Wczesnym rankiem, w nocy z piątku na sobotę 31 sierpnia 2019 roku, doszło do tragicznego pożaru w Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty przy ulicy Głowackiego w Lublinie. Pożar, który wybuchł, gdy podopieczni spali, spowodował ogromne zniszczenia w budynku, jednak dzięki sprawnej akcji ratunkowej udało się ewakuować wszystkich mieszkańców, a żaden z nich nie ucierpiał.

Dramatyczna Noc: Wybuch Pożaru i Akcja Ratunkowa
Początek i Szybkie Rozprzestrzenianie się Ognia
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Lublinie 31 sierpnia 2019 roku o godzinie 1:57. Pożar został zauważony kilka minut przed godziną 2 w nocy. Po przybyciu na miejsce ratowników okazało się, że ogniem objęty jest dach Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty. Początkowo płomienie znajdowały się na nowo budowanej części obiektu, która przylegała do starego skrzydła trzykondygnacyjnego budynku. Ogień błyskawicznie zaczął się rozprzestrzeniać, obejmując całą powierzchnię dachu, czyli obszar 1400 m².
Ewakuacja Pensjonariuszy: Heroizm Służb i Mieszkańców
W momencie wybuchu pożaru w budynku przebywało łącznie 109 pensjonariuszy oraz 5 osób personelu. Akcja ewakuacyjna, która przebiegała dramatycznie, była niezwykle trudna, ponieważ większość pensjonariuszy to osoby niesprawne ruchowo, poruszające się na wózkach. W pierwszej fazie akcji prowadzono równocześnie ewakuację i działania gaśnicze.
W wynoszenie i wyprowadzanie podopiecznych DPS zaangażowani byli wszyscy sukcesywnie dojeżdżający ratownicy: strażacy, funkcjonariusze Policji, pracownicy pogotowia energetycznego, ratownicy medyczni, a także ściągani z domów pracownicy DPS-u. Do pomocy zadysponowano również żołnierzy. Ogromne wsparcie okazali także okoliczni mieszkańcy oraz świadkowie zdarzenia, którzy pomagali w ewakuacji, a nawet ręcznie przenosili zaparkowane w pobliżu samochody, aby strażacy mogli bez problemu dojechać na miejsce. Przynosili również koce, swetry i kurtki dla ewakuowanych. W ciągu kilkunastu minut udało się wynieść wszystkie osoby z płonącego budynku.
Skala Działań Gaśniczych i Koordynacja
W gaszeniu nocnego pożaru brało udział 41 zastępów straży pożarnej, co oznaczało zaangażowanie ponad 170 strażaków z wszystkich Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych z Lublina oraz jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu całego powiatu. Z uwagi na wysoką temperaturę panującą w środku, większość działań gaśniczych musiała być prowadzona z zewnątrz, z wykorzystaniem drabin i podnośników samochodowych, a także linii gaśniczych poprowadzonych po klatkach schodowych. Strażacy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych z powodu silnego zadymienia.
Działaniami ratowniczymi kierował Zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Lublinie st. kpt. Rafał Goliszek, a na miejsce działań przybył również Zastępca Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP st. bryg. Piotr Zmarz wraz z grupą operacyjną. Pożar został opanowany o godzinie 4:27, a działania ratownicze zakończono o godzinie 5:57. Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina, podkreślił, że ewakuacja przebiegła bardzo sprawnie i profesjonalnie, a służby zadziałały perfekcyjnie.

Następstwa Pożaru: Zniszczenia i Przeniesienie Pensjonariuszy
Ogromne Straty Materialne
W wyniku pożaru zniszczeniu uległo poddasze budynku wraz z dachem, a także częściowo wnętrze obiektu wraz z wyposażeniem. Straty materialne były ogromne: spalony dach, stopione instalacje, zalane wnętrza i zniszczone sprzęty. Już wstępne szacunki wskazywały na olbrzymie uszkodzenia, w tym utratę specjalistycznego sprzętu.
Zapewnienie Bezpieczeństwa Pensjonariuszom
Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia, najważniejszą informacją było to, że nikt z pensjonariuszy ani personelu nie ucierpiał. Wszyscy zostali bezpiecznie ewakuowani i przetransportowani do innych Domów Pomocy Społecznej na terenie Lublina, m.in. do placówek przy al. Kraśnickiej, ul. Ametystowej, oraz do DPS „Kalina” i DPS „Betania”. Transport osób koordynowało Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Prezydent Lublina, Krzysztof Żuk, który po informacji o pożarze wracał z Gdańska, pozostawał w stałym kontakcie ze służbami miejskimi i zapewniał, że wszystkie osoby są bezpieczne i odpowiednio zaopatrzone.

Ustalanie Przyczyn i Spór z Ubezpieczycielem
Śledztwo Prokuratury
Po opanowaniu pożaru policjanci pod nadzorem prokuratora niezwłocznie rozpoczęli ustalanie przyczyn zdarzenia. Trwało szacowanie strat, w tym specjalistycznego sprzętu.
Długotrwały Spór o Odszkodowanie
Chociaż od pożaru minęło niemal półtora roku, miasto Lublin wciąż prowadziło spór z ubezpieczycielem o pieniądze na odbudowę. Nieruchomość była ubezpieczona od wszelkich ryzyk na około 8,5 miliona złotych. Roszczenie przedstawione przez miasto opiewało na kwotę 4,6 miliona złotych, opartej na opinii i szczegółowych kosztorysach niezależnego rzeczoznawcy, biegłego sądowego. Tymczasem miasto otrzymało niespełna połowę tej kwoty - 2,2 miliona złotych. Pozostałe pieniądze były przedmiotem toczącego się sporu, gdyż przyznane odszkodowanie nie było dla władz miasta satysfakcjonujące, jak przyznał Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina.
Odbudowa i Powrót Mieszkańców
Proces Odbudowy i Reintegracji
Po wielu miesiącach odbudowy i remontu, placówka przy ul. Głowackiego została odnowiona. Miasto przystąpiło do ponownego zasiedlania obiektu. Łącznie do odnowionego Domu Pomocy Społecznej miało wrócić 68 osób, które po pożarze trafiły do innych DPS-ów w Lublinie. Monika Głazik z lubelskiego Ratusza informowała, że proces powrotu rozpocznie się w poniedziałek od przyjęcia 16 osób z DPS „Kalina”, a następnie podopieczni będą wracać z placówek przy Ametystowej, Kosmonautów i al. Kraśnickiej.
