Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w miejscowości Czarnorzeki (gmina Korczyna). Pożar drewnianego domu został zauważony około godziny 17:00. Kiedy na miejsce dotarli pierwsi strażacy, zastali już znaczną część poddasza w ogniu. Sytuacja była niezwykle trudna ze względu na konstrukcję obiektu - dom zbudowany był z bali i pokryty strzechą, co sprawiło, że ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko.

Przebieg akcji ratunkowej
Strażacy od razu po przybyciu podali prądy wody na poddasze i dach budynku. Równolegle prowadzono działania mające na celu zabezpieczenie mienia; przez okna wynoszone było wyposażenie domu. Na szczęście w momencie wybuchu ognia wewnątrz nie było mieszkańców, gdyż dom przeznaczony był pod wynajem. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, jednak pożar zniszczył znaczną część dachu, a cały budynek został zalany wodą podczas akcji gaśniczej.
Łza nie ugasi pożaru - Rozpalaj ognisko tylko w wyznaczonych miejscach
Dramat właściciela: historia powracających pożarów
Dla właściciela posesji, pana Bogdana Siuciaka (48 l.) z Odrzykonia, to kolejne dramatyczne doświadczenie. Mężczyzna ledwo co odbudował dom po poprzednim pożarze, który miał miejsce trzy lata temu. Wówczas płomienie błyskawicznie strawiły cały budynek, nie pozostawiając niczego. Dzięki ogromnej determinacji oraz wsparciu przyjaciół, w kilkanaście miesięcy w miejscu zgliszczy powstał nowy, jeszcze bardziej okazały dom.
Niestety, pan Bogdan nie zdążył nacieszyć się nowym budynkiem. Pod koniec lutego doszło do kolejnego zdarzenia. Sąsiedzi dostrzegli płomienie wydobywające się od strony przydomowego warsztatu. Ogień ponownie pochłonął cały dorobek życia właściciela oraz maszynę, dzięki której zarabiał na utrzymanie.
Wątpliwości co do przyczyn zdarzenia
Właściciel wskazuje na istotne różnice między dwoma incydentami:
- Pierwszy pożar (sprzed 3 lat): biegli stwierdzili zwarcie instalacji elektrycznej.
- Drugi pożar (luty): właściciel nie wierzy w przypadek i dopuszcza możliwość podpalenia, sugerując, że ktoś mógł zazdrościć mu szybkiego powrotu do normalności.

Wsparcie dla poszkodowanego
Mimo ogromnej tragedii, pan Bogdan deklaruje: „Nie poddam się”. Znajomi poszkodowanego po raz kolejny okazali solidarność, uruchamiając zbiórkę pieniędzy na portalu Pomagam.pl, aby pomóc mu w kolejnej próbie odbudowy zniszczonego dobytku.
tags: #pozar #domu #w #czarnorzekach