Pożar na Placu Grunwaldzkim - desperacka ucieczka i ofiary
O godzinie 5 nad ranem bytomska straż pożarna została powiadomiona o pożarze mieszkania w budynku na Placu Grunwaldzkim. Dyżurny wysłał na miejsce 5 zastępów. Pożar w Bytomiu wybuchł, gdy była godzina 4, a w mieszkaniu na drugim piętrze pojawiły się pierwsze płomienie. Lokatorzy obudzili się zbyt późno - pożar objął całe mieszkanie, a droga ucieczki została zablokowana przez strzelające płomienie.
Mężczyzna i jego towarzyszka w desperacji zdecydowali się uciekać przez okno. Nadjeżdżający strażacy z daleka już widzieli rozgrywającą się tragedię - para trzymając się coraz gorętszych parapetów rozpaczliwie wzywała pomocy. Strażacy natychmiast rozwinęli drabinę. Gdy ratownik był na wysokości pierwszego piętra, mężczyzna nie wytrzymał gorąca i runął w dół, uderzając po drodze w strażaka. Trafił poturbowany do szpitala, tak samo jak strażak ogniomistrz Sławomir Mroczek. Chwilę później na skok zdecydowała się również kobieta. Jej upadek zamortyzował kp Damian Saleta - on również ucierpiał. Ze złamanym barkiem został odwieziony do szpitala.
W mieszkaniu strażacy znaleźli zwęglone zwłoki 59-letniego Marka A. Ze zniszczonego budynku ewakuowano 51 osób. Niestety, 10 osób odniosło obrażenia.

Tragiczne odkrycie przy ulicy Adolfa Piątka
W środę, w kamienicy przy ulicy Adolfa Piątka w Bytomiu, znaleziono ciała czterech osób - trzech mężczyzn i kobiety. Ciała odkryto przed południem w jednym z mieszkań opuszczonej kamienicy. Jednego z przechodniów zaniepokoił swąd spalenizny wydobywający się z mieszkania. Wezwał on służby, które dokonały makabrycznego odkrycia.
Wstępne ustalenia wskazują, że prawdopodobną przyczyną śmierci było zaczadzenie w wyniku pożaru, który wybuchł w nocy lub we wczesnych godzinach porannych. Nie było jednak żadnego zgłoszenia o pożarze. Strażacy, którzy przybyli na miejsce, zastali w mieszkaniu tlące się meble. Nie znaleziono żadnych grzejników ani pieca, a instalacja elektryczna była częściowo zdemontowana i niekompletna. Ogień nie wydostał się poza mieszkanie.
W mieszkaniu, gdzie doszło do tragedii, najprawdopodobniej odbywała się impreza alkoholowa, podczas której wszyscy uczestnicy zasnęli. Wstępne przypuszczenia mówią o tym, że jedna z osób mogła zasnąć z zapalonym papierosem, co doprowadziło do wybuchu pożaru. Z racji tego, że pomieszczenie było zamknięte, cztery osoby najprawdopodobniej zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla.
Na miejscu pracowała prokuratura oraz policyjni technicy, którzy badali okoliczności zdarzenia. W kamienicy przy ulicy Adolfa Piątka w dzielnicy Szombierki, która jest w większości pustostanem, lokal ten był jedynym zamieszkanym.

Inne zdarzenia pożarowe w Bytomiu
Oprócz opisanych zdarzeń, w Bytomiu miało miejsce szereg innych pożarów, które wymagały interwencji straży pożarnej:
- Pożar na plebanii kościoła w Bytomiu-Karbiu przy ul. Popiełuszki, gdzie ogień gasiło 11 zastępów straży pożarnej.
- Pożar kamienicy przy ul. Konstytucji, gdzie ewakuowano 17 osób. Spaliło się 60 m kw.
- Pożar nasypu kolejowego przy wąskotorówce, gdzie szybka interwencja strażaków zapobiegła nieszczęściu.
- Pożar kamienicy przy ul. Bolesława Chrobrego, gdzie paliło się mieszkanie na trzecim piętrze.
- Pożar w Bytomiu przy ul. Smolenia, w którym zginął mężczyzna.
- Tragiczny pożar przy ul. Rejtana, w którym zginęła jedna osoba.
- Pożar kamienicy przy ul. Orląt Lwowskich, w którym zginął mężczyzna.
- Pożar mieszkania przy ul. Musialika, który pochłonął dwie ofiary śmiertelne.
- Pożar mieszkania przy ul. Rostka, w wyniku którego trzy osoby trafiły do szpitala.
- Pożar na ul. Krzyżowej, gdzie dwoje dzieci trafiło do szpitala.
- Pożar na Siemianowickiej, z którego ewakuowano 4 osoby.
- Pożar na Korfantego, gdzie ewakuowano 12 osób, a zatrzymano 37-letniego właściciela mieszkania.
- Pożar mieszkania przy ul. Wyczółkowskiego.
- Pożar mieszkania przy ul. Konstytucji 100, w którym dwie osoby trafiły do szpitala.
- Nocny pożar w Bytomiu-Bobrku przy ul. Konstytucji 38, gdzie ewakuowano 23 mieszkańców kamienicy i spłonęło ok. 50 metrów kwadratowych dachu.
- Pożar na ulicy Smolenia, w którym jedna osoba została poparzona.
- Pożar składowiska tworzyw sztucznych przy ul. Konstytucji w Bytomiu-Bobrku, gdzie płonęło 300 metrów kwadratowych terenu.