Pożary drewna, zarówno w postaci składowisk, jak i w obiektach przetwórstwa drzewnego, stanowią poważne zagrożenie ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się ognia i trudności w jego opanowaniu. Poniżej przedstawiono informacje o kilku znaczących incydentach pożarowych, które miały miejsce w Polsce, obrazujące skalę wyzwań dla służb ratowniczych.
Gigantyczny pożar tartaku w Racocie
Przebieg zdarzenia i akcja gaśnicza
Niezwykle trudna noc w powiecie kościańskim miała miejsce, gdy w Racocie doszło do gigantycznego pożaru tartaku. Zgłoszenie w sprawie pożaru wpłynęło do strażaków w sobotę o godz. 23:20. Pożar w zakładzie przetwórstwa drewna przy ul. Szkolnej w Racocie w Wielkopolsce wybuchł tuż przed północą. Ogień z ogromną prędkością rozprzestrzeniał się wewnątrz budynków, zagrażając całemu zakładowi. Sytuacja była krytyczna od pierwszych minut. Jak wyjaśnił mł. kpt. Kryś, najważniejszą informacją dla strażaków było to, że na miejscu znajdowała się jedna osoba, będąca stróżem. Na szczęście nikt nie został ranny.
Ogień szybko zajął dwie hale produkcyjne o wymiarach około 63x50 m. W hali, która została objęta pożarem, znajdowały się maszyny, drewno składowane i gotowe wyroby. Pożarem objęta była hala produkcyjna, w której znajdowały się maszyny, drewno i gotowe wyroby. W szczytowym momencie pożar obejmował powierzchnię blisko 2400 metrów kwadratowych. Ogień i kłęby czarnego dymu widoczne były z dużej odległości.

Do działań zadysponowano ogromne siły. W szczytowym momencie z ogniem walczyły aż 23 zastępy strażaków. Mł. kpt. Kryś przekazał, że na miejscu interweniowała także jednostka z Poznania, wyposażona w robota gaśniczego. Dzięki szybkim działaniom strażaków ogień nie objął pozostałych obiektów na terenie tartaku w Racocie. Sytuacja została opanowana około godziny 3:00, a ogień udało się opanować przed godziną 4:00.
Dalsze działania i wyzwania
Mimo opanowania, mł. kpt. Kryś wskazał, że strażacy będą potrzebowali jeszcze co najmniej "kilku godzin" na całkowite uporanie się z ogniem. Celem tych działań jest to, aby móc wejść do środka budynku, gdyż, jak wytłumaczył strażak, w środku "ogień wciąż się tli". Obecnie do rozebrania części hali wykorzystywane są ładowacze, udostępnione przez właściciela tartaku.
Pożar składowisk drewna w Zimniku
Groźny pożar wybuchł w sobotni poranek w miejscowości Zimnik w powiecie jaworskim. Ogień objął składowiska drewna i gałęzi, a dym widać było z daleka. Zgłoszenie o kolejnym dużym pożarze, tym razem w Zimniku, w powiecie jaworskim, wpłynęło do strażaków w sobotę 2 maja około godziny 9:20. To kolejny duży pożar, do którego doszło na terenie Dolnego Śląska. Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów okazało się, że płoną dwie rozległe hałdy składowanego drewna i gałęzi, każda o długości kilkudziesięciu metrów.

Na miejscu pracowały liczne zastępy straży pożarnej. Do akcji skierowano strażaków z powiatów jaworskiego i świdnickiego. W działaniach uczestniczyło dwanaście zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym strażacy z Jawora i Świebodzic oraz ochotnicy z Mściwojowa, Marcinowic, Jawora, Rogoźnicy, Kostrza oraz Goczałkowa. Ze względu na skalę pożaru konieczne było stałe dostarczanie dużych ilości wody przy użyciu ciężkich wozów gaśniczych. Sytuacja wciąż nie została w pełni opanowana.
Pożar składowanego drewna w Tocznabielu
W poniedziałek strażacy zostali zadysponowani do pożaru składowanego drewna na jednej z posesji w miejscowości Tocznabiel w gminie Obryte. Ogień, mimo że brzmiało to jak „tylko drewno”, szybko zaczął rozprzestrzeniać się w kierunku pobliskiego młodnika oraz traw. Sytuacja była groźna, ponieważ płomienie rozwijały się dynamicznie, a w pobliżu znajdowała się roślinność, która mogła ułatwić dalsze rozprzestrzenianie się pożaru.
Pożar w Dłoni. Zawalił się jeden z budynków
Do działań alarmowo wyjechały 2 zastępy JRG Pułtusk, 1 zastęp OSP Obryte i 1 zastęp OSP Zambski Kościelne. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji strażaków ogień udało się szybko opanować. Strażacy zapobiegli rozprzestrzenieniu się pożaru na pobliski teren.
Pożar suszarni drewna w Zofibowie
St. kpt. Paweł Szyszkowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie poinformował o pożarze, do którego doszło 29 kwietnia około godziny 12:30 w miejscowości Zofibów, w gminie Wojcieszków. Ogień objął obiekt suszarni do drewna znajdujący się na terenie zakładu stolarskiego. Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy straży pożarnej.
W akcji gaśniczej uczestniczyło łącznie 27 strażaków oraz 6 samochodów pożarniczych z jednostek: JRG PSP Łuków, OSP KSRG Świderki, OSP Wojcieszków oraz OSP Wola Bystrzycka. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz ugaszeniu pożaru.