Od początku grudnia 2016 roku do połowy stycznia 2017 roku strażacy w Koninie odnotowali aż 24 pożary domów i mieszkań. Jak informuje Sebastian Andrzejewski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Koninie, przyczyną większości z nich była nieprawidłowa eksploatacja urządzeń ogrzewczych na paliwo stałe.
W ubiegłym roku jednym z najpoważniejszych w skutkach był pożar budynku mieszkalnego w Wąsoszach, w gminie Ślesin, który spłonął doszczętnie. Natomiast 12 stycznia tego roku doszło do zapalenia sadzy w kominie w budynku jednej z gminnych szkół podstawowych.
Przyczyny pożarów związane z przewodami kominowymi
Zapalenie sadzy w kominie jest częstą przyczyną interwencji strażaków. Paląca się w wysokich temperaturach sadza może spowodować pęknięcie komina. Przez powstałe nieszczelności ogień lub wysoka temperatura mogą wydostać się na zewnątrz i spowodować pożar na poddaszu lub w pomieszczeniach na niższych kondygnacjach, przylegających bezpośrednio lub pośrednio do komina. Ponadto nieszczelne przewody kominowe mogą być źródłem przedostawania się czadu do pomieszczeń użytkowanych przez ludzi.
Strażacy przypominają, że nie wolno wlewać wody do palącego się komina, gdyż grozi to jego rozerwaniem. Po pożarze sadzy w kominie należy wezwać kominiarza, aby dokonał wyczyszczenia przewodów i ocenił ich stan techniczny.

Obowiązki właścicieli i zarządców budynków
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów, w obiektach, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, usuwa się zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych:
- Co najmniej raz na trzy miesiące w domach opalanych paliwem stałym.
Przepisy te mają na celu zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa pożarowego obiektu. Właściciel lub zarządca budynku ma obowiązek utrzymania instalacji w należytym stanie technicznym, co obejmuje przeprowadzanie okresowych kontroli instalacji elektrycznej, gazowej oraz przewodów kominowych, a także usuwanie stwierdzonych usterek i zagrożeń.
Statystyki i incydenty pożarowe w Wielkopolsce
Od początku 2026 roku (do 25 marca 2026 r.) w Wielkopolsce odnotowano już ponad 1020 pożarów w budynkach mieszkalnych. Jest to wzrost interwencji pożarowych w domach i mieszkaniach o 18% w stosunku do tego samego okresu w roku poprzednim. W ostatnich dniach na terenie województwa wielkopolskiego strażacy interweniowali przy wielu pożarach budynków mieszkalnych oraz zdarzeniach związanych z tlenkiem węgla.
Przykładowe zdarzenia z marca 2026 roku:
- 17 marca - Kamionki (pow. poznański) - pożar garażu przy budynku mieszkalnym. Działania prowadziło 9 zastępów straży pożarnej.
- 17 marca - Głębocko (pow. poznański) - pożar budynku jednorodzinnego z garażem. W chwili przyjazdu straży cały budynek był objęty ogniem. Jedna osoba ewakuowała się przed przybyciem służb.
- 19 marca - Kościan - podejrzenie obecności tlenku węgla w budynku wielorodzinnym. Pomiary wykazały faktyczne wysokie stężenie czadu.
- 19 marca - Plewiska (pow. poznański) - pożar poszycia dachu domu jednorodzinnego. Na miejscu pracowało 9 zastępów straży pożarnej.
- 19 marca - Kościan, ul. Gostyńska - pożar mieszkania w kamienicy.
- 20 marca - Kamiennik (pow. czarnkowsko-trzcianecki) - pożar domu w zabudowie bliźniaczej. Mieszkańcy opuścili budynek przed przyjazdem straży.
- 21 marca - Szczytniki (pow. poznański) - pożar mieszkania w zabudowie szeregowej.
- 23 marca - Września - pożar śmieci w garażu podziemnym budynku wielorodzinnego.
- 24 marca - Wysoka (pow. pilski) - pożar mieszkania w budynku wielorodzinnym. Ewakuowano 12 osób.
- 24 marca - Dachowa (pow. poznański) - pożar dwukondygnacyjnego domu jednorodzinnego, możliwy wybuch butli z gazem.
- 26 marca - Złotów - pożar w restauracji w budynku mieszkalnym wielorodzinnym (5 pięter), prawdopodobnie od wybuchu butli gazowej. 1 osoba poszkodowana. Pożar ograniczył się do lokalu restauracji.

Tragiczne skutki pożarów i pomoc dla poszkodowanych
Zapłon sadzy bywa przyczyną tragicznych zdarzeń. Pod koniec stycznia w Kleczewie ogień zniszczył znaczną część domu zamieszkanego przez małżeństwo. Pożar, który pojawił się w wyniku zapłonu sadzy w przewodzie kominowym, pozbawił dachu nad głową małżeństwo z Kleczewa. Ogień strawił kilka pomieszczeń, wysadził okna, a reszta budynku została poważnie uszkodzona przez ogień, dym i wodę używaną do gaszenia. Połowa domu, mimo że przetrwała, nie nadaje się do użytku, między innymi ze względu na uszkodzoną instalację elektryczną.
Na stronie Zrzutka.pl powstała zbiórka pieniędzy dla poszkodowanego małżeństwa z Kleczewa. Zbiórka ma na celu pomoc w odbudowie domu, zakup sprzętu i być może pieca. W opisie zbiórki czytamy: "Nasz dom był miejscem, w którym budowaliśmy wspomnienia, świętowaliśmy ważne chwile. W tym domu się wychowałam. Dziś stoimy przed widmem utraty tego wszystkiego. Bez Waszej pomocy nie będziemy w stanie odbudować domu i powrócić do normalnego życia".
Wywiad rozszerzony: Przyjaciel wspomina ofiary pożaru
Podobne zdarzenia miały miejsce w innych miejscowościach. W wyniku pożaru budynku gospodarczego we Wrzącej Wielkiej diametralnie zmieniły się plany na życie właścicielom sklepu z zabawkami. Również rodzina z Broniszewa w powiecie konińskim straciła dach nad głową w pożarze 23 października. Zbiórka dla pogorzelców z Grabianowa pod Śremem została uruchomiona po pożarze, który wybuchł w sobotnią noc 18 lutego, w wyniku którego stracili dach nad głową i cały dobytek.
Zapobieganie pożarom: czujniki dymu i odpowiedzialność
Obecnie instalowanie czujek i czujników dymu jest obowiązkowe w nowo projektowanych budynkach. Należy jednak wyposażyć wszystkie obiekty mieszkalne, również te wybudowane przed laty, w te urządzenia. Strażacy nie kontrolują prywatnych domów i mieszkań. Ewentualne kontrole pożarowe dotyczą budynków wielorodzinnych, w zakresie części wspólnych.
Złodzieje również stanowią zagrożenie, włamując się do piwnic, kradnąc przedmioty, co może prowadzić do nieprzewidzianych zdarzeń. Do piwnic nie wolno zanosić pewnych przedmiotów, których przechowywanie może spowodować pożar.

W Koninie dochodziło również do pożarów piwnic, na przykład na ulicy Kolejowej, gdzie paliły się pomieszczenia wielorodzinnego budynku mieszkalnego. W miejscowości Radolina, gm. Golina, paliła się piwnica w budynku jednorodzinnym.
Konińska prokuratura badała okoliczności śmierci mężczyzny, którego zwęglone zwłoki ujawniono w kotłowni domu jednorodzinnego w Sławoszewku, gm. Kleczew. Zgłoszenie o pożarze i informacja, że może on mieć ofiarę śmiertelną, wpłynęło do konińskich strażaków we wtorek po południu. Ze wstępnych oględzin wynika, że pożar mógł zostać ugaszony na skutek awarii rury w systemie ogrzewania obiektu. Przyczyny pożaru i okoliczności śmierci mężczyzny ustali śledztwo.
tags: #pozar #domu #w #kielczewie