Pożar dachu kościoła św. Katarzyny w Gdańsku

Dnia 22 maja 2006 roku w kościele św. Katarzyny w Gdańsku wybuchł pożar, który doprowadził do zawalenia się dachu świątyni. Na szczęście, dach oparł się na stropie kościoła, dzięki czemu jego wnętrze nie spłonęło. Udało się również uratować wieżę kościoła, carillon oraz większość zabytkowych przedmiotów, które strażacy i policjanci wynieśli z zalanej wodą świątyni. Władze państwowe, miejskie i kościelne poinformowały wówczas, że niezależnie od zakresu zniszczeń, kościół zostanie odbudowany. Chociaż nikt nie zginął w pożarze, wielkość strat historyczno-kulturowych pozwalała mówić o katastrofie.

Przebieg pożaru i akcja ratunkowa

Duży, kilkuczęściowy dach kościoła spłonął 22 maja 2006 roku. Ogień pojawił się między godziną drugą i trzecią po południu, zauważono go na głównym dachu przylegającym do wieży. Drewniana więźba spłonęła w krótkim czasie, a dach zawalił się, odsłaniając potężną, metalową konstrukcję, którą zbudowano przed laty dla jego wzmocnienia. Niemal natychmiast ogień przerzucił się na trzy mniejsze dachy od strony kościoła św. Brygidy.

Widok na płonący dach kościoła św. Katarzyny

Jednostki straży pożarnej pojawiły się pod kościołem jeszcze przed godziną trzecią. W tych pierwszych chwilach coraz liczniej zgromadzeni wokół gdańszczanie mogli obserwować, jak bezsilni byli strażacy wobec takiego żywiołu. Strugi wody właściwie tylko chłodziły dolne partie murów, a te strumienie wody, które padały na dach z jednego czy dwóch podnośników w żaden sposób nie równoważyły siły ognia. Sytuacja uległa zmianie, kiedy przybyły kolejne jednostki straży pożarnej z sięgającymi wyżej podnośnikami, a także 54-metrowy wysięgnik hydrauliczny z zakładowej straży firmy Lotos.

Większość z tych, którzy obserwowali pożar z okolicznych ulic, mogła być przekonana, że spalone dachy wpadają do wnętrza świątyni, a tam ogień czyni spustoszenie wśród cennych dzieł sztuki. Na szczęście okazało się, że pogorzelisko zatrzymuje się na sklepieniach. Po wojnie były one uzupełniane betonowymi kołnierzami, by wzmocnić całą budowlę.

Skutki i zabezpieczenie świątyni

Ponad stu strażaków najdłużej walczyło o uratowanie wieży, w której mieści się Muzeum Zegarów Wieżowych, a nad nim zespół dzwonów tworzących carillon. Instrument został ocalony, ale zalaniu uległa klawiatura. Gaszenie drewnianego poszycia hełmu trwało do wieczora.

Strażacy gaszący pożar wieży kościoła św. Katarzyny

Następnego dnia rano okolice kościoła wyglądały jak pobojowisko. Na ulicach leżały potrzaskane, osmolone dachówki i kawałki zwęglonych belek. Teren pozostał zagrodzony, tak jak w czasie akcji ratunkowej, a w pobliżu stały w pogotowiu wozy strażackie. Po kilku tygodniach przygotowana została ekspertyza stanu konstrukcji kościoła. Dzięki niej można było wybrać najbardziej bezpieczną metodę odgruzowania świątyni i jej zabezpieczenia do czasu odbudowy. Najbardziej zagrożona była ściana szczytowa od strony parkingu przy kościele.

Przyczyny pożaru i działania po katastrofie

Początkowo przyczyny wybuchu pożaru nie były znane, a śledztwo w tej sprawie przejęła Prokuratura Okręgowa. Jedną z badanych okoliczności były prace dekarskie, które tego dnia były prowadzone na dachu, i związana z tym możliwość zaprószenia ognia. Zgodnie z prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który zapadł w maju 2010 roku, ustaloną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej, spowodowane przez niesprawne narzędzia pozostawione przez jednego z dekarzy, remontujących dach świątyni.

Niemal natychmiast po pożarze, z inicjatywy prezydenta Pawła Adamowicza, zawiązał się Społeczny Komitet Odbudowy Kościoła św. Katarzyny. Deklaracje pomocy w odbudowie świątyni złożyli między innymi: minister kultury, miasto Gdańsk i zarząd województwa. Na konto komitetu zaczęły wpływać pieniądze od firm i osób prywatnych, a kwesta nadal trwała. Cenne dzieła sztuki, które wyniesiono ze świątyni, ostatecznie zostały zmagazynowane w Muzeum Narodowym i kościele św. Trójcy. Okazało się, że wprawdzie nie ucierpiały od pożaru, ale ich stan zachowania nie był dobry.

tags: #pozar #dachu #swietej #katarzyny