opanować sytuację przed przybyciem pomocy, nie poniesiemy kosztów interwencji, a strażacy upewnią się, że ognisko zapłonu jest rzeczywiście ugaszone.

Wyzwania związane z ewakuacją

W ciągu ostatnich 50 lat, sposób opuszczania autobusów i autokarów uległ znacznej zmianie. W dawnych konstrukcjach, ręcznie otwierane drzwi montowano przy każdym rzędzie siedzeń. Nieco później, liczbę wyjść ograniczono do dwóch - przedniego i tylnego (często umieszczonego z lewej strony, oznaczonego czerwoną lampą). Dziś, w autobusach standardem są automatycznie sterowane drzwi wejściowe oraz wyjścia bezpieczeństwa w oknach bocznych. Ponadto, autobusy wyposaża się także w klapy dachowe, które ułatwiają opuszczenie pojazdu w razie wywrotki. Jednak w sytuacjach zagrożenia pożarowego, kiedy autobus nie jest przewrócony, okazują się one mało przydatne. Tymczasem, wyjścia awaryjne w oknach nie są wcale łatwe w obsłudze. Podciągnięcie szyby w oknie wymaga sporej siły, której może zabraknąć osobom starszym czy niepełnosprawnym, a z takimi w większości mieliśmy do czynienia podczas tragedii w Dallas. Otwarcie okna ewakuacyjnego wymaga nie tylko dużej siły początkowej, ale także wytrzymałości, bowiem w momencie, kiedy przestajemy podtrzymywać szybę, zaczyna ona od razu opadać. W samolotach istnieje wymóg, aby po uniesieniu szyby, pozostawała ona w takiej pozycji przez 90 sekund.

Jak bezpiecznie ewakuować się z autobusu dla osób niepełnosprawnych

Rola gaśnic i ich ograniczenia

Przepisy, wprowadzone przez Federalne Biuro Bezpieczeństwa Transportu Samochodowego (FMCSA), przewidują, że na pokładzie każdego autobusu musi znajdować się gaśnica oraz przenośny system gaszenia pożarów. Choć oczywiście założenie jest słuszne, to jednak definicja gaśnicy, jaka jest wymagana w autobusach przez Departament Transportu USA (DOT), pozostawia wiele do życzenia. Przepisy DOT mówią o gaśnicach dwóch rozmiarów: wysokopojemnej - wymaganej dla pojazdów przewożących niebezpieczne środki (HAZMAT - „Hazardous Materials”) - oraz znacznie mniejszej, wymaganej we wszystkich innych rodzajach pojazdów użytkowych.

W przypadku pożaru autobusu elektrycznego ważne jest zachowanie spokoju i podjęcie odpowiednich kroków. Pierwszą czynnością powinno być natychmiastowe opuszczenie pojazdu i zadbanie o bezpieczeństwo wszystkich pasażerów. Należy oddalić się na bezpieczną odległość od palącego się pojazdu i wezwać służby ratownicze, informując je, że doszło do pożaru samochodu elektrycznego. Jest to ważne, ponieważ gaszenie pożaru w takim pojeździe wymaga specjalistycznego sprzętu i podejścia. Próba ugaszenia pożaru zwykłym gaśnicą może być nie tylko nieskuteczna, ale również niebezpieczna. Warto również pamiętać, że w przypadku pożaru baterii trakcyjnej, standardowe metody gaszenia mogą okazać się nieskuteczne, a konieczne jest długotrwałe chłodzenie i monitorowanie akumulatora nawet po ugaszeniu płomieni.

Rola tlenu, jako substancji gromadzonej w dużej ilości na pokładzie autobusu w postaci sprężonego powietrza, z pewnością była duża w pożarze autobusu w Dallas, jednak trudno na razie dokładnie stwierdzić, na czym ona polegała. Departament Transportu wprowadził wprawdzie ograniczenie masy tlenu, gromadzonego na pokładzie autobusu do 99 funtów (ok. 45 kg), jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wartość ta została ustalona arbitralnie i nie ma żadnych podstaw w badaniach naukowych. Została ona w zasadzie przeniesiona z regulacji dotyczących innych niebezpiecznych substancji i nie ma nic wspólnego z badaniami dotyczącymi sytuacji, kiedy tlen znajdujący się na pokładzie zostaje uwolniony. Dlatego nie ma żadnej pewności, czy wartość ta zapewnia wystarczające bezpieczeństwo. Także z praktycznego punktu widzenia, kontrola przez kierowcę ilości tej niebezpiecznej substancji na pokładzie pojazdu, jest problematyczna.

Dążenie do zwiększenia bezpieczeństwa

Bezpieczeństwo jest zazwyczaj wynikiem podejmowania małych kroków, dzięki którym udaje się uniknąć poważnego zagrożenia. Największą obawę budzi sytuacja, kiedy pożar, który pojawił się na pokładzie autobusu szybko rozprzestrzenia się, a ewakuacja jest bardzo utrudniona. Taki właśnie, czarny scenariusz spełnił się we wrześniu ub.r. w Dallas. Obecnie trwają trudne prace, polegające na dokładnym przebadaniu przyczyn tego wypadku. Ich celem jest uzyskanie wystarczającej wiedzy, aby zapobiec powtórzeniu się takiej sytuacji w przyszłości. Ta wiedza oraz determinacja do wprowadzania zmian pozwalających unikać zagrożenia mają ogromne znaczenie. Podsumowując, pożary autobusów, zarówno spalinowych, jak i elektrycznych, są poważnym problemem, który może zagrażać bezpieczeństwu kierowców, pasażerów i innych użytkowników dróg.

tags: #pozar #busa #anglia