Domy Pomocy Społecznej (DPS) to placówki zapewniające opiekę osobom starszym, chorym lub niepełnosprawnym. Niestety, czasem stają się one sceną tragicznych wydarzeń, takich jak pożary, które wymagają natychmiastowej interwencji służb ratunkowych i solidarnej pomocy lokalnych społeczności. Poniżej przedstawiamy szczegóły dwóch poważnych incydentów pożarowych, które miały miejsce w DPS-ach w Szczawnie i Kielcach.
Pożar w Domu Pomocy Społecznej w Szczawnie (21 lutego 2026)
Informacja o pożarze w Domu Pomocy Społecznej w Szczawnie, gmina Dąbie, dotarła do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie Odrzańskim w sobotę, 21 lutego 2026 roku, tuż po godzinie 10:50. Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń DPS, co spowodowało duże zadymienie w całym budynku.

Przebieg akcji ratunkowej i ewakuacja
Na miejsce zdarzenia natychmiast wysłano trzy zastępy straży pożarnej z krośnieńskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej oraz zastępy z OSP Szczawno i OSP Dąbie. Jeszcze przed przyjazdem strażaków, opiekunowie rozpoczęli całkowitą ewakuację obiektu. Po dojeździe na miejsce okazało się, że pierwsze siły i środki są niewystarczające do opanowania pożaru i pomocy mieszkańcom domu opieki, dlatego zadysponowano kolejne samochody gaśnicze. Kapitan Piotr Gabrowski z Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie Odrzańskim poinformował, że w akcji uczestniczyło łącznie 14, a później 15 zastępów straży pożarnej z terenu powiatu krośnieńskiego.
O godzinie 12:00 pożar nadal nie został w pełni zlokalizowany i dalej się rozprzestrzeniał. Na pierwszym piętrze ogień został ugaszony, natomiast na poddaszu w dalszym ciągu trwało gaszenie. Ostatecznie, pożar został zlokalizowany i nie rozprzestrzeniał się dalej. Ograniczył się on na szczęście do jednego z pomieszczeń. Dłużej trwało dogaszanie, które już się zakończyło.
Płonie Puszcza Solska! 500 ha w ogniu – dramat na Lubelszczyźnie 2026
Bilans ofiar i poszkodowanych
Z budynku ewakuowano łącznie 92 osoby, z czego dziesięć z nich wymagało pomocy medycznej. Według innych źródeł, ewakuowano niemal 100 osób, a 97 zostało przetransportowanych do pobliskiej świetlicy. Dziewięć osób trafiło do szpitala z różnymi obrażeniami, od lekkich poparzeń po podtrucie dymem pożarowym.
O godzinie 13:40 u jednego z poszkodowanych pensjonariuszy doszło do zatrzymania krążenia. Był reanimowany, ale niestety jego życia nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon. Po zakończeniu akcji gaśniczej poszkodowani zgłaszali się do lekarzy, skarżąc się na zawroty głowy spowodowane zadymieniem, które wystąpiło w budynku.
Wsparcie i tymczasowe zakwaterowanie dla pensjonariuszy
Wojewoda Marek Cebula podziękował Zielonej Górze za błyskawiczną reakcję i okazane serce. Łącznie 21 pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Szczawnie trafiło do ośrodków w Zielonej Górze. 19 osób znalazło bezpieczne schronienie w DPS dla Kombatantów przy ul. Lubuskiej, a dwie w DPS przy Alei Juliusza Słowackiego. Ewakuowani pensjonariusze trafili do zielonogórskich placówek z pełną dokumentacją medyczną oraz z lekarstwami, co było kluczowe dla kontynuacji ich leczenia. Prezydent miasta Zielona Góra zorganizował posiedzenie zespołu zarządzania kryzysowego w celu uzgodnienia zasad opieki ze szpitalem i służbami, a urząd wojewódzki zabezpieczył finansowanie pobytu przeniesionych osób. Pracownicy DPS w Szczawnie dojeżdżają do Zielonej Góry, aby wspierać zielonogórskie placówki w opiece nad swoimi podopiecznymi, co zapewnia pensjonariuszom kontakt z dobrze znanym personelem. Dla nich wydzielono osobne skrzydło, gdzie są w pełni zaopiekowani.
Dalsze losy budynku
Budynek spalonego domu pomocy czasowo pozostaje wyłączony z użytkowania. Zlecono trzy ekspertyzy: budowlaną, sanitarną i elektryczną. Władze są zdeterminowane, aby jak najszybciej uruchomić prawe skrzydło obiektu, które nie ucierpiało w trakcie pożaru. Szacuje się, że znajdzie się tam miejsce dla 60 mieszkańców, aby pensjonariusze mogli jak najszybciej wrócić do Szczawna, do swojego domu.
Tragiczny pożar w Domu Pomocy Społecznej w Kielcach (11 grudnia)
W nocy z poniedziałku na wtorek, 11 grudnia, około godziny 22:45, doszło do tragicznego pożaru w Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Peryferyjnej w Kielcach. W chwili pożaru w budynku przebywało ponad 70 osób.
Ofiary i działania ratunkowe
Marcin Bajur, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, poinformował, że w pomieszczeniu objętym pożarem znaleziono trzy martwe osoby. Pięć kolejnych, przytomnych osób ewakuowano z sąsiednich pomieszczeń i przekazano zespołom ratownictwa medycznego, po czym trafiły one do szpitala. Pozostali mieszkańcy budynku nie odnieśli obrażeń. W działaniach uczestniczyło 6 zastępów straży pożarnej oraz inne służby, m.in. 5 Zespołów Ratownictwa Medycznego. Działania straży zostały zakończone.

Śledztwo i wsparcie dla poszkodowanych
Ustalanie przyczyny zdarzenia będzie przedmiotem pracy policji pod nadzorem prokuratora. Dom Pomocy Społecznej przy ulicy Peryferyjnej jest prywatną placówką, ale przebywają tam również osoby skierowane przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Kielcach. W nocy z poniedziałku na wtorek placówkę odwiedził prezydent Kielc Bogdan Wenta wraz z dyrektor MOPR Magdaleną Gościniewicz oraz przedstawicielami Biura Zarządzania Kryzysowego UM Kielce. Poinformowano, że osoby, które obecnie przebywają w szpitalu, prawdopodobnie nie będą mogły wrócić do zniszczonych w pożarze pomieszczeń. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie zapewni dla tych pensjonariuszy miejsca w DPS-ach należących do Miasta Kielce.