Pożar domu w Łomiankach przy ulicy Mikołajczyka

W nocy z 6 na 7 grudnia 2025 roku, w okresie tzw. Nocy Mikołajkowej, doszło do tragicznego pożaru domu rodzinnego w Łomiankach przy ulicy Mikołajczyka. Ogień, którego przyczyną była wina osoby trzeciej, strawił doszczętnie budynek, pozbawiając pięcioosobową rodzinę dorobku całego życia i dachu nad głową. Rodzina, w skład której wchodziła mama, tata Mateusz, córki Dominika (8 lat) i Aniela (17 lat) oraz syn Adrian (19 lat), zdołała cudem uciec z płomieni, jednak poniosła bolesną stratę ukochanej suczki.

Tragedia Nocy Mikołajkowej: Utrata Domu i Bliskiej Istoty

Dzień 6 grudnia 2025 roku był ostatnim dniem, kiedy rodzina mieszkała w swoim domu rodzinnym w Łomiankach. To miejsce, które codziennie dawało poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji, a także było kochane i szanowane przez wszystkich domowników, stało się ofiarą ognia w Noc Mikołajkową. „Spłonął doszczętnie nasz dom z winy osoby trzeciej,” - relacjonują poszkodowani, podkreślając, że był to „Dom, który dawał nam każdego dnia poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Dom o który tak bardzo dbaliśmy, kochaliśmy i szanowaliśmy. Dom w którym wychowałam się ja i wychowaliśmy nasze dzieci”. Ogień „zabrał nam wszystko co posiadaliśmy. Dorobek całego życia, pamiątki, oszczędności, które odkładaliśmy latami...”.

zdjęcie pogorzeliska domu mieszkalnego w Łomiankach, ukazujące zniszczenia po pożarze

Największym ciosem dla rodziny była jednak utrata ukochanej suczki córki, która zginęła w płomieniach. „Najbardziej jednak dotknęło nas to, że w płomieniach zginęła ukochana suczka naszej córeczki.” - czytamy we wzruszającym apelu. „Noc z 6 na 7 grudnia zebrała swoje żniwo,” - wspominają, dodając, że „Uciekaliśmy w piżamach ….ale pozostawiła nam życie. Cudem wyszliśmy z płomieni.” Rodzinie udało się również uratować dwie pozostałe suczki i kota.

Apel o Pomoc i Solidarność

Po pożarze rodzina pozostała bez dachu nad głową i bez jakichkolwiek dóbr materialnych, zmuszona „zaczynać wszystko od zera”. W obliczu tej dramatycznej sytuacji, skierowała szczery apel o pomoc: „Z całego serca prosimy o pomoc. Pozostaliśmy bez dachu nad głową, już nie mówiąc o innych dobrach”. Zebrane pieniądze mają zostać przeznaczone na:

  • opłacenie bezpiecznego, tymczasowego miejsca zamieszkania i życia;
  • zapewnienie dzieciom - Dominice, Anieli i Adrianowi - choć odrobiny stabilizacji po tym koszmarze;
  • a w dalszej przyszłości - odbudowę ich życia.
symboliczne zdjęcie dłoni pomagających sobie nawzajem, dłoń dorosłego i dziecka

Tragedia dotknęła rodzinę szczególnie mocno w okresie przedświątecznym, co podkreśla pilność sytuacji: „Zbliżają się święta a my nie mamy żadnej stabilizacji. W Sylwestra nasza młodsza córka obchodzi urodziny.” Jest to szczególnie bolesne dla rodziny, która sama w przeszłości aktywnie angażowała się w pomoc innym. „Wraz z synem dwa lata temu byliśmy wolontariuszami w Szlachetnej Paczce. Pomagaliśmy osobom w trudnych czasem tragicznych sytuacjach życiowych. Na dzień dzisiejszy sami rozpaczliwie potrzebujemy pomocy.”

W ramach akcji pomocowej, do tej pory wpłaciło 509 osób, wspierając rodzinę w tym niezwykle trudnym czasie.

tags: #pozar #domu #lomianki #ul #mikolajczyka