Pożar fabryki pod Żurominem

W miejscowości Żuromin doszło do pożaru w kompleksie zabudowań inwentarskich, który mimo braku drobiu w pomieszczeniach, spowodował znaczne straty. Na szczęście, nikt nie został ranny.

Przebieg zdarzenia

Do akcji gaśniczej skierowano 12 zastępów strażaków: 4 z komendy Państwowej Straży Pożarnej w Żurominie oraz 8 z jednostek ochotniczych z powiatu. Na miejscu okazało się, że ogniem objęte było pokrycie dachowe, drewniana więźba oraz wnętrze budynku. Po pięciu godzinach intensywnych działań pożar udało się opanować.

zdjęcie strażaków gaszących pożar dachu fabryki

Przyczyna pożaru

Przyczyna pożaru jest znana. Właściciel fermy postanowił spalić wytłaczanki do pakowania jaj w ramach dezynfekcji fermy i przygotowań do ponownego zasiedlenia kurników. Kontrolowany pożar wymknął się jednak spod kontroli. Co ciekawe, tego samego dnia na fermę mieli przybyć strażacy, aby na polecenie Powiatowego Lekarza Weterynarii w Żurominie spalić owe wytłaczanki.

Skutki pożaru

Ogień zniszczył konstrukcję dachu i wyposażenie hali. Mimo zniszczeń, najważniejsze jest to, że nikt nie został poszkodowany.

Inne pożary w Polsce

Warto wspomnieć o innych, podobnych zdarzeniach, które miały miejsce w ostatnim czasie w Polsce:

Pożar hali produkcyjno-magazynowej w Mińsku Mazowieckim

W Mińsku Mazowieckim doszło do pożaru hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Dźwigowej, zajmującej się m.in. produkcją opakowań foliowych. Cały obiekt o wymiarach 80x50 m objęty był pożarem. Z ogniem walczyło 60 jednostek straży pożarnej, w tym specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego. Mieszkańcy otrzymali alerty RCB. Rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej Karol Kierzkowski poinformował, że pożar został opanowany około godz. 1 w nocy, a dogaszanie trwało kilka godzin. Na miejscu zdarzenia przybył zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Józef Galica. Straty były bardzo duże. Przyczyny pożaru ustala specjalna grupa.

Ogromny pożar pod Warszawą. Pali się hala produkcyjna w Mińsku Mazowieckim. Na miejscu nasz reporter

Pożar fabryki mebli w Turku

W Turku, przed godziną 2 w nocy, 27 listopada, wybuchł pożar fabryki mebli firmy Profim przy ul. Górniczej. Spłonęły dwie hale - produkcyjna i magazynowa, lakiernia, chromownia oraz oddział metalowy. Zawalił się również dach budynku. W akcji gaśniczej udział brały 42 zastępy straży pożarnej z Turku, Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego, Konina i Koła, a także jednostka ratownictwa chemicznego z Ostrowa Wielkopolskiego. Ewakuowano 88 pracowników i 52 mieszkańców pobliskich bloków. Nikt nie odniósł obrażeń. Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk pojawił się na miejscu. Straty oszacowano na kilka milionów złotych.

zdjęcie spalonych hal fabryki mebli w Turku

Pożar hali produkcyjnej w Jankowach (Wielkopolska)

W miejscowości Jankowy w powiecie kępińskim (woj. wielkopolskie) doszło do potężnego pożaru hali produkcyjnej o powierzchni dwóch tysięcy metrów kwadratowych, produkującej piankę tapicerską. Zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej około godziny 7:40. Z żywiołem walczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej. Jeden z pracowników zakładu odniósł niegroźne obrażenia. Pożar udało się ugasić.

Pożar fabryki w Koninie

W Koninie, przy ul. Przemysłowej, płonął zakład Fabryki Urządzeń Górnictwa Odkrywkowego. Ogień wydobywał się przez dach. Na miejscu pracowało około 150 strażaków i 45 samochodów gaśniczych z Konina i okolicznych gmin, a także z powiatu kolskiego, tureckiego, pleszewskiego i z Poznania. Hala miała wymiary 100x300 metrów. Pożar objął powierzchnię około 1,5 tys. m kw. - halę o długości 60 m i szerokości 25 m oraz około 300 m kw. dachu przyległej do obiektu drugiej hali. Nikomu nic się nie stało. W trakcie akcji gaśniczej zapalił się wóz strażacki z drabiną. Trwały prace rozbiórkowe na dachu hali.

zdjęcie czarnego dymu unoszącego się nad fabryką w Koninie

tags: #pozar #fabfryki #kolo #zuromina