Pożary domów jednorodzinnych w Rekowie Górnym

W ostatnich latach miejscowość Rekowo Górne w gminie Puck była świadkiem kilku groźnych pożarów domów jednorodzinnych, które wymagały interwencji służb ratunkowych i budziły szerokie zaangażowanie lokalnej społeczności. Poniżej przedstawiamy szczegóły tych zdarzeń.

Pożar poddasza przy ulicy Cichej

Do jednego z pożarów w budynku jednorodzinnym doszło w Rekowie Górnym w gminie Puck, przy ul. Cichej, w środę 8 kwietnia. Służby przyjęły zgłoszenie o godzinie, ale konkretna godzina nie została podana. Po dojeździe pierwszych zastępów straży pożarnej stwierdzono, że ogniem objęte jest poddasze budynku. Wszyscy mieszkańcy opuścili obiekt przed przybyciem służb i nikt nie wymagał pomocy medycznej, jak informuje mł. kpt. Strażacy w pierwszej kolejności odłączyli media w budynku, a następnie przystąpili do działań gaśniczych. Ratownicy wykorzystali również kamery termowizyjne w celu wykluczenia ponownego wzniecenia ognia.

Zdjęcie z akcji gaśniczej straży pożarnej w Rekowie Górnym

Tragiczny pożar domu rodziny Kotłowskich w marcu 2020 roku

To nie jedyne groźne zdarzenie pożarowe, które dotknęło Rekowo Górne. W nocy z 27 na 28 marca 2020 roku doszło do pożaru, który strawił dom jednorodzinny przy ulicy Lipowej. Cudem domownikom nic się nie stało, jednak 10-osobowa rodzina została bez dachu nad głową. Od tego wydarzenia niedługo minie rok, a życie rodziny pogorzelców z Rekowa Górnego nadal jest naznaczone skutkami tej tragedii. O tym, co wydarzyło się feralnej nocy i o dotychczasowej pomocy, opowiada Kornelia Kotłowska.

Historia domu i rodziny

Dom na ul. Lipowej w Rekowie Górnym został wybudowany przed II wojną światową przez pradziadka Kornelii Kotłowskiej - Józefa Kowalskiego. Pozostał w rodzinie, przechodząc z pokolenia na pokolenie. Po śmierci ojca Kornelii Kotłowskiej, właścicielem domu została jej mama, Teresa Bigus. Kornelia mieszkała z mężem Piotrem i dziećmi: Amelią (w 2020 r. lat 10), Sebastianem (w 2020 r. lat 9), Laurą (w 2020 r. lat 6) oraz mamą na parterze domu. Na wyremontowanym poddaszu mieszkała siostra Kornelii Kotłowskiej - Emilia Kulpa wraz z partnerem i trójką jej nastoletnich dzieci.

Kornelia Kotłowska wspomina, że na samym początku był to malutki domek, bez łazienki i kanalizacji. Emilia Kulpa w 2019 roku z pożyczonych funduszy wyremontowała pokoje nastoletnich dzieci od podstaw, wraz z zakupieniem nowych mebli. W remontach pomagał i wspierał Emilię jej partner Dariusz. Kornelia wraz z mężem spędzili wakacje 2019 roku, angażując się w wszelkie dodatkowe prace sezonowe, których owocem były odłożone finanse na kolejny remont. Mimo iż dom w Rekowie Górnym doczekał się kanalizacji, dodatkowych pokoi i łazienki, to nadal wymagał remontów i ulepszeń, ponieważ Kotłowscy spodziewali się przyjścia na świat córeczki. To właśnie dla niej chcieli przygotować pokój, łóżeczko i inne meble. Udało się to zrobić zaledwie na dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu wyczekiwanej Weroniki.

Noc pożaru - cudowne ocalenie

Po godzinie 2 w nocy z 27 na 28 marca 2020 roku Kornelię Kotłowską zerwał ze snu krzyk nastoletniego siostrzeńca: „Pożar! Pali się! Uciekajcie!”. Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że akurat tej nocy chłopak grał na konsoli, kiedy wysadziło korki. Nastolatek szybko zorientował się, że w sąsiednich domach prąd jest, więc zaczął szukać przyczyny jego braku we własnym domu. Bardzo szybko ją znalazł, a jego oczom ukazały się płomienie i dym. „Szybko wystawiłam dzieci przed dom, owinięte w kołdry” - wspomina Kornelia. „Dobrze, że mój brat Damian mieszka w domu obok, to zaraz wziął dzieci do siebie.” Kornelia dodaje: „Nadal ciężko mi uwierzyć, że w tak krótkim czasie straciliśmy wszystko, na co tak ciężko pracowaliśmy”.

Zdjęcie zniszczonego domu rodziny Kotłowskich po pożarze

Akcja ratunkowa i wsparcie po pożarze

Na miejscu pożaru przez ponad cztery godziny pracowały jednostki straży pożarnej z KP PSP w Pucku, OSP Mrzezino oraz OSP Smolno, a także policjanci z KPP w Pucku i pogotowie energetyczne. Strażacy próbowali ratować, co się dało. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się ocalić między innymi meble nienarodzonej jeszcze wtedy Weroniki. Choć minął już prawie rok od feralnej nocy, w której spłonął dorobek życia mieszkających tam rodzin, to sceny ognia trawiącego ich dom nadal ich nawiedzają.

Do akcji pomocy rodzinie pogorzelców z Rekowa Górnego bezinteresownie wkroczyło wiele osób: sołtys Rekowa Górnego Marek Lila założył zrzutkę, pod którą podczepił się (za zgodą rodziny) Marcin Baran - nauczyciel z rumskiej szkoły. Nauczyciele i uczniowie z tej szkoły (Szkoła Podstawowa nr 2 w Rumi) prowadzili różnego rodzaju licytacje, a zebrane fundusze przekazali rodzinie pogorzelców. Z pomocą pospieszył również ks. proboszcz Fabian Tokarski, który pomógł w założeniu konta do wpłat w Caritas Archidiecezji Gdańskiej. Wójt gminy Puck Tadeusz Puszkarczuk pomógł finansowo w uprzątnięciu pogorzeliska, a także poprzez interwencję ks. proboszcza Fabiana udostępnił mieszkanie zastępcze dla rodziny Piotra i Kornelii Kotłowskich.

Burmistrz o pomocy dla pogorzelców

Obecne potrzeby i apel o dalszą pomoc

Dzięki otrzymanej do tej pory pomocy z lokalnych firm udało się zakupić szkielet domu, jednak droga do ponownego zamieszkania rodziny wspólnie w domu przy ul. Lipowej w Rekowie Górnym jest długa. Do wykończenia budowy domu potrzebne są jeszcze:

  • regipsy
  • farby
  • płytki
  • okna
  • taśmy łączeniowe
  • i wiele innych rzeczy wykorzystywanych przy budowie.

Ważne jest, aby darowane rzeczy były nowe, gdyż, jak tłumaczą Kornelii Kotłowskiej specjaliści od budowy, na przykład zamontowane używane okna mogą się okazać wypaczone lub osiąść po kilku tygodniach, a to spowoduje ogromne problemy budowlane.

Kornelia Kotłowska serdecznie prosi ludzi o dobrych sercach o pomoc: „Bardzo prosimy ludzi o dobrych sercach o pomoc, jeśli ktoś może podarować rzeczy potrzebne do zakończenia budowy domu, będziemy bardzo wdzięczni”. Można również wpłacać środki na specjalnie dedykowane konto w Caritas Archidiecezji Gdańskiej nr 51 1160 2202 0000 0000 6358 8333 z dopiskiem "dla Teresy Bigus". Pomocy finansowej można udzielić rodzinie także poprzez wpłatę na założoną przez Teresę Bigus zrzutkę pod adresem: www.zrzutka.pl/7y2r9y.

tags: #pozar #domu #rekowo #73