W sobotę 2 marca 2019 roku doszło do tragicznego pożaru pustostanu, zlokalizowanego na terenie byłego szpitala wojskowego w Ełku przy ulicy Kościuszki. Informacja o zdarzeniu, które miało miejsce w województwie warmińsko-mazurskim, wpłynęła o godzinie 19:15, co zapoczątkowało intensywną akcję ratunkową i gaśniczą.
Wybuch pożaru i wstępne działania straży pożarnej
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej (PSP) w Ełku. Po dotarciu na miejsce okazało się, iż ogniem objęte jest poddasze budynku, a dokładniej jego dach. Opuszczone budynki przy ulicy Kościuszki to miejsce często odwiedzane przez osoby bezdomne, co zwiększało obawy strażaków. Obiekt ten był im znany z wcześniejszych interwencji, w tym wielu poprzednich pożarów, które zniszczyły jego konstrukcję.

Przebieg akcji gaśniczej i poszukiwawczej
Równocześnie z działaniami gaśniczymi, strażacy rozpoczęli dokładne przeszukiwania budynku. Początkowo, w pierwszych chwilach akcji, nikogo nie znaleziono w płonącym obiekcie. Strażacy, ze względu na wcześniejsze zniszczenia spowodowane pożarami, nie spodziewali się, że mogą odnaleźć kogoś wewnątrz. Działania gaśnicze i poszukiwawcze trwały ponad cztery godziny.
Tragiczne odkrycie zwęglonych ciał
Po ugaszeniu ognia w części nieużytkowego poddasza, w której miał miejsce pożar, strażacy natknęli się na zwęglone ciała dwóch osób. Ciała odnaleziono w przestrzeni pomiędzy stropem a dachem. Ze względu na stopień spalenia, odstąpiono od prób reanimacji.
To miasto prawie zniknęło z mapy świata! [Porzucone konstrukcje]
Dochodzenie i ustalanie okoliczności tragedii
Dochodzenie w sprawie tego tragicznego pożaru oraz śmierci dwóch osób prowadzi policja pod nadzorem prokuratury w Ełku. W niedzielę rano na miejscu tragedii pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. St. kpt. Jarosław Pieszko z ełckiej straży pożarnej potwierdził, że zwęglone ciała odnaleziono po pożarze, który wybuchł w sobotę wieczorem.
Jak poinformował oficer prasowy komendy policji w Ełku asp. szt. Robert Borkowski, tożsamość ofiar na chwilę obecną nie jest znana ze względu na stan zwłok. „Staramy się ustalić okoliczności tego zdarzenia” - podkreślił Borkowski. Przyznał również, że wcześniej do policji docierały sygnały o tym, że w opuszczonych poszpitalnych budynkach, zwłaszcza w okresie zimowym, mogą przebywać osoby bezdomne. Zapewnił, że za każdym razem takie sygnały były na bieżąco sprawdzane przez służby.
Zaangażowane służby na miejscu zdarzenia
Na miejscu zdarzenia działania prowadziły 3 zastępy straży pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) Ełk, jeden pojazd operacyjny oraz funkcjonariusze policji. Koordynacja działań była kluczowa w opanowaniu sytuacji i przeprowadzeniu akcji poszukiwawczo-gaśniczej.
tags: #pozar #elk #kosciuszki