W poniedziałek, 7 lutego, w godzinach popołudniowych, w jednym z domów jednorodzinnych w Łomiankach wybuchł pożar. Na miejsce zdarzenia zadysponowano kilkanaście zastępów straży pożarnej, które przez kilka godzin prowadziły intensywne działania gaśnicze. Sytuację udało się ustabilizować dopiero przed godziną 21, po zlokalizowaniu źródła ognia.
Przebieg akcji gaśniczej
Pierwsze informacje o pożarze dotarły do mediów niedługo po godzinie 16. Wówczas sytuacja była jeszcze bardzo dynamiczna, a strażacy walczyli z szybko rozprzestrzeniającym się ogniem. Jak przekazała "Wyborcza", pożar miał swoje źródło na poddaszu budynku, zlokalizowanego przy ul. Rolnej w Łomiankach.

Kazimierz Jaworski, reporter obecny na miejscu, relacjonował: "Pożar jest mocno rozwinięty. Strażacy gaszą ogień zarówno z góry, na drabinie, jak i za pomocą podnośnika." Pomimo intensywnych działań, po godzinie 17 nadal nie udało się opanować żywiołu, a na miejsce zdarzenia sukcesywnie przybywały kolejne jednostki straży pożarnej. Strażacy napotykali na znaczne trudności w dotarciu do epicentrum ognia. Działania gaśnicze kontynuowano po godzinie 20, o czym informował TVN Warszawa Kazimierz Jaworski, zaznaczając, że "w dalszym ciągu tli się warstwa ocieplenia."
Kilka minut później poinformowano, że źródło ognia zostało w końcu zlokalizowane, co pozwoliło strażakom skupić się na dogaszaniu pożaru. Dzięki szybkiej reakcji, domownikom udało się samodzielnie ewakuować z płonącego budynku jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych.
Wcześniejsze zdarzenia i incydenty
Warto odnotować, że zaledwie dzień wcześniej, przy tej samej ulicy, również doszło do pożaru. Jednostki OSP Łomianki zostały zaalarmowane "tuż przed godziną pierwszą w nocy po raz trzeci w tym miesiącu do pożaru tej samej stodoły w Łomiankach przy ul. Rolniczej." Po dojeździe na miejsce, zastęp GCBA Scania zastał rozwinięty pożar drewnianego pustostanu, który był już dobrze rozpoznany z poprzednich interwencji. Pierwsze działania strażaków skupiły się na obronie budynku znajdującego się na sąsiadującej działce. W miarę docierania kolejnych zastępów wprowadzano kolejne prądy wody, a po zawaleniu się konstrukcji przystąpiono do przegrzebywania i przelewania zgliszczy. Zaopatrzenie wodne realizowano z hydrantu podziemnego oraz metodą dowożenia.
Pożar stodoły w miejscowości Porąbka
Tragiczny pożar w Sylwestra 2021
Łomianki były również sceną tragicznego zdarzenia w Sylwestra, 31 grudnia. Około godziny 13:30, w garażu jednego z domów jednorodzinnych przy ul. Chopina, doszło do eksplozji składowanych materiałów pirotechnicznych. Siła wybuchu była tak znaczna, że huk był słyszalny nie tylko w Łomiankach, ale również w Warszawie.
Skutki wybuchu i akcja poszukiwawcza
W wyniku eksplozji zawaliło się około trzech czwartych domu, w którym prowadzono hurtownię materiałów pirotechnicznych. Kpt. Kazimierz Jaworski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Błoniu, potwierdził zakres zniszczeń. Po ugaszeniu pożaru, około 60 strażaków z Łomianek i okolicznych miejscowości, w tym Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Warszawy, przeczesywało każdy fragment budynku i jego pozostałości. Istniało bowiem podejrzenie, że w ruinach może znajdować się 20-letnia kobieta, pracownica firmy.

Akcja była prowadzona z dużą ostrożnością ze względu na ryzyko dalszego zawalenia się pozostałości domu oraz zagrożenie ze strony niewybuchłych materiałów pirotechnicznych. Po kilku godzinach poszukiwań niestety odnaleziono zwłoki 20-letniej kobiety.
Ranni i dalsze działania
W zdarzeniu ucierpiał również przypadkowy przechodzień, który został lekko zraniony w policzek, lecz nie wymagał hospitalizacji. Oprócz zniszczonego domu, w którym znajdowały się fajerwerki, zniszczeniu uległy także dwa samochody dostawcze, w których również przechowywano materiały pirotechniczne.
Rzecznik mazowieckiej straży pożarnej, Karol Kierzkowski, poinformował Radio Dla Ciebie, że pożar został opanowany, ale część budynku się zawaliła. Na miejsce wysłano sprzęt, który posłuży do zabezpieczenia konstrukcji. Przyczyny wybuchu nadal nie są znane; ustalą je biegły oraz policja w trakcie dokładnych oględzin budynku. W środę odbyła się sekcja zwłok kobiety, która zginęła po sylwestrowym wybuchu. Wstępne wyniki miały być znane następnego dnia, a pełne wyniki, które mogą pomóc śledczym w ustaleniu przyczyny wybuchu, prokuratorzy otrzymają najwcześniej za miesiąc. W akcji gaśniczej brało udział około 60 strażaków z OSP Łomianki oraz innych jednostek.
Decyzja o rozbiórce willi
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego podjął decyzję o rozbiórce willi w Łomiankach, w której w sylwestra eksplodowały fajerwerki. Rozbiórka ma nastąpić do końca lutego. Jerzy Ostrowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Ożarowie Mazowieckim, uzasadnił tę decyzję, tłumacząc reporterowi RMF FM, że "jeśli zniszczona willa nie zostanie rozebrana, na pewno sama się zawali. Przez to w niebezpieczeństwie będą okoliczni mieszkańcy". Działka ma zostać zabezpieczona w trybie natychmiastowym.