Tragiczne pożary ciężarówek z udziałem polskich kierowców

W ostatnich tygodniach we Włoszech doszło do serii tragicznych zdarzeń z udziałem polskich kierowców ciężarówek, z których część zakończyła się śmiertelnym pożarem pojazdów. Śmierć polskich obywateli na włoskich drogach stała się przedmiotem śledztw.
Pożar ciężarówki na autostradzie Brenner (27 kwietnia)
Dramatyczne zdarzenie miało miejsce w niedzielę 27 kwietnia na autostradzie Brenner w pobliżu Rovereto South we Włoszech. W kabinie ciężarówki, którą prowadził 43-letni Polak, wybuchł pożar. Ogień rozprzestrzenił się szybko, powodując silne zadymienie. Kierowcy innych pojazdów, którzy znajdowali się w pobliżu, zaalarmowali służby ratunkowe około godziny 8:00 rano. Niestety, na pomoc było już za późno, a przybyli ratownicy stwierdzili zgon mężczyzny.
Wszystko wskazuje na to, że kierowca spał, gdy płomienie pojawiły się pod maską, a następnie zajęły całą kabinę. Polski kierowca zmarł prawdopodobnie w wyniku zatrucia tlenkiem węgla lub toksycznymi oparami, które powstały w wyniku pożaru. Ciężarówka przewoziła magnez. Na szczęście, szybka reakcja straży pożarnej zapobiegła zapaleniu się łatwopalnego materiału, co mogłoby doprowadzić do eksplozji.
Tanker truck fireball engulfs road near Bologna
Pożar ciężarówki firmy Epo-Trans na autostradzie A14 (noc 30 kwietnia / 1 maja)
W nocy z 30 kwietnia na 1 maja na autostradzie A14 we Włoszech doszło do pożaru tira marki Volvo FH. Pojazd należał do polskiej firmy transportowej Epo-Trans z Tychów i spłonął na parkingu w miejscowości Tortoreto, w regionie Abruzja. Ogień pojawił się w kabinie ciężarówki około północy, kiedy kierowca najprawdopodobniej spał. Pożar rozprzestrzeniał się błyskawicznie, najpierw od silnika pojazdu, a następnie zajął całą kabinę. Wezwani strażacy, którzy szybko ugasili pożar, znaleźli we wraku zwęglone zwłoki kierowcy. Mężczyzny nie udało się uratować.
Anna Ozimek-Stanuch z firmy Epo-Trans potwierdziła, że spalona ciężarówka należy do tyskiego przedsiębiorstwa. Trwa identyfikacja ciała znalezionego w kabinie tira, które okazało się być ciałem polskiego kierowcy, mieszkańca Śląska. Postępowanie w sprawie zdarzenia prowadzi włoska policja.
Tragedia w Południowym Tyrolu (50-letni Polak)
Na terenie prowincji Południowego Tyrolu we Włoszech zginął 50-letni Polak w wyniku zapalenia się ciężarówki. Strażacy otrzymali zgłoszenie dotyczące pożaru pojazdu we wtorek około godziny 22:30. Przybyłe na miejsce służby zobaczyły, że w płomieniach stoi ciężarówka. W momencie ich przybycia kabina tira była już objęta pożarem. Niestety w trakcie działań strażaków odkryto, że kierowca znajdował się w pojeździe. Pomimo intensywnych działań służb, na pomoc kierowcy było za późno, a ratownicy stwierdzili zgon 50-latka. Na razie nie wiadomo, dlaczego Polakowi nie udało się wydostać ze środka palącej się ciężarówki. Dokładne okoliczności wypadku są badane, a w sprawie zdarzenia wszczęto śledztwo.
Operacja przeciwko nielegalnemu obrotowi olejem smarowym we Włoszech

Włoska agencja Ansa poinformowała o rozbiciu grupy przestępczej, która nielegalnie sprowadzała olej smarowy. Następnie, za pośrednictwem wspólników ze stacji benzynowych, sprzedawała go firmom transportowym jako olej napędowy. W ramach tej operacji aresztowano 27 osób, w tym również w Polsce, dzięki współpracy z polską policją.
Zatrzymanym postawiono zarzuty przemytu, oszustw w handlu i przestępstw podatkowych na sumę 11,5 miliona euro. 19 osób trafiło do aresztu, a zakaz opuszczania miejsca zamieszkania otrzymało ośmiu innych podejrzanych. Łącznie śledztwem objętych jest 47 osób, z czego większość to Włosi. Ansa podała, że aresztowań dokonano również w Polsce. Ponadto, 20 podmiotom i osobom zajęto mienie o wartości ponad 20 milionów euro.