W Gliwicach, na przestrzeni lat, dochodziło do znaczących pożarów przemysłowych, które angażowały duże siły straży pożarnej i budziły obawy o bezpieczeństwo. Niniejszy artykuł przedstawia informacje dotyczące kilku takich zdarzeń, koncentrując się na pożarze w Zakładach Napraw Taboru Kolejowego (ZNTK) oraz innych incydentach.
Pożar w Zakładach Napraw Taboru Kolejowego (ZNTK) w Gliwicach
Przebieg zdarzenia i skala pożaru
W sobotę wieczorem na terenie Zakładu Napraw Taboru Kolejowego w Gliwicach wybuchł pożar. Zgłoszenie o wielkim pożarze na terenie ZNTK Gliwice straż pożarna otrzymała po godzinie 19 od pobliskich mieszkańców. Ogień zajął halę o wymiarach około 20 na 70 metrów, co daje powierzchnię około 1,4 tysiąca metrów kwadratowych. Kilkudziesięciu strażaków z Gliwic i sąsiednich miast walczyło w sobotę wieczorem z tym pożarem, który wybuchł na terenie miejscowych kolejowych zakładów naprawczych.

Według wstępnych informacji, w strawionych przez pożar halach działał zakład produkcyjny, wytwarzający artykuły metalowe, w tym specjalistyczne palety dla motoryzacji i innych branż.
Akcja gaśnicza i zaangażowanie służb
Na miejscu pożaru pracowało 19 jednostek straży pożarnej z Gliwic, Chorzowa, Zabrza, Pyskowic, Orzegowa i Knurowa. W akcji gaśniczej uczestniczyło łącznie 17 jednostek strażackich, w tym z Gliwic, Zabrza, Knurowa, Chorzowa, Pyskowic i Rudy Śląskiej-Orzegowa. Pomimo dużej skali zdarzenia, nikt nie został poszkodowany.
Konsekwencje i dogaszanie
Dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji strażakom udało się nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiednie obiekty. Pożar został opanowany, a w sobotę późnym wieczorem trwało jeszcze jego dogaszanie.
Pożar na terenach dawnych zakładów chemicznych w Gliwicach
Szczegóły incydentu i wyzwania dla strażaków
W innej sytuacji, blisko 80 strażaków walczyło z pożarem, jaki wybuchł w jednej z hal dawnych zakładów chemicznych w Gliwicach. Ogień objął cały budynek o powierzchni około 600 metrów kwadratowych. Akcja była oceniana jako bardzo trudna - gdy ratownicy przyjechali na miejsce, płomienie wychodziły już poza objętą pożarem halę. Działania straży utrudniał gęsty, gryzący dym oraz wysoka temperatura. Aneta Gołębiowska z biura prasowego śląskiej straży pożarnej relacjonowała, że ogień objął całą halę, a akcja gaśnicza mogła być prowadzona jedynie z zewnątrz. Strażacy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych. W akcji uczestniczyło ponad 20 zastępów strażackich, między innymi z Gliwic, Zabrza, Bytomia i Chorzowa. Krótko po godzinie 20:00 wieczorem sytuacja nie była jeszcze w pełni opanowana.
Duży pożar śmieci w sortowni odpadów w Ostródzie
Zagrożenia chemiczne i taktyka działań
Szczególnym wyzwaniem było bezpieczeństwo otoczenia. W pobliżu płonącego obiektu znajdowały się inne hale dawnych zakładów chemicznych, obecnie wynajmowane przez różne firmy. Strażacy nie mieli pełnej informacji, jakie materiały były składowane w płonącej i zagrożonych magazynach. Aneta Gołębiowska podkreśliła, że w bliskim sąsiedztwie znajdował się zbiornik z gazem oraz kwasem, a działania ratowników skupiały się między innymi na tym, by nie dopuścić do ich wybuchu. Mimo potencjalnych zagrożeń, nikt nie został poszkodowany, a dla budynków mieszkalnych nie odnotowano zagrożenia.
Inny incydent: Pożar hali magazynowej przy ul. Wincentego Pola (2008)
Okoliczności i przyczyny
W dniu 1 maja 2008 roku, o godzinie 13:04, dyżurny Centrum Ratownictwa w Gliwicach otrzymał telefoniczną informację o pożarze, jaki wybuchł w jednej z hal magazynowych przy ulicy Wincentego Pola. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej, od której zapaliły się magazynowane w hali pianki poliuretanowe.
Szybka interwencja i jej rezultaty
Na miejsce natychmiast wyruszyły wozy gaśnicze Państwowej Straży Pożarnej oraz policjanci. Siedem załóg wozów strażackich ugasiło pożar około godziny 14:20. W tym czasie kilkunastu policjantów z Komisariatu III zabezpieczyło rejon wokół miejsca pożaru. W wyniku pożaru nikt nie doznał obrażeń. Komisja z udziałem specjalistów z dziedziny pożarnictwa miała wyjaśnić dokładne przyczyny pożaru oraz wysokość strat.