Pożar Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim

1 lipca 2017 roku Gorzów Wielkopolski stał się świadkiem dramatycznego wydarzenia - pożaru wieży zabytkowej katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Świątynia, będąca symbolem miasta i jego najstarszym budynkiem, płonęła, wzbudzając ogromne emocje wśród mieszkańców.

Thematic photo of a large fire on a cathedral tower at dusk, with firefighters in action

Dramat w Gorzowie: Początek Pożaru

Zgłoszenie o pożarze straż pożarna otrzymała w sobotę około godziny 18:30. Kłęby dymu wydobywające się z wieży katedry jako pierwszy zauważył 8-latek podczas spaceru, który natychmiast powiadomił swoją mamę, a ta zaalarmowała służby. Pożar wybuchł podczas wieczornej Mszy Świętej, wywołując w mieście bardzo duże zamieszanie. Tego dnia w Gorzowie odbywały się również "Dni Gorzowa", co spotęgowało paraliż centrum miasta. Ogień opanowany został około północy, po wielu godzinach walki.

Akcja Gaśnicza i Sytuacja Kryzysowa

Z pożarem walczyło 28, a następnie 30 zastępów straży pożarnej z jednostek zawodowych i ochotniczych. Jak informowała straż pożarna, zapalił się dach katedry. Pożar gaszono pianą i wodą, jednak kłęby dymu wydobywały się ze wszystkich otworów dzwonnicy. Działania prowadzone były zarówno z zewnątrz, przy użyciu podnośników, jak i w środku, gdzie strażacy poruszali się po klatce schodowej prowadzącej do wieży.

Rzecznik gorzowskiej straży, Dariusz Szymura, poinformował, że wieża katedry nie grozi zawaleniem, choć wcześniej takie ryzyko istniało. W świątyni nie było bezpośredniego zagrożenia zawaleniem. Strażacy przypuszczali, że pożar mógł powstać między ostatnią a przedostatnią kondygnacją wieży, tuż przed dzwonami. Ze względów bezpieczeństwa cała okolica wokół katedry została odłączona od użytkowania.

Zabezpieczenie Mienia i Wsparcie Społeczności

Proboszcz katedry, ksiądz biskup Tadeusz Lityński, zapewnił, że dzięki szybkiej pomocy mieszkańców Gorzowa udało się zabezpieczyć Najświętszy Sakrament, wyposażenie zakrystii, obrazy i figury. Hierarcha podkreślił, że było to szczególnie dramatyczne wydarzenie dla wszystkich księży, ale nie mniej dla ludzi, dziękując wszystkim, którzy rzucili się, aby ratować i zabezpieczać dobytek. W samo południe następnego dnia na błoniach nad Wartą odprawiona została Msza Święta polowa w intencji ocalenia katedry oraz za strażaków biorących udział w ratowaniu gorzowskiej fary.

Wnętrze Wieży: Zniszczenia i Cenne Zabytki

Wśród zniszczeń, jakie dotknęły wieżę, było płonący zabytkowy zegar. W katedrze znajduje się bardzo dużo cennych przedmiotów i zabytków. Od 2007 roku turyści mogli oglądać z wysokości 40 metrów panoramę Gorzowa oraz poznawać historię kościoła. Na siedmiu kondygnacjach wieży zainstalowane zostały muzealne wystawy, w tym sztuki sakralnej i ludowej, potrydenckich szat liturgicznych i dokumentów fotograficznych. Pierwsze piętro przedstawiało salę margrabiowską, drugie opisywało historię diecezji i miasta, a na czwartym piętrze znajdowały się dzwony oraz dwupoziomowe mieszkanie dzwonnika. Kondygnacja piąta gromadziła wykopaliska archeologiczne z Cmentarza św. Jerzego, w tym zdjęcia, eksponaty i przedmioty znalezione przy zwłokach podczas prac w 2007 roku. Na szóstej kondygnacji ulokowano mechanizm zegara z 1889 roku.

Dzwon „Ave Maria” i jego losy

W 2007 roku, po raz pierwszy od dziesięcioleci, dotarto do dzwonu „Ave Maria”, potwierdzając jego istnienie. Nazwa dzwonu pochodzi od inskrypcji umieszczonej na jego szyi, wraz z datą odlewu: Ave maria gracia plena dominus tecum a.d. MCCCCXCVIII [= 1498], literami A i Ω, słabo czytelnym medalionem z wizerunkiem prawdopodobnie Madonny z Dzieckiem oraz znakami odlewnika. Nie wiadomo, przez kogo i dla kogo został odlany, ani kiedy dotarł do Gorzowa. 15 lipca 1526 roku zawieszono go na wieży kościelnej, wówczas jeszcze drewnianej, jako dzwon zegarowy wybijający kwadranse. W 1621 roku, jak wspomniano, wieża została podwyższona i nadbudowana. Dzwon ten, podobnie jak inne gorzowskie dzwony, przetrwał liczne pożary i nieszczęścia, w tym rekwizycje wojenne w 1917 roku. Mniejszy dzwon, zawieszony wysoko w latarni, pozostał w niedostępnej do niedawna części wieży. W 1889 roku został podłączony do obecnego zegara, lecz zamilkł przed laty. W wyniku pożaru i związanej z nim rozbiórki hełmu, dzwon zostanie ściągnięty na ziemię, gdzie zostanie dokładnie obejrzany, oceniony, pomierzony, naprawiony i ewentualnie zakonserwowany. Pozwoli to również zweryfikować dane podane przez Reißmanna w 1937 roku, dotyczące jego średnicy i wagi.

Przyczyny Pożaru i Konsekwencje Prawne

Przyczyna pożaru w 2017 roku pozostaje nieznana. Były proboszcz katedry, ksiądz Zbigniew Samociak, który nadzorował przeprowadzenie kapitalnego remontu świątyni dziesięć lat wcześniej (w latach 2006-2007), o tragedii dowiedział się, będąc w Fatimie. Otrzymał wówczas wiele wiadomości z informacjami o zdarzeniu.

Retrospektywne doniesienia medialne, które pojawiły się kilka lat po pożarze, informowały o otwarciu kapsuły czasu zdemontowanej z wieży kilkanaście dni po zdarzeniu. Pojawiły się również doniesienia o konsekwencjach prawnych: Katedra płonęła. Proboszcz skazany. - Zostałem napiętnowany - skarży się duchowny - Czuję się ofiarą zarzutów. Nie przyczyniłem się do pożaru - mówił w sądzie proboszcz.

Katedra Gorzowska: Symbol i Historia

Gotycka katedra Wniebowzięcia NMP, zbudowana w drugiej połowie XIII wieku jako miejski kościół parafialny, jest najstarszym budynkiem i symbolem Gorzowa Wielkopolskiego. Jest to również najczęściej odwiedzany zabytek przez turystów. We wnętrzu katedry zachowało się wiele zabytkowych przedmiotów.

Przyjmuje się od lat, że wieża ma 52 metry wysokości, choć autor monografii miasta z 1857 roku, F. Henning, opisując instalację odgromnika w 1825 roku, podał wysokość 203 stóp, czyli 63,711 metra. Warto zauważyć, że okoliczny teren podnosił się na skutek kolejnych pożarów domów, rozbiórek i niwelacji, co zmieniło poziom wejścia do katedry.

Pierwszy po wojnie gruntowny remont wieży przeprowadzono w latach 1991-1993. Ostatni miał miejsce w latach 2006-2007, kosztował 1,86 miliona PLN, z czego znaczna część pochodziła ze środków unijnych, państwowych i miejskich. W ramach remontu przełożono dachówki, wymieniono blachy poszycia, uzupełniono cegły, urządzono platformę widokową na najwyższej kondygnacji ze schodami dębowymi i zainstalowano iluminację.

historical drawing or blueprint of Gorzów Cathedral tower construction

Historia Pożarów i Funkcji Wieży

Katedra gorzowska była świadkiem wielu dramatycznych wydarzeń w historii miasta. Już w 1621 roku „prześwietna Rada” zleciła majstrowi Clausowi Küntzelowi wyburzenie starej wieży Kościoła Mariackiego, która następnie została podwyższona i nadbudowana ośmioboczną nastawą zwieńczoną barokowym hełmem, z dzwonami zegarowymi w latarni.

Wielkie pożary i uderzenia piorunów

W ciągu wieków wieża katedry wielokrotnie ulegała uszkodzeniom. 27 czerwca 1652 roku piorun zniszczył lub mocno uszkodził wieżę Kościoła Mariackiego. Podobne zdarzenie miało miejsce 17 maja 1708 roku, kiedy piorun zniszczył dach i poszycie wieży, uszkadzając dzwon z 1498 roku. Kolejne uderzenia piorunów niszczyły hełm wieży w 1763 i 1780 roku. Podczas odbudowy 31 lipca 1781 roku w głowicy wieży umieszczono list z informacjami dla potomnych, odnaleziony podczas remontu w 1825 roku. Pioruny wzniecały pożary na wieży również w 1782, 1798 i 1805 roku, ale ogień za każdym razem udawało się ugasić.

Pierwszy poważny remont wieży przeprowadzono w latach 1823-1825. W sierpniu 1825 roku prace zakończono założeniem piorunochronu. Berliński specjalista Vorrmann pokrył najwyższe dachy wieży zieloną blachą cynkową, a miejscowy mosiężnik Johann Vielstig pozłocił krzyż, chorągiewkę pogodową i głowicę. W 1856 roku cieśla Friedrich Enderlein naprawił zniszczony przez piorun w 1855 roku cyferblat zegara, instalując dwie nowe tarcze zegarowe, odlane z żelaza w Berlinie.

Wieża jako element systemu przeciwpożarowego

Przed 1945 rokiem wieża należała do miasta, a od 1867 roku miasto przejęło całkowite utrzymanie wieży i dzwonów, które stanowiły element systemu przeciwpożarowego. Ochrona przeciwpożarowa w XIX wieku opierała się na dyżurach strażników, początkowo na wieży ratusza, a po jej rozebraniu w 1825 roku - na wieży Kościoła Mariackiego. Na dwóch kondygnacjach wieży urządzono nawet mieszkanie dla strażnika i dzwonnika, a posada ta była zarezerwowana dla inwalidów wojennych. Ostatnim lokatorem wieży był Albert Hachmeister. Posterunek na wieży zniesiono 9 kwietnia 1910 roku.

Obowiązkiem strażnika było wypatrywanie pożarów, przyjmowanie zgłoszeń od mieszkańców (przy pomocy rury głosowej) i alarmowanie obywateli dzwonem ogniowym. System kodów dzwonowych informował o lokalizacji pożaru: jedno uderzenie oznaczało pożar w śródmieściu, dwa - na Przedmieściu Santockim, trzy - na Przedmieściu Młyńskim, cztery - na Zawarciu. Kody te były modyfikowane, a na początku XX wieku wprowadzono nawet pięć uderzeń dla pożarów na Nowym Mieście. Z centralnego usytuowania wieży w miejskim systemie przeciwpożarowym mogło wynikać przeświadczenie, że wszędzie może się palić, tylko nie... na wieży, mimo że była ona narażona na ogień bardziej niż inne obiekty, choćby z powodu użytkowania otwartego ognia przez lokatorów. Nie odnotowano jednak żadnego przypadku zaprószenia ognia z tego powodu.

Historyczne Katastrofy i Wpływ na Miasto

Pożar katedry z 2017 roku pod względem spektakularności i wpływu na miasto bywał porównywany z tragicznym pożarem jedynego mostu na Warcie w 1905 roku, który zniszczył przeprawę w ciągu godziny. To wydarzenie, również mające miejsce 1 lipca, dokładnie 112 lat wcześniej, sparaliżowało miasto, odcinając tysiące ludzi od domów, i na długo zapadło w pamięci mieszkańców.

Katedra ucierpiała również w wyniku innej katastrofy - burzy, która rozpętała się w nocy z 23 na 24 lipca 1911 roku. Wtedy to kościół stracił zegar i wszystkie dzwony z 1863 roku, a jedynie ulewny deszcz uratował nawę świątyni, gdy strażakom brakowało wody. Katedra ocalała także w 1647 roku, kiedy to wielki pożar miasta pochłonął prawie 50 domów, w tym ratusz. Podobnie mogło być w lutym 1945 roku, kiedy sowieckie „Brandkommando” podpalało domy w śródmieściu. Frustracja związana z pożarem z 2017 roku była tym większa, że mimo postępu techniki, miasto było o krok od kompletnej tragedii.

Zamknięcie głównego skrzyżowania w mieście i wokół katedry w 2017 roku, tak jak w przypadku historycznych katastrof, ukazało, jak bardzo paraliżuje całe inne życie w Gorzowie, przypominając, że miasto zawsze leżało na ważnych szlakach komunikacyjnych.

tags: #pozar #dzwonnicy #w #gorzowie