Firma Lano Meble, której historia rozpoczęła się w 2007 roku, stawiając sobie za cel niezwykłą podróż w świecie drewna, doświadczyła dramatycznego zdarzenia. Założona z marzenia ojca, zafascynowanego sztuką stolarską, szybko przerodziła się w rodzinny biznes. Synowie angażowali się w tworzenie unikatowych i solidnych łóżek dziecięcych. Od pierwszych dni Lano Meble było miejscem, w którym pasja i rzemiosło łączyły się w harmonijny sposób. Od samego początku silnie stawiano na współpracę międzypokoleniową, co umożliwiło tworzenie nie tylko solidnych mebli, ale również trwałego fundamentu rodzinnego biznesu. Każdy z członków rodziny wnosił coś specjalnego do projektów, co nadawało produktom niepowtarzalny charakter. Łóżka nie były jedynie przedmiotami użytkowymi, ale prawdziwymi dziełami sztuki stolarskiej, które emanowały pasją i dbałością o detale. Z biegiem lat firma Lano Meble rozwinęła swoje skrzydła, obejmując swoim zasięgiem cały kraj oraz wiele krajów europejskich. Produkty zdobyły uznanie klientów, a oferta była stale poszerzana o nowe wzory i kreatywne rozwiązania.

Dramatyczny pożar w 2017 roku
Jednak życie firmowego marzenia nie zawsze układa się gładko. W jednym momencie, po wielu latach ciężkiej pracy, doszło do nieoczekiwanej sytuacji. Pożar, który wybuchł 23 listopada 2017 roku, pochłonął pracownię firmy, niszcząc nie tylko miejsce pracy i produkty, ale również część wspomnień i historii. To był moment, który przetestował siłę i determinację właścicieli i pracowników.
Przebieg akcji gaśniczej
Do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Wieruszowie wpłynęło zgłoszenie o pożarze w zakładzie produkcyjnym na terenie gminy Sokolniki. Po dojeździe na miejsce zdarzenia pożarem była objęta hala o wymiarach 25 na 45 metrów. Na miejsce działań skierowano łącznie 12 zastępów jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) i Państwowej Straży Pożarnej (PSP). Pożar w hali produkcyjnej został zauważony 23 listopada przed godziną 3.00 w nocy. W trakcie prowadzonych działań ogień rozprzestrzenił się na drugą halę o wymiarach 5 na 12 metrów, gdzie znajdowały się pomieszczenia socjalne. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, podaniu siedmiu prądów wody w natarciu do wnętrza hali i części biurowej obiektu - podsumowuje mł. bryg. Dariusz Górecki z Państwowej Straży Pożarnej w Wieruszowie. Kolejne cztery prądy wody podano w obronie na sąsiadujące obiekty - hale magazynowe. Działania straży pozwoliły na ugaszenie pożaru i nierozprzestrzenienie się go na pozostałe obiekty. W działaniach uczestniczyło łącznie 12 zastępów straży pożarnej.

Straty i ustalanie przyczyn
Płyty warstwowe zostały powyginane i odkształcone ze względu na działanie wysokiej temperatury, co wskazywało na znaczne straty. Straty wstępnie oszacowano na około milion złotych. Obiekt widział już biegły, a jego opinia ma być znana za około dwa tygodnie. Dokładna przyczyna pożaru zostanie ustalona po zakończeniu dochodzenia prowadzonego przez Policję. Ze wstępnych ustaleń strażaków i relacji pracowników wynika, że ogień wybuchł w części hali produkcyjnej, w której powstają metalowe stelaże do krzeseł. W tym miejscu zakładu nie trudno o iskry ze względu na spawanie czy docinanie elementów. Na szczęście, w wyniku zdarzenia, nikomu nic się nie stało.
Odbudowa i nowa wizja LANO
Zamiast jednak poddać się rozpaczy, firma Lano Meble postanowiła spojrzeć w przyszłość i zjednoczyć siły. Odbudowa nie była tylko odbudową budynków, ale także odbudową ducha firmy. Wspólnota pracowników oraz silna więź sprawiły, że mimo trudności udało się wrócić do działania. Podczas procesu odbudowy narodziła się nowa wizja LANO. Skoncentrowano się na jeszcze wyższej jakości, wprowadzając innowacyjne technologie i ekologiczne rozwiązania. Dziś, patrząc wstecz na te wszystkie lata, firma jest dumna z tego, co osiągnęła. LANO to nie tylko firma meblarska, to historia, w której każdy element ma znaczenie. Drewniane łóżka dziecięce to nie tylko meble, to manifestacja pasji, ciężkiej pracy i zdolności do przekształcania wyzwań w szanse.