Pożar składowiska chemikaliów we Wszedniu: przyczyny, skutki i reakcje

W miejscowości Wszedzień, zamieszkiwanej przez niespełna 400 mieszkańców, doszło 28 maja 2018 roku w godzinach wieczornych do poważnego incydentu. Nad wsią pojawiły się czarne chmury dymu, sygnalizujące pożar składowiska chemikaliów. To zdarzenie wywołało szerokie zaniepokojenie i lawinę działań służb oraz władz.

Przebieg pożaru i akcja ratunkowa

Pożar chemikaliów we Wszedniu wybuchł około godziny 21:00. Na miejscu zdarzenia panowała bardzo niebezpieczna sytuacja, charakteryzująca się eksplodującymi beczkami i zbiornikami z chemikaliami oraz coraz wyższymi płomieniami. Paliły się chemikalia w beczkach po 100 i 200 litrów, ustawione w kilku poziomach jedna na drugiej, na obszarze o wymiarach 30x20 m, przy całej powierzchni wysypiska wynoszącej 155x60 m. Ogień objął również magazyn z substancjami chemicznymi.

Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano liczne siły ratownicze. Na miejsce przyjechało ponad 40 zastępów straży pożarnej, zarówno państwowej, jak i ochotniczej, m.in. z Inowrocławia, Torunia, Bydgoszczy, Wągrowca i Poznania. W akcji uczestniczyła grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej PSP. Dodatkowo zadysponowano kontener ODO (ochrony dróg oddechowych) oraz kontener do wytwarzania 9 ton środka pianotwórczego z Poznania. Funkcjonariusze w maskach gazowych gasili płomienie do rana. Dogaszanie miejsca pożaru mogło potrwać kilkadziesiąt godzin, być może z użyciem ciężkiego sprzętu.

Zdjęcie strażaków w maskach gazowych gaszących pożar chemikaliów

Sytuacja mieszkańców i zagrożenie środowiskowe

Dym gryzł gardła mieszkańców, uniemożliwiając swobodne oddychanie. Wiatr znosił dym na północ, w kierunku miejscowości gminy Dąbrowa i Bydgoszczy, a następnie dotarł również na teren gminy Żnin. Mieszkańcy zaczęli się dusić, co doprowadziło do podjęcia decyzji o ewakuacji. Łącznie 33 osoby musiały opuścić wieś na noc, udając się głównie do rodzin i znajomych. Burmistrz Ewaryst Matczak wydał komunikat dla mieszkańców gminy Strzelno. Starosta mogileński Tomasz Barczak i komendant PSP w Mogilnie zalecili okolicznym mieszkańcom zamykanie okien domów i mieszkań, gdyż unoszące się ogromne ilości dymu mogły być szkodliwe. Absolutnie odradzano zbliżanie się do miejsca pożaru.

W związku z pożarem Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Mogilnie wydał komunikat, w którym wskazano na konieczność przestrzegania higieny podczas przygotowywania posiłków z użyciem sezonowych warzyw i owoców pochodzących z ogrodów i pól zlokalizowanych na obszarze zdarzenia. Mieszkańców proszono o rutynowe stosowanie podstawowych zasad higieny przygotowywania posiłków z surowych owoców i warzyw. Szkoła Podstawowa we Wszedniu została zamknięta do środy.

Mapa miejscowości Wszedzień z zaznaczonym kierunkiem rozprzestrzeniania się dymu

Monitoring środowiska

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Bydgoszczy monitorował sytuację na miejscu, sprawdzając, czy nie doszło do skażenia okolicznych wód oraz ujęć wody pitnej. Służby zabezpieczyły rów melioracyjny, z którego woda wraz ze środkami gaśniczymi spływała do pobliskiego jeziora. WIOŚ w Bydgoszczy zapowiedział wyniki badań powietrza, natomiast na wskazania dotyczące potencjalnego skażenia wody trzeba było poczekać. Późniejsze badania WIOŚ wykazały, że zanieczyszczenie powietrza mieściło się w normie, ale obszar ewentualnego zanieczyszczenia środowiska nadal był ustalany przez służby Inspekcji Ochrony Środowiska.

Śledztwo i nieprawidłowości

Śledczy zajęli się sprawą na poważnie, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru. Czynności były koordynowane przez Biuro Kryminalne KGP, które badało możliwe powiązania pożaru z innymi podobnymi zdarzeniami w Polsce. Ustalono, że terenem, na którym znajdowało się składowisko pod Mogilnem, władała firma, która trzy lata wcześniej otrzymała zgodę od władz powiatu na składowanie chemikaliów. Działalność ta była jednak prowadzona niezgodnie z przepisami, za co Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nakładał na nią kary.

„Celem postępowania było ustalenie przyczyny powstania oraz rozprzestrzenienia się ognia na składowisku” - wyjaśniała Katarzyna Wilińska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Przedmiotem śledztwa objęto także sygnalizowane, m.in. przez wojewodę kujawsko-pomorskiego, nieprawidłowości w składowaniu zdeponowanych na terenie odpadów. Po półtorarocznym śledztwie prokuratorzy i policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą zdecydowali się na wysłanie aktu oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom: dwóm biznesmenom z Podkarpacia, którzy dawniej byli udziałowcami firmy, a także pracownikowi składowiska, mieszkańcowi okolic Mogilna.

Zarzucano im niezgodne z prawem magazynowanie odpadów, które doprowadziło do stworzenia zagrożenia przeciwpożarowego. Istniała obawa, że chemikalia mogły nawet wybuchnąć. Oskarżeni mogą trafić do więzienia na pięć lat. Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie, a w przypadku stwierdzenia podpalenia składowiska chemikaliów we Wszedniu sprawą miała zająć się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Lokalne media już w marcu 2017 roku informowały, że na terenie składowiska zalega 900 ton odpadów, z czego 600 ton było niebezpiecznych, w tym:

  • odpady farb drukarskich,
  • materiały konstrukcyjne zawierające azbest,
  • mineralne oleje silnikowe i hydrauliczne,
  • sorbenty,
  • odpady zawierające niebezpieczne silikony.

Zdjęcie składowiska chemikaliów we Wszedniu po pożarze

Reakcja władz i działania zapobiegawcze

Pożar we Wszedniu okazał się "kroplą, która przelała czarę goryczy" w kontekście wielu innych pożarów składowisk śmieci i chemikaliów w Polsce. Głos w sprawie zabrał premier Mateusz Morawiecki, który skomentował: „Nie możemy pozwalać, by przestępcy truli nas, nasze dzieci i niszczyli środowisko”. Pomocą w postępowaniu służył wojewoda kujawsko-pomorski.

Minister Henryk Kowalczyk wspólnie z premierem Mateuszem Morawieckim oraz ministrem Joachimem Brudzińskim przedstawili założenia programu walki z "mafią śmieciową". Rząd zapowiedział wprowadzenie ostrych przepisów dla firm gospodarujących odpadami. Planowane działania resortu środowiska obejmowały wdrożenie niezapowiedzianych kontroli i obowiązkowego monitoringu na wysypiskach, składowiskach i zakładach utylizacyjnych. Obecnie przedsiębiorca prowadzący składowisko jest o kontroli uprzedzany z tygodniowym wyprzedzeniem.

RMF FM informowało również o powołaniu policyjnej specgrupy, która koordynuje działania w sprawie wyjaśniania pożarów wysypisk śmieci. Służby miały za zadanie sprawdzić, czy istnieje związek pomiędzy pożarami składowisk, a także analizować potencjalne motywy. Przygotowane miały zostać zmiany w prawie, aby tego typu działalność wymagała wpłacenia kaucji, co miałoby zapobiegać obciążaniu gmin kosztami utylizacji w przypadku porzucenia śmieci.

Podobieństwa do innych zdarzeń i obawy mieszkańców

Schemat działania, polegający na wynajmowaniu składowiska firmie, która potem porzuca odpady, oraz typ składowanych substancji we Wszedniu były podobne do tych z Gostynina przy ulicy Ziejkowej 5, co wywołało zaniepokojenie i obawy przed powtórką. W Gostyninie policjanci KPP w Gostyninie doraźnie patrolowali teren przy ul. Ziejkowej, monitorując go do czasu uprzątnięcia zbiorników z działki.

Mieszkańcy Marcinkowa koło Mogilna również aktywnie protestowali przeciwko nielegalnemu składowaniu odpadów na ich terenie, blokując ciężarówkom wjazd. Dotychczas zwieziono tam 50 ton odpadów, najprawdopodobniej z zagranicy. Urzędnicy starostwa powiatowego potwierdzili nielegalność procederu. Mieszkańcy Marcinkowa postanowili dyżurować na miejscu, gotowi blokować przyjazd kolejnych ciężarówek. Zwracali uwagę na los mieszkańców Wszednia, którzy musieli się ewakuować, a ich ogrody zostały skażone, co stanowiło dla nich motywację do działania zanim "wywiozą tutaj kolejne tony śmierci". Komisja ze starostwa powiatowego w Mogilnie potwierdziła, że miejsce w Marcinkowie jest "bez wątpienia miejscem nielegalnego składowania odpadów", a właściciel firmy dzierżawiącej teren nie prowadzi działalności gospodarczej związanej z odpadami.

Zdjęcie z protestu mieszkańców Marcinkowa przeciwko nielegalnemu składowaniu odpadów

tags: #pozar #chmikaliow #w #wszedniu