Chorwacja, od lat jeden z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych, zmagała się na początku sierpnia z serią groźnych pożarów, które ogarnęły głównie region Dalmacji. Sytuacja wymagała intensywnych działań służb ratunkowych i doprowadziła do ewakuacji turystów oraz mieszkańców z zagrożonych obszarów.
Pożar w Dalmacji w okolicach Omišu (początek sierpnia)
Rozwój sytuacji i działania gaśnicze
Groźny pożar pojawił się w rejonie chorwackiej Dalmacji, w miejscowościach niedaleko miasta Omiš. Ogień wybuchł około godziny 7:00 w sobotę, ogarniając znaczną część pobliskiego lasu. Płomienie szybko dotarły do zabudowań, zagrażając domostwom. Akcję gaśniczą utrudniał silny wiatr, co sprawiało, że walka z żywiołem była niezwykle trudna. Nad okolicą unosiły się kłęby dymu, co dodatkowo komplikowało sytuację.

Dowódca straży pożarnej w Omišu, Višeslav Pešić, relacjonował agencji, że „pożar się nasila i nie mamy nad nim kontroli, ratujemy dom po domu”. Do akcji gaśniczej włączyli się także mieszkańcy, wspierając profesjonalne służby. Szef straży pożarnej, Slavko Tucaković, cytowany przez portal „Slobodna Dalmacija”, przekazał, że w związku z pożarem, który wybuchł rano w rejonie Pisak i Marušići, część mieszkańców i turystów ze wsi Mimice została ewakuowana. W razie potrzeby ewakuowani mieli zostać umieszczeni w hali w Omišu.
Skutki pożaru i pomoc poszkodowanym
Według informacji z terenu, pożar strawił około 20 domów, choć oficjalne dane nie zostały jeszcze potwierdzone. Ogniem zajęły się także samochody. Mimo skali zniszczeń, władze miasta Omiš poinformowały, że do tej pory nie odnotowano ofiar. Wśród turystów przebywających w regionie byli również Polacy.
Na oficjalnej stronie miasta Omiš ogłoszono, że wiele obiektów oferuje ciepłe posiłki dla mieszkańców dotkniętych pożarem, co świadczyło o mobilizacji lokalnej społeczności w obliczu kryzysu.
Piaszczysta plaża Slanica na wyspie Murter w Dalmacji - relacja z wrześniowego pobytu w Chorwacji.
Inne ogniskowe pożary na terenie Chorwacji
W tym samym okresie chorwacka straż pożarna i inne służby walczyły z żywiołem w kilku regionach kraju. Sytuacja pożarowa była niestabilna, a ogień atakował różnorodne obszary roślinności:
- W powiecie knińskim, w pobliżu Parku Narodowego Krka, akcja gaśnicza obejmowała otwartą przestrzeń, gdzie ogień dotknął makię, niską roślinność i las sosnowy na obszarze 1300 ha.
- W okręgu Splitsko-Dalmatyńskim, w pobliżu Parku Przyrody Biokovo, ogień objął trawę, niską roślinność i las sosnowy na obszarze około 700 ha. Mimo że ogień był aktywny, nie zagrażał pobliskim miejscowościom.
- W okręgu Trogir, w miejscowości Vrsine, trwała akcja gaśnicza na otwartej przestrzeni, gdzie ogień pozostawał aktywny.
- W powiecie zadarskim, w miejscowości Smoković, sytuacja została ustabilizowana po tym, jak w pożarze spłonęła trawa, niska roślinność oraz las dębowy na obszarze 450 ha.
- Również w powiecie zadarskim, w rejonie miejscowości Radašinovci (Vrana), spłonęło około 200 ha trawy i niskiej roślinności.
Z powodu pożarów, droga DC512 z Makarskiej do tunelu „Stupica” została zamknięta, co utrudniało komunikację w regionie.

Pożar w Jesenicach koło Splitu (11 sierpnia)
Przebieg akcji gaśniczej
W poniedziałkową noc, 11 sierpnia, doszło do kolejnego poważnego pożaru na wybrzeżu w Jesenicach, między Splitem a Omišem. Zgłoszenie o pożarze roślinności służby otrzymały około godziny 2:00 w nocy. W akcji gaśniczej brało udział ponad 150 strażaków na lądzie, a także załoga dwóch helikopterów. Śmigłowce pobierały wodę z okolicznej zatoki i zrzucały ją na płonące drzewa i zarośla. Gaszenie dodatkowo utrudniał silny wiatr oraz trudny teren, co sprawiło, że pożar rozprzestrzeniał się bardzo szybko.
Skala zniszczeń i opanowanie sytuacji
Ivan Kovacevic, komendant straży w żupanii splicko-dalmatyńskiej, przekazał lokalnym mediom, że ogień strawił około trzystu hektarów gęstego lasu sosnowego i objął trzy obszary. Na szczęście, pożar nie spowodował obrażeń u ludzi ani poważnych uszkodzeń budynków. Jednakże, spora część okolicznych mieszkańców doświadczyła przerw w dostawie prądu, a ruch na niektórych drogach został zamknięty.
Wieczorem 11 sierpnia służby podały, że „sytuacja jest opanowana”. Dowódca Stanko Bandalo w rozmowie z portalem vijesti.hrt.hr poinformował, że „nie ma otwartego ognia, ludzie otoczyli całe miejsce pożaru, więc jeśli coś się stanie, natychmiast zainterweniują”. Dodał również, że „nie powinno być żadnego zagrożenia tej nocy”, a siły powietrzne zostały wycofane, z wyjątkiem jednego samolotu, który pozostał w Splicie w gotowości.
Dalsze działania i przyczyny
Mimo opanowanej sytuacji, w terenie pozostawało jeszcze wielu strażaków. Bandalo przyznał: „Przybywają nowi strażacy i będziemy gotowi do interwencji przez całą noc, jeśli zajdzie taka potrzeba. Około 150 strażaków pozostaje na służbie na całym obszarze pożaru. Koledzy są wyczerpani, samo stanie w tym słońcu i upale ich wyczerpało, nie mówiąc już o ciężkiej pracy fizycznej”. Wspomniał także, że niektóre kable zasilające okoliczne domostwa zostały uszkodzone w wyniku pożaru, dlatego mogły występować problemy z dostawą prądu, jednak na miejscu działali specjaliści. Ruch na Autostradzie Adriatyckiej został przywrócony.
Przyczyna pożaru w Jesenicach nie jest znana, a policja zajmuje się wyjaśnieniem tej sprawy.