W czwartek, 19 marca, ogień niemal całkowicie zniszczył dom jednorodzinny przy ulicy Jana Karnowskiego w Toruniu. Rodzina, która w kilka godzin straciła dorobek życia, prosi teraz o wsparcie w odbudowie budynku, zlokalizowanego na lewobrzeżu miasta, w dzielnicy Stawki.
Okoliczności zdarzenia i akcja ratownicza
Do pożaru doszło 19 marca po godzinie 13:00. Jak przekazywała mł. bryg. w rozmowie z redakcją Tylko Toruń, zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego przy ul. Jana Karnowskiego wpłynęło o godzinie 13:28. Z ogniem na toruńskich Stawkach walczyło łącznie 13 zastępów straży pożarnej. W akcji uczestniczyły m.in. jednostki ratowniczo-gaśnicze z Torunia oraz Wojskowa Straż Pożarna. Choć strażacy szybko pojawili się na miejscu, żywioł zdążył wyrządzić ogromne szkody.

Dramat rodziny i skala zniszczeń
Właściciele domu przy ul. Jana Karnowskiego w Toruniu to małżeństwo emerytów. W czasie wybuchu pożaru byli na cmentarzu, gdzie odwiedzali grób brata właścicielki. O tragedii dowiedzieli się telefonicznie od sąsiadów. Kiedy wyjeżdżali z domu, nie wiedzieli, że za dwie godziny nie będą mieli do czego wrócić.
Ogień pojawił się na zewnątrz budynku, a jego przyczyny wyjaśnia teraz policja. Dom, który był nie tylko „house”, ale przede wszystkim „home” - bezpieczną przystanią, miejscem spotkań i dorobkiem życia - to, co budowali latami, w jednej chwili zostało zabrane. Dom przy ul. Karnowskiego wymaga teraz kapitalnego remontu. Ogień oraz akcja gaśnicza zniszczyły konstrukcję dachu, elewację, garaż i okna. Więźba dachowa nadaje się jedynie do rozbiórki i ponownego położenia.

Sytuację rodziny dodatkowo pogarsza fakt, że ich dom nie był ubezpieczony, co oznacza, że cała rodzina stoi przed wyzwaniem, które obecnie przerasta ich możliwości finansowe.
Apel o pomoc i zbiórka publiczna
Dzieci właścicieli uruchomiły internetową zbiórkę, aby pomóc rodzicom w odbudowie domu i powrocie do normalnego życia. Jak podkreślają, ich rodzice są już na emeryturze i mają swoje lata oraz zmartwienia.
Mieszkańcy Torunia i ludzie dobrej woli mogą wesprzeć rodzinę na dwa sposoby. Do piątku, 20 marca, do godziny 10:30 udało się już zebrać ponad 28 tys. zł. Jest to jednak dopiero ułamek kwoty, która pozwoli rodzinie wrócić do bezpiecznego schronienia. Mieszkańcy Torunia i ludzie dobrej woli spieszą z pomocą ofiarom czwartkowego pożaru na Stawkach w Toruniu.